Powrót

Minister Tomasz Siemoniak w Polsat News: Musimy być przygotowani na różne scenariusze

22.10.2026

- Zakładamy i też służby zachodnie tak to oceniają, że Rosja może przeprowadzić różne działania, zwiększając skalę tego, co robi do tej pory, zwiększając skalę aktów dywersji, czy też dronów niby przypadkiem kierowanych w polską stronę. Może też przeprowadzać różne działania w zakresie wojny informacyjnej wobec Polski i innych państw - mówił minister koordynator Tomasz Siemoniak na antenie Polsat News.

Na zdjęciu minister Tomasz Siemoniak (po prawej stronie) na tle wnętrza studnia telewizyjnego Polsat News. W tle po lewej stronie widać nazwę programu „Graffiti” (biało i żółte litery na niebieskim i białym tle).

W czwartek, 22 października br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktora Marcina Fijołka w programie „Graffiti”.

Współpraca polskich służb specjalnych z sojusznikami

Minister Tomasz Siemoniak był pytany o zagrożenia dla Polski oraz spotkania z szefem CIA i z koordynatorem służb specjalnych Niemiec.

Służby się konsultują ze sobą, odbywają się liczne spotkania szefów służb w różnych konfiguracjach. Rządy oczekują właśnie informacji, analizy, prognozy. W związku z tym, służby intensywnie pracują i o tym rozmawialiśmy

– poinformował.

Wyjaśnił, że jeśli chodzi o Niemców, to mamy z nimi praktyczną współpracę.

Dziękowałem Philippowi Wolffowi za sprawne współdziałanie, jeśli chodzi o ujęcie podejrzanych o podpalenie stacji Starlinków w Polsce. Przez te trzy lata ta współpraca polsko-niemiecka w takich sprawach się bardzo poprawiła. Ja pamiętam pierwsze problemy w 2024 roku. Teraz to działa bez zarzutu, również dlatego, że Niemcy doświadczyli wojny hybrydowej

– powiedział.

Niemcy od zeszłorocznej zmiany rządu, przyjścia kanclerza Friedricha Merza bardzo konsekwentnie wspierają Ukrainę i są obiektem, w szczególności kanclerz i jego rząd, ogromnego ataku propagandowego ze strony Rosji. To, co wyprawiają rosyjscy propagandziści, jest naprawdę poza skalą i cel jest jeden - żeby Niemcy przestały pomagać Ukrainie

– dodał.

Rosja uderza we wszystkie państwa wspierające Ukrainę 

Koordynator służb specjalnych stwierdził, że żadne analizy, przynajmniej te krótkookresowe, nie zakładają pełnoskalowej agresji wobec Polski czy wobec państw bałtyckich, takiej jak to miało miejsce w 2022 roku z Ukrainą.

W Waszyngtonie usłyszałem takie określenie, które bardzo mi się nie spodobało, ale jest dość adekwatne – „gotowanie żaby”. To znaczy, że, wobec państw europejskich Rosja stosuje taką strategię, że jesteśmy ponuro oswajani z pewnymi zdarzeniami i tracimy w takim naszym świecie cywilizacji medialnej, wielu bodźców, emocji, wrażliwość na pewne rzeczy

– tłumaczył.

Podkreślił, że NATO musi zobaczyć te akty hybrydowe.

Mogą być bardzo różne działania, na które trzeba reagować, bo jeżeli się nie zareaguje raz, drugi, piąty, żeby nie eskalować, bo właściwie to nie wiadomo, kto to zrobił, to po prostu właśnie to „gotowanie żaby” będzie postępowało. Rosja prowadzi brutalną wojnę w Ukrainie i elementem tej wojny jest uderzanie we wszystkie państwa, które wspierają Ukrainę, w których opinia publiczna zaczyna się zastanawiać

– mówił.

„Liczymy się z różnymi scenariuszami”

Zdaniem ministra Tomasza Siemoniaka sytuacja jest bardzo poważna.

Jak mnie ktoś pyta z zagranicznych partnerów, czy my się czujemy zagrożeni, to wystarczy, że wyliczę, co się wydarzyło przez ostatnie lata. Podpalenia różnych obiektów, najbardziej spektakularne centrum handlowe Marywilska, wysadzenie torów, drony, rakiety, morderstwo. Jesteśmy zagrożeni, to się dzieje. Jest też kwestia skali. Jeśli jedna rakieta wleciała intencjonalnie, to może ich wlecieć pięć. Musimy być na wszystko przygotowani

– przestrzegł. 

Zwrócił również uwagę na wypowiedzi generał Grynkewicha, głównodowodzącego sił NATO i USA w Europie, który był w ubiegłym tygodniu w Warszawie.

Generał przedstawiał pewną filozofię. Nazywał to „teorią zwycięstwa”. Natomiast, NATO musi być na to przygotowane, jeśli NATO będzie czekało tylko na wielką wojnę i nie będzie dostrzegało tego wszystkiego, co się dzieje, to z punktu widzenia państw członkowskich, straci to sens

– ocenił minister. 

Liczymy się z różnymi scenariuszami i cały czas ci, którzy biorą zlecenia od rosyjskich służb, zmieniają taktykę. Właśnie podpalenie stacji Starlink, uderzenie w zakłady przemysłu zbrojeniowego, wcześniej mieliśmy wysadzenie torów. Jest to absolutnie świadome i intencjonalne działanie Rosji

– podsumował.

Minister Tomasz Siemoniak o decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej: Absolutnie fatalne i nieakceptowalne działanie

Koordynator służb specjalnych odniósł się także do decyzji samorządu lwowskiego, który ustanowił bohaterów UPA, jako swoich patronów zbliżającego się roku.

Wysiłkiem i wspólną mądrością wyszliśmy z kryzysu związanego z nadaniem nazwy bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych i nagle pojawia się coś takiego. Tak jakby Rosja zamawiała takie działania. To absolutnie fatalne i nieakceptowalne

– powiedział.

Przypomniał również o błyskawicznej reakcja wicepremiera Radosława Sikorskiego i wpisaniu inicjatora tej uchwały na listę osób z zakazem wjazdu do Polski.

Natomiast ważne jest, jak władze Ukrainy, jak prezydent Zełenski na to zareagują. Wcześniej spory błąd z tymi bohaterami UPA, kosztowny dla Ukrainy i dla relacji. Myślę, że teraz strona ukraińska powinna zrobić wszystko, żeby taką uchwałę wycofać i nie dawać takiego sygnału, bo to jest w fatalnym momencie. Jest to jeszcze gorsze niż nadawanie nazwy bohaterów UPA, bo wprost w tej uchwale jest przywołany Szuchewycz, postać zbrodnicza. Żadnego zysku z tego Ukraina nie ma. Mówiliśmy o tym, że to poparcie spada w różnych krajach, jest to obiektywny proces. Oczywiście ludzie są zmęczeni wojną, zmęczeni tymi newsami, to są działania Rosji. Ale takie coś, co się wydarzyło we wtorek, absolutnie podmywa wsparcie Polski dla Ukrainy

– mówił minister Tomasz Siemoniak.

{"register":{"columns":[]}}