Ministra Katarzyna Kotula: Feminatywy to realny gest równego traktowania.
25.06.2026
Jako pierwsza członkini rządu w grudniu 2023 roku przysięgałam jako Ministra ds. Równości a teraz jestem Pełnomocniczką. Czy obrażam się, gdy ktoś mówi inaczej? Nie, bo w naszej dyskusji o feminatywach najważniejszy jest wybór. Każda z nas i każdy z was ma prawo decydować, jak chce być nazywana albo nazywany w swojej pracy. - mówiła podczas otwarcia 16. Forum HR-owców Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równości Katarzyna Kotula
25 czerwca Szefowa Służby Cywilnej Anita Noskowska-Piątkowska, Departament Służby Cywilnej oraz Rada Języka Polskiego zorganizował Forum HR Służby Cywilnej dotyczące feminatyw. W wydarzeniu udział wzięła Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równości Katarzyna Kotula, która podczas otwarcia wydarzenia mówiła o stosowania feminatywów
Szefowa Służby Cywilnej zaznaczyła, że język stanowi podstawowe narzędzie pracy w służbie cywilnej, a zarazem jeden z najważniejszych mostów łączących instytucje państwa z obywatelkami i obywatelami.
Żeby uciąć na wstępie - to nie jest „wymysł naszych czasów”, to przede wszystkim historia Polski, gdyż żeńskie końcówki w języku polskim obecne były nawet w II RP. - podkreśliła Ministra Katarzyna Kotula
Czym są Feminatywy
Feminatywy to żeńskie formy rzeczowników takich jak zawody, tytuły, funkcje, czy stanowiska. Ich tradycja w języku polskim sięga II RP, gdzie po wywalczeniu przez Polki praw wyborczych pierwszy raz używano słów takich jak “posłanka” czy “ministra”.
Wprowadzanie feminatyw do dokumentów urzędowych, na wizytówkach, w podpisach maili to nie jest gest symboliczny bez znaczenia. To realny sygnał równego traktowania, który każda urzędniczka i każdy urzędnik mogą dać swoim współpracownikom i obywatelom, z którymi się kontaktują.
Zachęcam dyrektorki i dyrektorów wszystkich urzędów, kierowniczki i kierowników zespołów: dajcie swoim pracownicom wybór. Pozwólcie, by formularze, regulaminy i komunikacja wewnętrzna odzwierciedlały tę różnorodność, którą administracja publiczna już dawno reprezentuje. Równe traktowanie zaczyna się od języka, którym mówimy o sobie nawzajem.
- mówiła Ministra Kotula
Jeżeli potrafimy powiedzieć „nauczycielka”, „sprzątaczka”, „księgowa”, to także „chirurżka” czy „psycholożka”. Język ma znaczenie.
- podkreśliła na koniec Pełnomocniczka Rządu