Powrót

Przemoc ze strony bliskich boli najbardziej.

28.07.2026

Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Jaworznie toczy się dochodzenie przeciwko Sebastianowi G. Mężczyzna odpowie za krzywdy wyrządzone własnej matce. W ubiegłym tygodniu został aresztowany.

Przemoc ze strony bliskich boli najbardziej.

Okoliczności sprawy
21 lipca bieżącego roku do Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie zgłosiła się 56-letnia kobieta, która zdecydowała się złożyć zawiadomienie o tym, iż padła ofiarą szeregu bezprawnych zachowań ze strony własnego syna – Sebastiana G. Jak zeznała, od 6 miesięcy podejrzany znęcał się nad nią zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Podczas regularnie wszczynanych awantur, często będąc pod wpływem alkoholu, 32-latek stosował wobec niej wyzwiska, zakłócał jej spoczynek nocny i formułował rozmaite groźby. Zgodnie z relacją pokrzywdzonej, około 3 tygodnie wcześniej, w trakcie scysji domowej, syn przyłożył jej nóż do szyi i zapowiedział, że pozbawi ją życia. Zdarzały się ponadto sytuacje, gdy podejrzany brutalnie wybudzał matkę ze snu, ściągał z niej kołdrę i wyrzucał z mieszkania. Postępowanie mężczyzny z czasem skutkowało tym, że pokrzywdzona starała się kłaść do łóżka ubrana, aby móc możliwie najszybciej uciec przed agresją syna. 
Obok opisanych wyżej zachowań, Sebastian G. dopuszczał się na szkodę 56-latki również aktów przemocy fizycznej. Wielokrotnie uderzał ją po głowie i innych częściach ciała, używając do tego m.in. metalowego czajnika. Dodatkowo szarpał pokrzywdzoną za włosy, częściowo je wyrywając.
Z powodu powtarzających się napadów furii podejrzanego, kobieta nieraz zmuszona była do ratowania się ucieczką przez okno i proszenia sąsiadów o wezwanie Policji . Podczas jednej z awantur Sebastian G. zniszczył telefon poszkodowanej, a przy innej okazji wybił szyby w oknie mieszkania. Demolował także klamki w drzwiach lokalu i rozrywał korespondencję pocztową. 
Przytoczone zdarzenia ostatecznie spowodowały, że cierpliwość 56-letniej pokrzywdzonej uległa wyczerpaniu i kobieta odważyła się przerwać milczenie.

Zatrzymanie, zarzuty i tymczasowe aresztowanie
Wczesnym rankiem następnego dnia po otrzymaniu zgłoszenia policjanci zatrzymali Sebastiana G. i doprowadzili go do Prokuratury Rejonowej w Jaworznie. Tam mężczyzna usłyszał zarzut, na który złożyły się następujące przepisy kodeksu karnego: 207§ l (znęcanie),  art. 190 § l (groźby karalne), art. 157 § 2 (spowodowanie uszczerbku na zdrowiu trwającego do 7 dni) oraz art. 288 § l (zniszczenie cudzej rzeczy ruchomej).
Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które nie znalazły dotąd potwierdzenia w żadnym innym dowodzie. 
Wobec dużego prawdopodobieństwa wystąpienia matactwa procesowego, a także z racji istnienia realnej obawy ponowienia przez podejrzanego aktów agresji na szkodę matki, prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Sebastiana G. na 3 miesiące.
Sąd przychylił się do stanowiska oskarżyciela publicznego i orzekł o izolacji mężczyzny.

Zagrożenie karą
Zgodnie z art. 207 § 1 kodeksu karnego, kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Taka sama sankcja – w myśl art. 288 § 1 kodeksu karnego – grozi za zniszczenie cudzej rzeczy ruchomej. Z kolei za kierowanie gróźb o zakazanej prawem treści można trafić do zakładu karnego nawet na 3 lata (art. 190 § 1 kodeksu karnego). Natomiast sprawca naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia innej osoby, trwającego nie dłużej niż 7 dni, powinien liczyć się z odpowiedzialnością w postaci grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 157 § 2 kodeksu karnego).

Rzecznik prasowy
Bartosz Kilian

{"register":{"columns":[]}}