Powrót

Minister Tomasz Siemoniak: Sięgajmy po rzetelne informacje

28.10.2026

- Prawdziwym celem, obiektem dezinformacji jest każdy z nas i każdy z nas odpowiada za to, żeby z tą dezinformacją walczyć - podkreślił koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak na konferencji „Regionalny wymiar bezpieczeństwa” w Opolu.

Na zdjęciu minister Tomasz Siemoniak (z prawej strony) wraz z grupą młodzieży. W tle zdjęcia wnętrze Centrum Wystawienniczo-Kongresowego w Opolu.

Środowe (28 października br.) spotkanie w Opolu jest cyklicznym wydarzeniem, zorganizowanym po raz trzeci. Podczas konferencji eksperci, samorządowcy i przedstawiciele służb mundurowych rozmawiali m.in. o tym, jak dbać o swoje bezpieczeństwo w świecie cyfrowym, zjawisku radykalizacji młodzieży, dezinformacji oraz bezpieczeństwie na Opolszczyźnie. Zaprezentowano również wyniki najnowszego raportu dotyczącego podatności młodzieży na dezinformację i teorie spiskowe w środowisku mediów cyfrowych. 

W konferencji wzięli również udział: Monika Rosa, przewodnicząca sejmowej Komisji ds. Dzieci i Młodzieży; płk Małgorzata Żochowska, wiceszefowa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego; Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego oraz Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa opolskiego.

Bezpieczeństwo w szkołach 

Minister koordynator mówił m.in. o bezpieczeństwie w szkołach. Przywołał tragiczne wydarzenia w Ostrołęce i powiecie wyszkowskim na Mazowszu.

Strona państwowa podjęła tutaj bardzo masywne, błyskawiczne działania. To decyzja o tym, żeby skierować policjantów do szkół. Mamy na sali ludzi w policyjnych mundurach, także też wielki szacunek dla nich, bo natychmiast zadziałali i miało to ogromne znaczenie

– przypomniał.

Zwrócił również uwagę na rozpowszechniane wtedy doniesienia o rzekomym „krwawym piątku" w szkołach i działania służb w tym zakresie.

My w sztabie, który działał pod przewodnictwem premiera, tak do tego podchodziliśmy - nie ma na razie żadnych oznak tego, żeby to była jakaś bardziej zorganizowana akcja, natomiast nie możemy tego wykluczyć. Specjaliści z Policji, przy wsparciu specjalistów z ABW, wiele godzin spędzili na tym, żeby w piątek rano podać komunikat - nie ma takiej akcji. Komunikat bardzo ważny, kluczowy dla rodziców, którzy zastanawiali się wtedy, czy posłać dzieci do szkoły, czy tych dzieci nie posłać

– tłumaczył minister Tomasz Siemoniak.

Wszystkie surowe lekcje, które odbieramy w takich sytuacjach, będą nas uczyły tego, żeby sięgać po rzetelne informacje

– dodał.

Najważniejsze są wiarygodne źródła

Minister Tomasz Siemoniak był również pytany o wiarygodne źródła informacji o świecie dla młodych ludzi.

Oczywiście w pierwszym rzędzie można wskazać instytucje państwowe, które prowadzą działanie w internecie, w mediach społecznościowych, komunikują różne rzeczy, więc jest to najwyższy poziom wiarygodności. W drugim rzędzie media

– wyjaśnił.

Jako przykład sytuacji, w której rozpowszechniano dużą liczbę fake newsów, podał tak zwaną „noc dronów” z ubiegłego roku, kiedy do Polski wleciały rosyjskie bezzałogowce. W internecie pojawiły się m.in. doniesienia o płonącym dronie na ulicach Ciechanowa.

Tego rodzaju sytuacje są sprawnie i skutecznie zarządzane dzięki ludziom w mundurach i ludziom w służbach specjalnych. Dlatego zawsze poczekajmy, uspokójmy się, porozmawiajmy i miejmy świadomość, że całą dobę, cały tydzień mnóstwo ludzi pracuje nad naszym bezpieczeństwem

– zaapelował.

Jednocześnie zaznaczył, żeby w takim przypadku, z jednej strony ufać państwu i państwowym instytucjom, a z drugiej strony bardzo ostrożnie traktować wszelkie sensacje.

Na naszych emocjach potrafią mistrzowsko budować się pewne przekazy, które trudno jest odwracać. Trzeba też mieć świadomość tego, że państwo potrzebuje zwykle trochę czasu, żeby przekazać pewną informację

– powiedział.

Walka z dezinformacją

W opinii koordynatora służb specjalnych, każdy z nas odpowiada za to, żeby walczyć z dezinformacją.

Każdy z nas, kto nie poda dalej treści, która jest wątpliwa, każdy z nas, kto wytłumaczy komuś, żeby poczekał, każdy z nas, kto poda dalej treść, która jest rzetelna, prawdziwa jest na tym froncie walki z dezinformacją. Tutaj nie ma tak, że państwo, nawet najsilniejsze, najlepiej wyposażone, może sobie ze wszystkim poradzić. Bardzo dużo zależy od nas. Ja nie mówię w takich kategoriach, że państwo ma abdykować, wręcz przeciwnie - ma robić jeszcze więcej. Natomiast prawdziwym celem, obiektem dezinformacji jest każdy z nas, każdy z naszej rodziny. My musimy ich wspólnie bronić i sami się bronić

– stwierdził.

Celem dezinformacji jest osłabianie państwa i więzi, zmniejszanie zaufania między ludźmi, a w szczególności zaufania ludzi do instytucji.

Chodzi o to, żeby podważać wszelkie autorytety. Od państwa, przez rodziców i nauczycieli po lekarzy. Główny obszar dezinformacji w Polsce i w innych krajach dotyczy właśnie spraw medycznych

– mówił.

Szybsza reakcja na nielegalne treści w sieci 

Koordynator służb specjalnych jako jedno z narzędzi do skuteczniejszego reagowanie na nielegalne treści w internecie, w tym groźby, nawoływanie do nienawiści i materiały zagrażające bezpieczeństwu dzieci, wskazał nowe przepisy.

Przewodnicząca Monika Rosa mówiła o ustawodawstwie, o tej możliwości zdejmowania patotreści. Zobaczymy, co zrobi prezydent, czy podpisze tę ustawę, czy jej nie podpisze. To są kwestie dostępu młodzieży do smartfonów, do mediów społecznościowych. Wszyscy w nich jesteśmy. One, jak mało które media, podsycają emocje, to dzieje się z prędkością błyskawicy. Dlatego czas na wnioski i na wielkie zaangażowanie ekspertów, którzy się tymi tematami zajmują. Trzeba zmierzyć się z tymi wyzwaniami i inaczej do nich podejść. To, co się dzieje w sieci, jest dynamiczne i nieprzewidywalne

– tłumaczył.

Jak wyjaśnił, w ustawie chodzi o usuwanie z sieci treści przemocowych, nienawistnych, zachęcających do morderstw czy samobójstw.

Wpływ sieci na politykę, życie społeczne, bezpieczeństwo, zachowania jest ogromny. Tego nie było 15 lat temu i wszyscy musimy się z tym mierzyć

– podsumował.

Zdjęcia (10)

{"register":{"columns":[]}}