Powrót

Koordynator służb specjalnych gościem „Kropki nad i”

17.06.2026

- Niemcy są sojusznikiem, partnerem. Mamy trudne sprawy, mamy czasami trudne relacje, ale to, co wyprawia Bąkiewicz i wspierający go PiS, naprawdę jest absolutnym skandalem. To jest działanie przeciwko Polsce. To jest po myśli Kremla, żeby skłócać Polaków z Niemcami - podkreślił minister Tomasz Siemoniak na antenie TVN24, komentując wydarzenia, do których doszło w Berlinie i wypowiedzi polityków PiS w tej sprawie.

Kadr z programu telewizyjnego. Po lewej stronie siedzi minister Tomasz Siemoniak w ciemnym garniturze i krawacie, zwrócony w stronę rozmówczyni widocznej od tyłu po prawej stronie. W tle nocny widok na oświetlone okna budynków. Na dole ekranu znajdują się paski informacyjne z nagłówkiem dotyczącym wypowiedzi o akcji w Berlinie oraz logo stacji telewizyjnej.

W środę, 17 czerwca br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i”.

Policja i ABW intensywnie działają ws. morderstwa w Białej Podlaskiej

Tematem rozmowy było morderstwo, do którego doszło w Białej Podlaskiej. Ofiarą był 44-letni Rosjanin, znany z krytyki Putina.

Intensywnie działa Policja i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć, bo by to zaszkodziło działaniom. Natomiast jest to priorytet dla Policji, dla służb i wiązane jest to oczywiście z aktywnością tej osoby, bo niewątpliwie krytykował Putina, Kadyrowa, różne istotne osoby w rosyjskiej polityce. Robił to na różne sposoby, też takie niekonwencjonalne

– poinformował minister Tomasz Siemoniak.

Jednocześnie dodał, że najbardziej prawdopodobna hipoteza jest taka, że padł ofiarą właśnie dlatego, że taką działalność prowadził.

Natomiast trzeba sprawę wyjaśnić. Trwają bardzo intensywne czynności Policji oraz ABW i nasze służby w tych sprawach działają bardzo profesjonalnie

– zaznaczył.

Odniósł się również do doniesień związanych z groźbami, kierowanymi do ofiary i kwestii ochrony.

Taką propozycję otrzymywał wielokrotnie i ze strony Policji, i ze strony ABW. Konsekwentnie tej ochrony odmawiał. Nie czuł się zagrożony. Uważał, że te pogróżki nie mają większego znaczenia dla niego. Niestety, z wielkim ubolewaniem to muszę powiedzieć, nie przyjął tych propozycji, które były wobec niego kierowane, także w ostatnim czasie

– wyjaśnił minister koordynator.

Minister Tomasz Siemoniak o Bąkiewiczu: Celem była zadyma

Koordynator służb specjalnych był pytany o wydarzenia z Berlina z udziałem członków Ruchu Obrony Granic na czele z Robertem Bąkiewiczem.

Ewidentna prowokacja ludzi, którzy są zawodowymi prowokatorami, bo pan Bąkiewicz odnajduje się we wszystkich sytuacjach, gdzie może być jakaś absolutna awantura

– stwierdził.

Jak tłumaczył, czas nie był przypadkowy, gdyż obchodzimy 35. rocznicę traktatu o dobrym sąsiedztwie, a wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podpisywał ważną umowę z niemieckim ministrem obrony.

Tutaj nie miejmy złudzeń, że grupa Bąkiewicza to była jakaś pokojowa delegacja, która chciała złożyć wieniec i uszanować polskie ofiary. Chodziło o zadymę, dostali zadymę. To, że w Polsce ktoś tego broni i to są, wydawałoby się poważni politycy, jest absolutnie skandaliczne

– powiedział minister Tomasz Siemoniak. 

Skomentował również wypowiedzi polityków PiS.

Pan Czarnek, wedle PiS kandydat na premiera, porównał to, co się wydarzyło wczoraj w Berlinie, do II wojny światowej, do ofiary Polaków. Przecież to był absolutny skandal, że może coś takiego Czarnkowi przyjść do głowy, że zadyma w Berlinie ma cokolwiek wspólnego z polską ofiarą w czasie II wojny światowej

– mówił.

Jednocześnie dodał, że jest to dla niego działanie absolutnie niezrozumiałe.

Jak poważni ludzie mogą w coś takiego wchodzić, mając świadomość, jak ważne dla naszego bezpieczeństwa są Niemcy, są tam bazy amerykańskie i to jest pewien system. Jesteśmy w NATO, jesteśmy w Unii i ostrzejsze atakowanie Niemiec niż Rosji jest po prostu wbrew polskim interesom

– zaznaczył.

Nadawanie imienia „bohaterów UPA” jest nieakceptowalne

Kolejnym tematem rozmowy była propozycja prezydenta dotycząca odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego w związku z decyzją o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „bohaterów UPA”.

Minister przyznał, że należy do tych osób, które oburzyła decyzja Ukraińców.

Myślę, że znakomita większość Polaków tak dokładnie uważa, że nadawanie imienia „bohaterów UPA” jest nieakceptowalne i skandaliczne. Natomiast mamy sytuację, w której ruch należy do Ukrainy, ruch należy do prezydenta Zełenskiego. Dobrze, że sprawa Orderu Orła Białego jest w jakiejś mierze zawieszona. Była kapituła, prezydent Nawrocki żadnej decyzji nie podjął

– tłumaczył.

Zdaniem koordynatora służb specjalnych, pokazujemy mądrość i cierpliwość, że tego konfliktu w tym momencie nie eskalujemy.

Za moment konferencja odbudowy Ukrainy, bardzo prawdopodobna wizyta prezydenta Zełenskiego. Lepiej, żeby Zełenski wykonał ruch wcześniej, zanim przyjedzie. To jest dla mnie oczywiste, że jest to w interesie Ukrainy i w interesie Polski.  Oczekujemy, że strona ukraińska, która ten kryzys wywołała, ten kryzys zamknie

– powiedział.

Stwierdził również, że rosyjskie służby są bardzo zainteresowane tym, żeby następowały różne antyukraińskie akty w Polsce.

Właśnie pokazujące, że to niby Polacy w taki sposób reagują. To napięcie, ten konflikt jest po prostu w interesie Rosji. To są argumenty też dla prezydenta Zełenskiego, że nie warto brnąć w UPA, nie warto brnąć w tego rodzaju sytuacje, tylko znaleźć wyjście z tego, co oni sami zrobili. Rosja jest bardzo aktywna w tego rodzaju sprawach i potrafi dolewać oliwy do ognia

– podsumował.

Nie wolno podszywać się pod funkcjonariuszy 

Minister Tomasz Siemoniak odniósł się również do sprawy samozwańczych patroli na dworcach w Warszawie.

Tutaj Policja zaczęła działać. Nie ma absolutnie zgody na to, żeby ktokolwiek kogokolwiek legitymował. To jest właśnie działanie à la Bąkiewicz. Takie udawane kontrole, jak na granicy w zeszłym roku

– wyjaśnił. 

Są paragrafy na to. Nie wolno się podszywać pod funkcjonariuszy, nie wolno nikogo legitymować. Są służby, które mogą panią redaktor, czy mnie wylegitymować i nikt inny tego nie może robić

– podkreślił.

{"register":{"columns":[]}}