Powrót

Mały nie znaczy porzucony. Nie zabieraj dzikich zwierząt z lasu

Podczas spacerów po lesie łatwo natknąć się na młode zwierzęta. Mała sarna leżąca nieruchomo w trawie, młody zając skulony pod krzewem, pisklęta czy jeże siedzące na ziemi - dla wielu spacerowiczów widok samotnego malucha staje się impulsem do działania. Tymczasem w większości przypadków taka „pomoc” może zrobić więcej szkody niż pożytku.

Na zdjęciu widoczne 3 młode lisy w trawie

Natura wie, co robi 

W większości przypadków młode zwierzę nie jest porzucone. Jego rodzice znajdują się w pobliżu i celowo pozostawiają je samo, by nie przyciągać drapieżników. To naturalne zachowanie, które zwiększa szanse młodego na przetrwanie. Samica sarny potrafi odejść od koźlęcia nawet na kilka godzin, ale cały czas czuwa w pobliżu. Podobnie jest z wieloma gatunkami ptaków – podloty uczące się latać spędzają czas na ziemi, choć rodzice nadal się nimi opiekują. 

Dlatego nie należy zabierać młodych zwierząt z lasu. Oznacza to dla nich ogromny stres i odebranie szansy na wychowanie w naturalnym środowisku. Zwierzę przyzwyczajone do człowieka może mieć później trudności z powrotem na wolność. Co więcej, niektóre gatunki po kontakcie z ludźmi są odrzucane przez stado lub rodziców. 

Co robić z napotkanym samotnym maluchem w lesie? 

Przede wszystkim zachować spokój i dystans. Pamiętaj by: 

  • nie zabierać zwierzęcia do domu,  
  • nie dotykać go ani nie głaskać,  
  • nie karmić ani nie poić,  
  • nie przenosić go „w bezpieczniejsze miejsce” bez konsultacji ze specjalistami,
  • Najlepszą pomocą jest pozostawienie go tam, gdzie został znaleziony.  

Kiedy naprawdę trzeba reagować? 

Interwencja jest konieczna tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy: 

  • zwierzę jest wyraźnie ranne lub wycieńczone, 
  • widać krew, złamania lub zwierzę nie reaguje na bodźce, 
  • zwierzę utknęło w miejscu stwarzającym bezpośrednie zagrożenie (np. przy ruchliwej drodze), 
  • gniazdo zostało zniszczone, a młode nie ma szans na przeżycie bez pomocy,
  • Jednak w takich przypadkach nie należy działać na własną rękę. 

Z kim się skontaktować, gdy zwierzę wymaga pomocy? 

W wielu sytuacjach wystarczy skontaktować się ze specjalistą i opisać zdarzenie. W przypadku znalezionego pisklaka często wystarczy przeniesienie go w bezpieczne miejsce, np. w pobliżu gałęzi. Jeśli jednak sytuacja wydaje się poważna, należy zwrócić się o pomoc do fachowców z odpowiedniego ośrodka. Ich listę można znaleźć na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.  

Zdjęcia (2)

{"register":{"columns":[]}}