Minister Tomasz Siemoniak w Polsat News: Zarzuty Radosława Piesiewicza wobec ABW są absurdalne i nieuczciwe
21.04.2026
- To jest kompletna żenada, co wyprawia Radosław Piesiewicz. PKOl wysłał pismo do ABW, że planują sponsorów, którzy mają niestandardowe działania. Nie pytał o Zondacrypto. Pytał o szkolenia. ABW chciała szkolić, ale już nikt się nie zainteresował tymi szkoleniami z PKOl-u. Wszystko to było takim listkiem figowym - mówił minister Tomasz Siemoniak o sponsorowaniu przez Zondacrypto Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
We wtorek, 21 kwietnia br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem na antenie Polsat News.
PKOl i Piesiewicz podpisali umowę z Zondacrypto na własną odpowiedzialność
Minister koordynator był pytany, dlaczego służby nie informowały PKOl wcześniej o nieprawidłowościach związanych z Zondacrypto. Odpowiadając, stanowczo odrzucił takie stawianie sprawy i podkreślił, że zarzuty prezesa Piesiewicza są absurdalne i nieuczciwe.
On oczekuje, że niezapytane ABW miałoby go ostrzegać przed estońską firmą
- stwierdził.
Zwrócił również uwagę na fakt, że Zondacrypto to zagraniczna firma.
Nie podlegają one żadnym polskim organom. Istotą ustawy, którą dwa razy uchwalaliśmy w Sejmie i dwa razy prezydent ją wetował, było to, żeby polskie instytucje mogły kontrolować rynek kryptowalut
– zaznaczył.
Do samego końca, nawet w czasie Igrzysk Olimpijskich, promowali tego swojego fatalnego sponsora. Fatalnego w tym sensie, że widać, ile problemów on przynosi. I czytamy o sportowcach, którzy nie otrzymali swoich nagród
– podsumował działania PKOl.
Sławomir Cenckiewicz nadal nie ma poświadczenia bezpieczeństwa
Sprawdziliśmy tę sytuację. Nawet gdy sądy administracyjne orzekały jakieś nieprawidłowości w procesie odebrania poświadczenia, nikomu automatycznie tego poświadczenia nie zwrócono. W wielu przypadkach, po jakimś czasie, znowu nie wydawano tego poświadczenia. Uważam, że to jest właściwa praktyka, bo to nie sąd decyduje, tylko służba - Krajowa Władza Bezpieczeństwa, ABW albo SKW
– wyjaśnił minister Tomasz Siemoniak, odnosząc się do wyroku sądu w sprawie Sławomira Cenckiewicza.
Jak tłumaczył, są tutaj dwa aspekty.
Z jednej strony SKW teraz musi wykonać to, co nakazał sąd. A z drugiej strony jest kwestia aktu oskarżenia wobec pana Cenckiewicza w związku z ujawnieniem planów obrony. To jest dla bogatego orzecznictwa sądowego w tej sprawie przesłanką do tego, żeby nie mieć poświadczenia. Bo jeżeli ktoś ujawnia tajne plany obrony, to znaczy, że nie daje rękojmi zachowania tajemnicy
– argumentował.
Minister koordynator stwierdził, że w tym przypadku nie widzi żadnej polityki.
Chodzi o osobę, która zajmuje bardzo wysokie stanowisko w Kancelarii Prezydenta, jest szefem BBN-u, ale jest traktowany jak każdy w takiej sprawie. Nie ma tutaj równych i równiejszych
– powiedział.
Ja nie jestem decydentem w tej sprawie. Służby za to odpowiedzialne, które działają chłodno i apolitycznie, uznają, że nie powinien mieć takiego poświadczenia
– dodał.
Działania CBA zlecone przez Prokuraturę Europejską
Koordynator służb specjalnych poinformował również o działaniach Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej oraz NFOŚiGW i funduszach wojewódzkich.
Ma to związek z tym, że mamy Prokuraturę Europejską i właśnie ta prokuratura pilnuje pieniędzy europejskich. Ona zleciła CBA te czynności
– wyjaśnił.
Jednocześnie podkreślił, że działania dotyczą okresu od 2021 r. i dotyczą programu „Czyste powietrze”.
Dzisiaj służby pozyskały dokumenty dla prokuratury. I dopiero na tej podstawie będzie można cokolwiek powiedzieć. Mówimy o konkretnym programie, który powstał za rządów PiS. CBA pozyskuje dokumenty w tej sprawie też z czasów rządów PiS
– dodał.
Jak zaznaczył działania te nie mają kontekstu politycznego, a sama minister Paulina Hennig-Kloska uważa sprawdzanie tych kwestii za dobre. Odniósł się również do wotum nieufności wobec szefowej resortu klimatu i środowiska.
Z pełnym przekonaniem będę za tydzień głosował, żeby pozostała na swojej funkcji. Myślę, że cała koalicja zagłosuje za panią minister. To jest kwestia elementarnej lojalności. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł zagłosować przeciw i chciałby potem dalej być w koalicji
– zapowiedział.