List Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku
20.03.2026
Odejście pana Stanisława Kędzielawskiego ogarnęło smutkiem uczniów, społeczność szkoły, absolwentów oraz wszystkich którzy mieli zaszczyt Go poznać i z Nim współpracować.
Wśród wciąż spływających kondolencji na szczególną uwagę zasługuje list Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, skierowany do społeczności Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Wojciecha Kossaka w Łomży.
Szanowny Pan Profesor Adam Świerżewski jest absolwentem naszej Szkoły (rok ukończenia 1998).
Gorąco dziękujemy za piękne słowa i pamięć.
Gdańsk, 16.03.2026 r.
prof. ASP dr hab. Adam Świerżewski
Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku
Szanowna Wspólnoto Liceum Plastycznego w Łomży,
z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu Stanisława Kędzielawskiego. Dla wielu z nas był nauczycielem. Dla mnie był kimś, od kogo naprawdę wszystko się zaczęło.
Prowadził pracownię rysunku. A przecież dobrze wiemy — od rysunku zaczyna się wszystko. Patrzenie. Myślenie. Odwaga.
To właśnie tam, w tej pracowni, uczyliśmy się, że kreska nie jest tylko śladem ołówka na papierze. Jest decyzją. Gestem. Czasem ryzykiem. Profesor Kędzielawski często mówił o odwadze twórczej — o tym, że gest prowadzenia kreski jest zawsze jej emanacją.
Był cichym obserwatorem. Potrafił długo patrzeć na nasze rysunki, nic nie mówić. A potem jednym zdaniem przesunąć wszystko — naszą pracę, nasze myślenie, nasze patrzenie. Nagle zaczynaliśmy rozumieć trochę więcej.
Czasem miał też odwagę rysować razem z nami. To było dla nas ważne. Pokazywał w ten sposób, że rysunek nie jest tylko zadaniem do wykonania, ale wspólnym doświadczeniem — czymś, w czym nauczyciel i uczniowie mogą spotkać się naprawdę.
My, uczniowie, mówiliśmy o nim czasem z życzliwością „Kędziel". Było w tym trochę młodzieńczej swobody, ale też dużo sympatii i bliskości, którą potrafił zbudować w pracowni.
Do dziś mam w archiwum jeden z rysunków z tamtego czasu. Postać. Wracałem do niej wiele razy. Zaczynałem ją od nowa po jego korektach, próbując zrozumieć, co naprawdę chciał mi wtedy pokazać. Myślę, że w gruncie rzeczy nadal nad nią pracuję.
Kiedy spotykaliśmy się już po latach, zawsze z prostą ciekawością pytał, czy odnajduję się w świecie. To było bardzo w jego stylu — bez wielkich słów, ale z prawdziwą uważnością na drugiego człowieka.
Dziś, jako rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, wiem jeszcze mocniej, jak ogromne znaczenie mają tacy nauczyciele. Tacy, którzy potrafią zapalić w człowieku coś bardzo prostego — ciekawość, odwagę i potrzebę szukania własnej drogi.
Profesor Kędzielawski był właśnie takim nauczycielem.
Z wdzięcznością
prof. ASP, dr hab. Adam Świerżewski
Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku
absolwent Liceum Plastycznego w Łomży