Powrót

Koordynator służb specjalnych gościem „Rozmowy Piaseckiego”

01.06.2026

- Z wieloma ludźmi się dzieją złe rzeczy, zwłaszcza gdy fałszywe poczucie anonimowości w internecie, daje im płaszczyznę do takiego działania. Ostatnie zatrzymania to jest świetna robota Policji, Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. One pokazują, że nikt nie jest bezkarny, nikt nie jest do końca anonimowy, jeśli popełnia przestępstwa - podkreślił minister Tomasz Siemoniak na antenie TVN24, mówiąc o serii fałszywych alarmów.

Zdjęcie przedstawia wnętrze studia telewizyjnego. Przy stole siedzą minister Tomasz Siemoniak (po prawej) i redaktor Konrad Piasecki (po lewej, tyłem do obiektywu). Na stole dwie szklanki z wodą, telefon, materiały. Po bokach zdjęcia widać fragmenty kamer i oświetlenia studia. Za ministrem szare tło z niebieskimi i żółtymi paskami.

W poniedziałkowy poranek (1 czerwca br.) minister członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktora Konrada Piaseckiego.

Działania służb w sprawach fałszywych alarmów

Jednym z głównych tematów rozmowy były zatrzymania w sprawie wywoływania fałszywych alarmów.

Niewątpliwie adresowali się do środowisk politycznych, więc gdzieś tutaj motywacja polityczna była. Natomiast biorąc pod uwagę te okoliczności, które zostały ujawnione, młody wiek, to jest chęć jakiejś pseudoprzygody, pokazania właśnie umiejętności hakerskich

– wyjaśnił minister Tomasz Siemoniak.

Odniósł się również do zatrzymania mecenasa w innej sprawie związanej z fałszywymi alarmami.

Jest to zdumiewające, bo jako adwokat ma przecież pełną świadomość, co jest przestępstwem, a co nie jest przestępstwem i jaką karę może ponieść

– powiedział. 

Redaktor Konrad Piasecki dopytywał o wątek rosyjski w sprawach fałszywych alarmów.

Na razie nie ma takiego wątku. Natomiast od kilku lat do każdej sprawy, która odstępuje od normy, tego rodzaju wątek jest zakładany jako możliwy, bo jesteśmy krajem, który bije niechlubny rekord jako cel ataków hakerskich różnych służb ze Wschodu. Mieliśmy sparaliżowany szpital, mnóstwo takich sytuacji właśnie dotyczących cybersfery. W związku z tym naturalnie, że Policja i prokuratura prowadząc śledztwo, zakładają, że taki wątek jest. Na razie on nie znajduje potwierdzenia

– zaznaczył koordynator służb specjalnych.

Jak tłumaczył, Rosja natychmiast dolewa oliwy do ognia w wojnie informacyjnej do wszystkiego, co służy polaryzacji w Polsce i pogorszeniu relacji Polski z Ukrainą.

Nawet jeśli nie mieli z tym nic wspólnego w sensie wykonywania, nic na to w tym momencie nie wskazuje, to natychmiast takie sytuacje wykorzystują. Hakerzy, cyberprzestępcy, cyberszpiedzy ze Wschodu uczą się, jak wykorzystywać pewne sytuacje i jak łatwo jest w Polsce doprowadzić do ogromnych emocji politycznych. Interwencja strażaków, policjantów, pogotowia nagle staje się tematem numer jeden na kilka dni

– podsumował.

„To jest po prostu utrata serc Polaków”

Podczas rozmowy poruszono kwestę propozycji prezydenta dotyczącej odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Minister Tomasz Siemoniak określił decyzję o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „bohaterów UPA” jako wielki błąd Zełenskiego.

Działanie prezydenta Zełenskiego jest nieakceptowalne. To, że UPA, zbrodnicza organizacja odpowiedzialna za mordowanie Polaków na Wołyniu, w jakikolwiek sposób jest honorowana, jest absolutnie fatalne. Natomiast wszystkie działania powinniśmy podejmować z punktu widzenia polskich interesów, a polski interes to jest Ukraina walcząca z Rosją, broniąca Europy przed Rosją

– stwierdził.

W opinii ministra koordynatora wszelkie nerwowe, emocjonalne ruchy nie są dobre.

Oczywiście trzeba powiedzieć, zareagować, protestować, potępiać. Natomiast podejmowanie takich ruchów, jednak formalnych, bo to jest odebranie orderu, wymaga namysłu i zważenia polskiego interesu. Jasne, że to się odbywa na takiej płaszczyźnie moralno-historycznej. Ona ma swoją dynamikę i tak zawsze będzie. Natomiast po to mamy przywódców, po to są władze, żeby ważyć interes Polski w każdym momencie

– wyjaśnił.

Jednocześnie dodał, że prezydent na razie zwołał kapitułę i zobaczymy, co się z tą sprawą będzie dalej działo.

Nie rozumiem tego postępowania Zełenskiego. To jest fatalny błąd. To jest po prostu utrata serc Polaków, co jest jakby kategorią polityczną, wojenną, gdzie powinien takie rzeczy ważyć. My musimy patrzeć na swoje własne interesy. Nie jest w interesie Polski zerwanie z Ukrainą czy brak wsparcia dla Ukrainy

– zaznaczył.

Intensyfikacja działań rosyjskich służb wobec Polski

W kontekście ostatniego zatrzymania pracownika jednego z zakładów Polskiej Grupy Zbrojeniowej, minister koordynator przyznał, że wszystkie znaki wskazują na intensyfikację działań rosyjskich służb wobec Polski.

To jest bardzo niepokojące, że te osoby dokumentują różne obiekty infrastruktury. Może to oznaczać, że akty dywersji, coś, z czym się mierzymy od kilku lat, są znowu w rosyjskim chorym planie

– przestrzegł.

Zwracam uwagę na taką serię, jaką mamy, bo był szpieg w MON kilka miesięcy temu. To duże osiągnięcie służb, jego wykrycie i rozpracowanie. Natomiast 12 maja ABW zatrzymała trzy osoby współpracujące z rosyjskimi służbami

– mówił.

Sprawy Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego 

Koordynator służb specjalnych był również pytany o miejsca pobytu Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

Gdzie jest Ziobro, to wiadomo. Wyjechał do Stanów Zjednoczonych

– stwierdził.

Tego rodzaju sprawy lubią ciszę, działanie służb lubi ciszę. Ktoś, kto w sposób umiejętny próbuje się ukrywać, musi się liczyć z tym, że służby będą mądrzejsze, będą szybsze

– dodał.

Zwrócił również uwagę na różnice w sprawach Ziobry i Romanowskiego. W przypadku byłego ministra sprawiedliwości nie ma na razie wystawionego ENA.

Romanowskiego ścigamy i szukamy, tyle mogę na ten temat powiedzieć. Jego sytuacja jest inna. Ma europejski nakaz aresztowania. W związku z tym w żadnym kraju, który uznaje ENA, nie może się czuć bezpieczny

– podkreślił.

{"register":{"columns":[]}}