Powrót

Chcesz mieć w ogrodzie motyle? - pozwól kwitnąć pokrzywom zwyczajnym

31.03.2026

Pospolite rośliny, które z łatwością wszędzie spotkasz. W uprawach rolniczych konkurują z wysianymi plonami o dostęp do światła i wody, przez co uznaje się je za niepożądane „chwasty”. Narrację tę niestety bezrefleksyjnie przenieśliśmy na miejskie trawniki i do własnych ogródków, gdzie przez dekady systematycznie, również chemicznie, walczymy z tymi roślinami. Dziś wiele z tych dawnych „chwastów” pojawia się na listach gatunków rzadkich i zagrożonych, a nawet bezpowrotnie znika z naszego otoczenia.

czerwone maki na czarnobiałym tle łąki

Doceń niedocenione czyli „chwasty” we własnym ogrodzie

Pozwól by Twój ogród stał się małym, prywatnym rezerwatem przyrody, w którym dopuszczasz obecność roślin powszechnie uważanych za „chwasty”. To rozwiązanie tańsze, wymagające mniej pracy, a jednocześnie w obliczu kryzysu różnorodności biologicznej wspierające działalność owadów zapylających (i nie mamy tu na myśli tylko  pszczoły miodnej). Nie musisz oddawać „chwastom” całego trawnika czy całej powierzchni ogrodu – wystarczy jego mały fragment, z którego być może i tak nie korzystasz.

Pokrzywa zwyczajna – zmiana perspektywy

Wielu z nas kojarzy się z mało przyjemnymi wspomnieniami i doznaniami - niejednemu przecież zdarzyło się nią "poparzyć". Liście pokrzywy zawierają w sobie  kwas mrówkowy, który „parzy” skórę, pozostawiając na niej charakterystyczne bąble. Jednocześnie to piękna i pożyteczna roślina. Czy wiesz, że pokrzywa zwyczajna to roślina żywicielska dla gąsienic wyjątkowej rusałki pokrzywnika? A z perspektywy Twojego ogrodu doskonały materiał na naturalny darmowy nawóz azotowy. Ty z kolei możesz wzbogacić swoją dietę o cenne minerały gotując z tego cuda zupę (smakuje jak zupa szczawiowa tylko o delikatniejszym smaku) lub wykonać oczyszczający napar do picia.

Specjalistki i generalistki – kto to taki?

Podobne przykłady możemy mnożyć w stosunku do innych „chwastów”. Część gatunków pszczół zbiera pyłek przede wszystkim lub wyłącznie z pewnych dzikich roślin. Dlatego zachowując je w ogrodzie utrzymujesz bazę pokarmową dla zapylaczy. Niektóre np. z „dzikich pszczół” są generalistkami (żywią się nektarem lub pyłkiem z wielu roślin), natomiast inne są specjalistkami (do przeżycia potrzebują konkretny lokalny gatunek rośliny). To oznacza, że różnorodnego pod względem gatunkowym zbiorowiska roślin nie da się całkowicie zastąpić roślinami ogrodowymi, które zakupujemy w sklepach ogrodniczych, a które pierwotnie pochodzą z odległych dla naszych zapylaczy ekosystemów.

Warto też wstrzymać się przed dosiewaniem do trawnika mieszanek łąkowych (w większości przypadków pochodzących z zagranicy). Zawierają nasiona roślin spoza lokalnej puli genetycznej (często z innych stref klimatycznych).

Jak troszczyć się o  trawnik

Warto poczekać i sprawdzić, jakie rośliny kwitną w naszym ogrodzie czy na trawniku przed domem, blokiem. Przekonaj się , jakie nasiona roślin drzemią w naszej glebie.  Pomiń choć raz regularne koszenie, a zdziwisz jaka różnorodność drzemie w Twoim najbliższym otoczeniu. Nie wiesz jak się za to zabrać?

Mozaikowe koszenie

Dobrym rozwiązaniem jest  tzw. mozaikowe koszenie. To kompromisowe rozwiązanie dla nas – użytkowników ogródka, jak i zapylaczy. My możemy korzystać z wypielęgnowanego trawnika, a zapylacze z dzikiego zakątka. Ważne jest też ograniczenie koszenia, na tych wybranych fragmentach, do jednego lub maksymalnie dwóch w sezonie. Dzięki temu utrzymujemy tzw. „taśmę pokarmową” dla różnych gatunków zapylaczy, która jest dostępna przez cały sezon podczas ich letniego bytowania (od wczesnej wiosny do późnej jesieni).
 

Czy znasz „chwasty” ze swojego ogrodu?

Dobrze jest też znać rośliny ze swojego otoczenia. Coraz rzadziej potrafimy rozpoznać i docenić ich właściwości i lecznicze działanie.
Znajomość i rozpoznawanie roślin, jest też istotna przy zwalczaniu Inwazyjnych Gatunków Obcych (IGO). IGO oddziałują negatywnie na różnorodność biologiczną, wpływając na zmniejszenie liczebności populacji (w wyniku silnej konkurencji o dostęp do światła, wody czy siedliska do bytowania) lub doprowadzają do wycofywania się lub zanikania gatunków rodzimych. Ograniczają też bazę pokarmową dla naszych rodzimych gatunków zwierząt.

Przykładem takiej wszędobylskiej rośliny w naszych ogrodach są przymiotno białe, nawłoć późna i nawłoć kanadyjska. To tym roślinom możemy z czystym sumieniem przykleić łatkę „chwastów”.

{"register":{"columns":[]}}