Z okazji Międzynarodowego Dnia Ptaków dowiedz się jak zmiana klimatu i presja człowieka wpływają na populacje ptaków w Polsce
01.04.2026
Przyroda nie jest statyczna i niezmienna - to skomplikowany dynamiczny system wzajemnych powiązań. Jak wiele czynników może oddziaływać na funkcjonowanie populacji widać na przykładzie ptaków - jedną z grup kręgowców wykazujących ogromną dynamikę liczebności czy zasięgów. Zmiany klimatu, wpływ działalności człowieka, presja drapieżników czy konkurencja (a także kombinacja tych - często powiązanych ze sobą - czynników) mogą prowadzić do dramatycznych spadków liczebności czy wręcz wymierania lokalnych populacji. Są też jednak gatunki, dla których zmiany w środowisku mogą być szansą na zajęcie nowych terenów i zbudowanie licznych populacji.
Wpływ ocieplenia klimatu na zmiany w awifaunie Polski
Zmiana klimatu promuje przesuwanie się na północ gatunków południowych – szczudłak czy szablodziób to gatunki, które zasiliły listę lęgowych ptaków Polski w czasie kilku ostatnich dekad. Gatunki niegdyś rzadkie – takie jak żołna czy czapla biała – zdecydowanie zwiększają swoje liczebności (a także zasięgi).
Niestety, takie warunki sprzyjają również gościom niepożądanym – inwazyjnym gatunkom obcym (IGO), np. aleksandretcie obrożnej, której lęgi już były w Polsce notowane. Jednocześnie w Polsce obserwuje się regres takich gatunków jak droździk, czyż czy jarząbek, a także reliktów epoki lodowcowej, np. cietrzewia i głuszca, związanych z chłodnym klimatem. Kurczenie się zasięgu lasów borealnych oraz zmiany w strukturze siedlisk powodują, że ptaki te tracą odpowiednie warunki do życia i wraz z ociepleniem ich zasięgi przesuwają się na północ.
Aleksandretta obrożna (Psittacula krameri)
Zimy bez śniegu i ekstremalne zjawiska: nowe wyzwania dla ptaków i ich strategii przetrwania
Bezśnieżne, łagodne zimy wpływają na strategie przetrwania - gatunki, które opuszczały tereny lęgowe i wędrowały „do ciepłych krajów” dzisiaj coraz częściej pozostają na zimę. Jeszcze kilkanaście lat temu obserwacje zimujących żurawi były w Polsce rzadkością – dzisiaj stada liczące setki osobników stają się lokalnie zmorą rolników, żerując na polach. Podobnie rosnące liczebności zimujących i migrujących gęsi (tundrowych, białoczelnych i gęgaw) oraz łabędzi stanowią nie tylko coraz powszechniejszy widok przyciągający ornitologów, ptasiarzy i turystów, lecz również rosnący problem.
Coraz częściej obserwujemy nasilenie zjawisk ekstremalnych – w tym gwałtownych wezbrań i powodzi błyskawicznych, co w przypadku gatunków zasiedlających nisko położone stanowiska na łachach czy rzecznych wyspach stanowi wyrok dla jaj i piskląt. W skrajnych przypadkach zdarza się, że rybitwom czy mewom w sezonie nie udaje się wychować ani jednego młodego.
Utrata przestrzeni życiowej ptaków krajobrazu rolniczego
Jednym z głównych czynników oddziałujących na ptaki jest utrata siedlisk. Zmiany mozaikowej struktury terenów rolniczych w kierunku monokultur oraz pogłębiający się problem z dostępnością terenów podmokłych negatywnie wpływa na szereg, niegdyś pospolitych, gatunków. Znaczące spadki liczebności odnotowują kulik wielki, rycyk czy czajka.
Wartości wskaźnika liczebności ptaków krajobrazu rolniczego (FBI) od lat wskazują trend spadkowy - zarówno w Polsce jak i w całej Europie, mimo iż w przypadku części badanych gatunków (np. pustułki, szpaka, kląskawki czy potrzeszcza) notuje się wzrosty liczebności.
Kulik wielki (Numenius arquata)
Gatunki zyskujące na zmianach środowiskowych
Jest też grupa gatunków, które korzystają ze zmian środowiska związanych zarówno z klimatem, jak i działalnością człowieka (w tym także ochrony). Jednym z najlepszych przykładów jest kormoran, którego liczebność w Polsce wzrosła – niemal od zera - do kilkudziesięciu tysięcy par lęgowych, zasiedlając co roku kolejne obszary dotąd wolne od tego gatunku.
Odbudowa populacji drapieżników – sukces ochrony, ale z wyjątkami
Dzięki wprowadzonej w latach 1980-tych ochronie, a także ograniczeniu stosowania w rolnictwie pestycydów, krajowe populacje odbudowały również ptaki drapieżne. Spektakularny sukces odnotowano w przypadku bielika, którego liczebność wzrosła z kilkudziesięciu par w połowie XX wieku do ponad tysiąca obecnie, co nie byłoby zapewne możliwe bez licznych stref ochrony tworzonych przede wszystkim na terenie Lasów Państwowych.
Podobne tendencje dotyczą innych gatunków, takich jak kania ruda czy sokół wędrowny. Powrót tego ostatniego to zresztą wspólny sukces ornitologów i sokolników prowadzących program reintrodukcji sokoła, na który nałożyła się ogromna plastyczność tego drapieżnika zasiedlającego nie tylko tereny górskie czy leśne, lecz również miasta. Jednocześnie jednak spadki liczebności odnotowuje się w przypadku kobuza, jastrzębia czy trzmielojada.
Sokół wędrowny (Falco peregrinus)
Ptaki jako „narzędzie” monitorowania stanu środowiska
Obecnie obserwujemy proces głębokiej przebudowy krajowej awifauny. Z jednej strony zaznacza się spadek liczebności gatunków wyspecjalizowanych i wrażliwych na zmiany środowiska.
Proces ten wpisuje się w szersze zjawisko przesuwania się granic występowania gatunków – szacuje się, że w Europie mogą one zmieniać się średnio o kilkanaście kilometrów na dekadę.
Z drugiej strony – zwiększa się udział gatunków o dużych zdolnościach adaptacyjnych, elastycznych pod względem wymagań środowiskowych, zdolnych do wykorzystania nowych warunków i zasobów tworzonych przez człowieka.
Nie bez znaczenia pozostaje też wpływ presji ludzkiej – zazwyczaj negatywny, związany z niszczeniem siedlisk i zasobów niezbędnych do funkcjonowania populacji.
Ptaki odzwierciedlają kierunek i tempo zmian, dlatego obserwacje ornitologiczne są dziś nie tylko źródłem wiedzy o ptakach, ale również ważnym narzędziem monitorowania stanu środowiska.