Powrót

Przełom w sprawie zniknięcia przedsiębiorcy sprzed 25 lat.

23.09.2026

Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, tworzący tzw. Poznańskie Archiwum X, policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Poznaniu i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, doprowadzili do przełomu w śledztwie dotyczącym tajemniczego zniknięcia Andrzeja Dziamskiego. Mężczyzna zaginął w kwietniu 2001 roku. Skrupulatna praca analityczna i ponowna weryfikacja materiałów dowodowych pozwoliły na pełne ustalenie przebiegu zdarzeń oraz tożsamości osób odpowiedzialnych za ten czyn.

cas


Andrzej Dziamski majętny mechanik i przedsiębiorca wyjechał samochodem ze swojego domu 18 kwietnia 2001 roku. Niedługo potem pod Poznaniem znaleziono jego samochód. Auto miało ślady ostrzelania z broni palnej. Mężczyzna zniknął. Porywacze zwrócili się do rodzino o okup. Krótko potem zamilkli. Andrzej Dziamskiego nie znaleziono do dziś. Istnieje podejrzenie, że został zamordowany.

Przez ponad dwie dekady sprawa pozostawała nierozwiązana. Z ustaleń śledczych wynika, że za zniknięciem mężczyzny stoi zorganizowana grupa przestępcza – tzw. gang „Borusia”. Na czele struktury stał Michał B., mężczyzna o pseudonimie „Boruś”. Przez lata mieszkał poza granicami Polski. Znalazł azyl w Hiszpanii.

W wyniku ścisłej współpracy międzynarodowej oraz sprawnej koordynacji działań poznańskich policjantów ze służbami zagranicznymi, szef gangu został zlokalizowany i zatrzymany na terenie Hiszpanii. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej został przetransportowany do Poznania i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. We wtorek, 22 września, na wniosek prokuratora, sąd aresztował podejrzanego. 

Wcześniej w tej sprawie policjanci doprowadzili do postawienia zarzutów Sebastianowi Rz. ps. "Uśmiech". Damian W. ps. "Donald" przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski. Kolejny członek gangu, Sebastian Sz. ciągle jest poszukiwany.  Piąty z członków grupy Krzysztof K. ps. "Kosa" nie usłyszał zarzutów związanych z uprowadzeniem Andrzeja Dziamskiego. On jak pozostali członkowie grupy jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów osobowych oraz ciężarówek z drogimi towarami. 


Prokurator Łukasz Wawrzyniak 
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu 
 

{"register":{"columns":[]}}