Komunikat nr 51/26 - (dotyczy aktu oskarżenia p-ko sprawy fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu w postaci podpalenia i wysadzenia mieszkania)
Prokuratura Rejonowa w Lęborku skierowała do Sądu Rejonowego w Lęborku akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Ł. w związku z fałszywym zawiadomieniem o zagrożeniu w postaci podpalenia i wysadzenia mieszkania oraz w związku z prowadzeniem samochodu pod wpływem narkotyków. Do powyższej wskazanych zdarzeń doszło w styczniu tego roku w Lęborku.
Jak ustalono, w dniu 02 stycznia 2026r. Piotr Ł. zadzwonił pod numer alarmowy 112 i poinformował o rzekomym zajęciu zakładników oraz podłożeniu materiałów wybuchowych w swoim mieszkaniu. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną i ratowników medycznych. Po negocjacjach mężczyzna został zatrzymany, a w mieszkaniu nie znaleziono żadnych niebezpiecznych substancji.
Podczas negocjacji, Piotr Ł. twierdził, że do akcji przygotowywał się rok i pragnie by było o nim głośno. Po kilkugodzinnych negocjacjach z mężczyzną, podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania, natomiast po jego zatrzymaniu został on przetransportował do SPS ZOZ Lębork, gdzie pozostał na obserwacji na oddziale psychiatrycznym.
W toku śledztwa ustalono, że osobą rzekomo przetrzymywaną jako zakładnik okazała się młoda kobieta, która była tam dobrowolnie i spożywała z nim alkohol oraz pocieszała go po rozstaniu z jej siostrą.
Koszt służb interweniujących na miejscu zdarzenia wyniosły około 4 200 PLN.
Z dalszych ustaleń wynika natomiast, że w dniu 17 stycznia 2026r. Piotr Ł. kierował Fiatem Punto pod wpływem substancji psychoaktywnych. Wtedy to został on zatrzymany podczas kontroli drogowej. Badania potwierdziły obecność w jego organizmie estazolamu i THC, które działają podobnie do alkoholu.
Piotr Ł. przesłuchany w charakterze podejrzanego ostatecznie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, natomiast składając wyjaśnienia stwierdził, że był w ciągu alkoholowym, czuł się źle psychicznie i w pewnym momencie zadzwonił pod numer 112, bo potrzebował pomocy i z niewiadomych przyczyn zaczął gadać głupoty. Przyznał, że gdy zadzwonił pod numer alarmowy, powiedział, że ma zakładnika, chociaż nie była to prawda. Zapewnił, że nikogo nie chciał skrzywdzić i że nie posiadał w mieszkaniu substancji łatwopalnych. Wyjaśnił on także, że od jakiegoś czasu zażywa tabletki nasenne. Dzień przed kontrolą drogową zażył tabletkę nasenną, zapalił też THC. W dniu kontroli był jednak przekonany, że w jego krwi nie ma już żadnych substancji.
Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że Piotr Ł. nie jest chory psychicznie, jednak jest uzależniony od alkoholu i środków psychoaktywnych i powinien podjąć leczenie odwykowe w warunkach szpitalnych.
Za popełnienie przestępstwa fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Opublikowano 02.07.2026 r.