Powrót

Komunikat nr 19/26 (dotyczy wyroku skazującego Natalię S. za zabójstwo swojego partnera)

Komunikat nr 19_26

   Prokuratura Rejonowa w Miastku doprowadziła do skazania Natalii S. (lat 31) w związku z dokonaniem przez nią zabójstwa jej długoletniego partnera Adama D. na karę 10 lat pozbawienia wolności.
   Wyrok w tej sprawie zapadł przed Sądem Okręgowym w Słupsku w dniu 02 marca 2026r. Prócz orzeczonej kary 10 lat pozbawienia wolności, sąd orzekł także od Natalii S.  na rzecz  ojca, brata i siostry Adama D. oraz ich dwójki małoletnich córek po 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
   Natalia S. i Adam D. żyli w związku partnerskim przez około 15 lat. Wspólnie zamieszkiwali w Miłocicach pod Miastkiem. Z tego związku mieli dwie małoletnie córki. Na przestrzeni lat partnerzy rozstawali się i wracali do siebie. Razem nadużywali alkoholu, po spożyciu którego dochodziło między nimi do kłótni i awantur domowych, których najczęstszą przyczyną była wzajemna zazdrość i wzajemne oskarżenia o zdradę. 
   W Sylwestrowy wieczór, 31 grudnia 2023 roku, Natalia S. i Adam D. oraz ich córki, spędzili w towarzystwie sąsiadów. Natalia S. i Adam D. wraz z sąsiadami spożywali alkohol. Koło północy  wraz z sąsiadami wyszli na zewnątrz przywitać Nowy Rok i odpalić petardy. Po przywitaniu Nowego Roku wszyscy rozeszli się do swoich domów, a  córki Natalii S. i Adama D. położyły się spać. Około godziny 2 w nocy, w dniu 01 stycznia 2024 roku, Natalia S. wezwała Policje na interwencję. W związku z otrzymanym zgłoszeniem   do miejsca zamieszkania wymienionych przyjechało dwóch funkcjonariuszy policji. Natalia S. oświadczyła wtedy funkcjonariuszom policji, że pomiędzy nią, a Adamem D. doszło do kłótni. Adam D. zapewnił funkcjonariuszy policji, że dobrowolnie opuści miejsce zamieszkania.
   Adam D. wziął wtedy ze sobą dwie butelki wina i wyszedł z mieszkania. Małoletnie dzieci zostały powierzone pod opiekę sąsiadowi wobec tego, że Natalia S. była pod wpływem alkoholu, gdzie wynik badania wynosił 1,03 mg/1 alkoholu w wydychanym powietrzu. 
   Po opuszczeniu mieszkania Adam D. udał się do swojego brata, gdzie wspólnie pili alkohol. Podczas pobytu Adama D. u brata, Natalia S. kilkukrotnie dzwoniła do  niego, jednak nie odbierał on połączeń przychodzących od wymienionej. 
   W pewnym momencie Adam D. opuścił mieszkanie swojego brata i wrócił do domu. Po wejściu do mieszkania  udał się do pokoju, w którym spała Natalia S. i jej starsza córka. Młodsza córka  spała w drugim pokoju. Powrót do domu Adama D. obudził ich starszą córkę, która spała z matką w pokoju, a w którym wcześniej miało miejsce spotkanie z sąsiadami. Kiedy wszedł do pokoju zostawił tam swoją kurtkę, po czym wyszedł  i udał się przez kuchnię do przedpokoju, gdzie palił papierosa. Gdy palił papierosa miał wypowiedzieć  słowa „zajebię tą kurwę”. 
   Starsza córka obudziła swoją matkę, której powiedziała, że ma przy sobie komórkę. Natalia S. poleciła córce zadzwonić po policje, która zadzwoniła na numer alarmowy. Dyspozytor poinformował małoletnią, że ona i jej matka mają zostać w miejscu w którym przebywają, że pomoc już jedzie.  Pomimo tego Natalia S. wstała z łóżka, udała się do kuchni, z której wzięła nóż kuchenny. Natalia S. trzymając nóż początkowo stała w kuchni, po chwili jednak ruszyła w kierunku przedpokoju. W przejściu między kuchnią, a przedpokojem zobaczyła Adama D. i od razu zadała mu dwa ciosy nożem, jeden w prawy policzek, drugi cios zadała mu w klatkę piersiową powodując ranę kłutą. 
   Adam D. upadł na podłogę w przedpokoju. Natalia S. poleciła starszej córce, aby ta kolejny raz zadzwoniła po policję i żeby wezwała pomoc medyczną. Poleciła córkom aby te nie wychodziły z pokoju. Około godziny piątej nad ranem  funkcjonariusze policji udali się do miejsca zamieszkania Natalii S. i kiedy weszli do wnętrza mieszkania zobaczyli leżącego na podłodze w przedpokoju Adama D., któremu Natalia S. udzielała pomocy prowadząc resuscytację. Jeden z przybyłych na miejsce zdarzenia funkcjonariusz policji wezwał ponownie za pomocą dyżurnego pomoc medyczną, a drugi z funkcjonariuszy przystąpił do resuscytacji Adama D., którą kontynuował do czasu przybycia ratowników medycznych. Przybyli na miejsce zdarzenia ratownicy przejęli akcję ratunkową jednakże po chwili stwierdzili zgon mężczyzny wobec tego, że nie było żadnych funkcji życiowych. 
   Jak ustalono, bezpośrednią przyczyną zgonu Adama D. były następstwa rany kłutej lewej połowy klatki piersiowej w postaci masywnego krwotoku wewnętrznego i zewnętrznego doprowadzającego do wstrząsu niedokrwiennego, w przebiegu którego doszło do zatrzymania akcji serca.
   Natalia S. zarówno w toku postępowania przygotowawczego i sądowego  konsekwentnie nie przyznawała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa. Twierdziła, że noża użyła w obronie własnej, albowiem gdy weszła do przedpokoju, to widziała uniesioną i zaciśniętą w pięść rękę Adama D., a nadto wcześniej była ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej ze strony swojego partnera, który w przeszłości znęcał się nad nią fizycznie i psychiczne, za co został skazany. 
   Nadto w swoich wyjaśnieniach przed Sądem twierdziła, że w chwili zdarzenia użyła noża, aby chronić córki przed pokrzywdzonym pomimo tego, że sama oskarżona w toku postępowania twierdziła, że Adam D.  nigdy nie uderzył córek i nie był wobec nich agresywny. 
   Na etapie postępowania prokuratorskiego, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Miastku, wobec Natalii S. zastosowano  środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.  
   Za popełnienie zbrodni zabójstwa grozi kara nawet do dożywotniego pozbawienia wolności
   Zważywszy na okoliczności, w jakich doszło do zabójstwa Adama D., Prokuratura Rejonowa w Miastku wyrok, który zapadł wobec Natalii S. uznała za słuszny.

Opublikowano 17.03.2026 r.

{"register":{"columns":[]}}