Akt oskarżenia za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu skutkującego zgonem
09.01.2026
Prokurator Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia - Śródmieścia skierował do Sądu Okręgowego III Wydziału Karnego we Wrocławiu akt oskarżenia przeciwko Mateuszowi W. w związku ze zdarzeniem z dnia 23 września 2024 roku we Wrocławiu.
Mateusz W., lat 33, został oskarżony o to, że w dniu 23 września 2024 roku we Wrocławiu spowodował u pokrzywdzonego uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu poprzez dźgnięcie go nożem w klatkę piersiową po stronie prawej u jej szczytu, co doprowadziło do niewydolności krążeniowej i oddechowej, a w konsekwencji do śmierci pokrzywdzonego, tj. o czyn z art. 156 § 3 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.
Ponadto oskarżono go, o to, że w tym samym dniu i miejscu dźgnął nożem w plecy - na wysokości łopatki prawej - drugiego pokrzywdzonego, powodując u niego obrażenia w postaci rany ciętej tylnej ściany klatki piersiowej o długości około 5 cm, które to obrażenia naruszyły czynności narządów jego ciała na okres poniżej dni 7, tj. o czyn z art. 157 § 2 k.k. oraz o to, że posiadał wówczas, wbrew przepisom ustawy, substancję psychotropową w postaci 90 tabletek Clonozepamum , tj. o czyn z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
W toku śledztwa ustalono, że Mateusz W. w dniu 23 września 2024 roku w godzinach wieczornych przy sklepie na ulicy Marii Curie-Skłodowskiej spożywał alkohol ze znanymi mu z widzenia mężczyznami. W trakcie tego spotkania podeszli do nich dwaj mężczyźni, z którymi po pewnym czasie wdał się w awanturę. Mateusz W. odszedł z miejsca zdarzenia, jednak po pewnym czasie wrócił trzymając w ręku nóż. Mężczyźni kontynuowali awanturę, w trakcie której nawzajem kopali się. Po chwili pokrzywdzeni zaczęli biec w kierunku placu Grunwaldzkiego W międzyczasie Mateusz W. zadał im ciosy trzymanym w ręku nożem. Przypadkowi świadkowie o zaistniałej sytuacji zawiadomili Policję i Pogotowie Ratunkowe. Mateusz W. został zatrzymany przez policjantów, gdy próbował wsiąść do autobusu.
Na etapie postępowania przygotowawczego Mateusz W. początkowo przyznał się do popełnienia czynów na szkodę pokrzywdzonych. W toku śledztwa zmienił swoje stanowisko i nie przyznał się do tych czynów, wskazując, że działał w warunkach obrony.
Za zarzucany czyn Mateuszowi W. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 5 lat, a także kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Karolina Stocka-Mycek
Rzecznik prasowy
Prokuratury Okręgowej
we Wrocławiu