Zimowla w pasiece pszczelej
26.01.2026
W województwie pomorskim mróz trzyma mocno, śnieg zasypał pola, lasy i pasieki, a prognozy nie dają większych nadziei na szybkie ocieplenie. Właśnie w takiej scenerii Pesty - maskotka znana z kampanii #PlantHealth4Life - spędziła popołudnie w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w Gdańsku przysłuchując się opowieści o tym, co pszczoły robią zimą.
Zimowla to piękne, staropolskie słowo, które opisuje czas ograniczonej aktywności pszczół, wymuszonej przez warunki pogodowe. Zaczyna się zwykle po ostatnich jesiennych oblotach, w listopadzie lub grudniu i trwa od około 100 do nawet 150 dni. To okres, w którym pszczoły nie opuszczają ula, nie latają po nektar i pyłek, a cała ich energia skupia się na jednym: przetrwać zimę.
Pesty słuchał z uwagą, gdy pszczelarze opowiadali, że zimą w ulu wcale nie jest „martwo”. Wręcz przeciwnie – pszczoły zawiązują kłąb zimowy, kulistą strukturę złożoną z tysięcy owadów, która przez całą zimę pozostaje w delikatnym, pulsującym ruchu. W centrum kłębu znajduje się matka – tam temperatura sięga około 25°C. Im dalej na zewnątrz, tym chłodniej. Pszczoły nieustannie wymieniają się miejscami: te zziębnięte przesuwają się do środka, a ogrzane wychodzą na zewnątrz, by pomóc utrzymać stałą temperaturę całej rodziny. To niezwykle oszczędny i doskonale zorganizowany system. Ciepło powstaje dzięki przemianie materii – pszczoły spalają zapasy zimowe, które są jednocześnie ich pokarmem i „opałem”. Co ciekawe, taka rodzina zużywa zaledwie 20–30 gramów zapasów dziennie, czyli około kilograma na miesiąc. Warunek? Pszczoły muszą być młode, zdrowe, a zimowla dobrze przygotowana.
Tegoroczna zima na Pomorzu daje się we znaki nie tylko ludziom. Gruba warstwa śniegu przykrywa wylotki uli, temperatury długo utrzymują się poniżej zera, a o odwilży na razie nie ma mowy. Jak podkreślali pszczelarze świeży śnieg nie jest największym zagrożeniem – przez jego warstwy powietrze wciąż może się dostawać do ula. O wiele groźniejsze są hałas, wilgoć i niepotrzebne niepokojenie pszczół.
Podczas wizyty Pesty szybko stało się jasne, że o zimowli myśli się już latem. To wtedy ocenia się siłę rodzin, ilość ramek i zapasów, wiek pszczół oraz stan matek. Każda rodzina jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Zbyt duża ilość pokarmu, źle ułożone gniazdo, czy nadmiar wilgoci mogą zimą zemścić się bardzo boleśnie.
Choć pszczoły zimą pracują „w ciszy”, pszczelarz wcale nie próżnuje. To idealny czas na: przetapianie woszczyny i przygotowanie ramek, dezynfekcję sprzętu i konserwację pracowni, wyrób świec z wosku pszczelego, a także udział w szkoleniach i spotkaniach.
Zimowla to jeden z najtrudniejszych okresów w całym pszczelarskim roku. Choć niewidoczna dla oka, decyduje o sile rodzin wiosną i o tym, jak będzie wyglądał cały sezon. Dobrze przygotowane, zdrowe pszczoły potrafią bez problemu dotrwać do pierwszych wiosennych oblotów, które zazwyczaj pojawiają się na początku marca.