Minister Tomasz Siemoniak gościem programu „Jeden na jeden”
25.09.2026
- Rosja uważa, że strategia zaduszenia gospodarki Ukrainy jest skuteczna, stąd uderzenia w przejścia graniczne i naloty dzienne. Straty gospodarcze Ukrainy w ostatnich tygodniach są naprawdę ogromne - mówił koordynator służb specjalnych w programie „Jeden na jeden” na antenie TVN24.
W piątek, 25 września br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Agaty Adamek w programie „Jeden na jeden”.
Eskalacja działań Rosji jest absolutnie widoczna
Koordynator służb specjalnych był pytany o słowa wicepremiera Radosława Sikorskiego, że „Rosjanie szykują coś dużego”.
Służby Zachodu, nasze służby są tutaj bardzo wyczulone na to, żeby nie straszyć, ani nie minimalizować niczego, żeby działać adekwatnie. Ta wypowiedź wicepremiera Sikorskiego jest, wyraźnie chcę to powiedzieć, oceną polityczną. Gołym okiem widać, co robi Rosja i że nie chce pokoju
– mówił minister Tomasz Siemoniak.
Jednocześnie wyjaśnił, że jest dość szerokie przekonanie o tym, że Rosja eskaluje i będzie eskalowała.
To oczywiście jeszcze nie jest taki moment, w którym Ukraina nie ma środków do prowadzenia wojny. Natomiast tydzień po tygodniu Rosja konsekwentnie zadusza gospodarkę ukraińską. Ta eskalacja działań jest absolutnie widoczna
– zaznaczył.
Ocenił też, że Rosja powoli podnosi poprzeczkę napięcia. Wymienił drony, uderzenia w przejścia graniczne.
To jest świadome działanie, uderzanie w naszą odporność i takie przyzwyczajenie do coraz gorszych rzeczy. To jest niesłychanie trudny moment. O tym mówi wicepremier Sikorski, o tym mówi sekretarz generalny NATO, o tym mówią przywódcy wielu krajów. Tych wypowiedzi w ostatnim czasie jest bardzo dużo. Z takim wspólnym mianownikiem, jak mianownik Sikorskiego, że Rosja coś szykuje. To jest przekonanie biorące się ze znajomości historii Rosji i sposobów działania Putina. Te wszystkie okoliczności muszą nas mobilizować, nie straszyć ludzi, tylko mobilizować do działania
– podsumował.
Pożar stacji Starlinków to celowe działanie
Minister Tomasz Siemoniak przekazał również informacje dotyczące pożaru stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink pod Warszawą.
Z wysokim prawdopodobieństwem uważamy to za celowe podpalenie
– powiedział.
Był również pytany, czy mogą za tym stać rosyjskie służby.
Oczywiście mieliśmy takich przypadków już całe mnóstwo od trzech i pół roku, dlatego to się samo nasuwa. Natomiast, żeby to wiarygodnie stwierdzić, potrzeba dowodów. Prokuratura zleciła czynności Policji i ABW. Będziemy informowali tutaj o postępach tego śledztwa. Sprawa jest niewątpliwie poważna
– tłumaczył.
Kiedy już wiadomo, że jest to działanie czynnika ludzkiego, to trzeba tych ludzi poszukać. Są różne metody. Oni mieli jakieś środki łączności, ktoś im to zlecił. Sprawa na pewno pokazująca, że coraz to nowe rzeczy mogą się dziać na zlecenie obcych służb
– dodał.
W opinii ministra koordynatora rosyjskie służby bardzo denerwuje cały system Starlinków, który daje Ukrainie ogromne możliwości normalnego działania w warunkach wojennych.
Niech nikt nie upolitycznia tej tragedii
Jednym z tematów był atak nożownika w klasztorze w Jarosławiu na Podkarpaciu. Minister koordynator zaapelował, by nikt nie upolityczniał tej ogromnej tragedii.
Zginął człowiek, jest pewna liczba rannych osób i na tym trzeba się skupić. Z pewnością sprawca będzie surowo ukarany. Zapewne w takiej sytuacji do końca życia nie wyjdzie z więzienia bądź zamkniętego zakładu, jeżeli będzie taka ocena sytuacji. Prokuratura i Policja robią wszystko w tej sprawie, żeby jak najwięcej się dowiedzieć. Jest współpraca z Ukraińcami. Po to są służby, żeby zadać sobie wszystkie pytania, żeby prześwietlić życiorys tego człowieka, prześwietlić jego kontakty. To się właśnie dzieje, bo to mogą być odpowiedzi, co do motywu tego zbrodniczego działania
– mówił.
Z pewnością Rosja będzie oliwy do tego ognia naszego bólu w tej sprawie dolewała. Tak jak było w sprawie UPA, tak jak jest we wszystkich sprawach historycznych, polsko-ukraińskich, tak w tej sprawie należy się z tym liczyć. Dlatego musimy mądrze reagować, potępiać zbrodnie. Uważam, że ważne, co napisali premier Donald Tusk, prezydent Karol Nawrocki, ale przede wszystkim prezydent Wołodymyr Zełenski. Bardzo jasne potępienie, deklaracja współpracy
– podkreślił minister Tomasz Siemoniak.