Powrót

Minister Tomasz Siemoniak w „Poranku TOK FM”

08.06.2026

- Oczekujemy wycofania się z tej decyzji. Nie może padać słowo UPA w nazwie jakiejkolwiek ukraińskiej jednostki wojskowej - podkreślił minister Tomasz Siemoniak na antenie radia TOK FM, komentując wizytę w Polsce Kyryła Budanowa, szefa Biura Prezydenta Ukrainy.

Na zdjęciu wnętrze studia radiowego. Przy stole, na czarnych krzesłach siedzą - minister Tomasz Siemoniak (po lewej) oraz redaktor Dominika Wielowieyska (po prawej). Na stole m.in.: cztery niebieskie mikrofony z napisem tok fm, biało-niebieski kubek, monitor oraz czerwona lampka. W tle ścianka w szaro-niebieskie wzory z neonem tokfm. U góry zdjęcia widać fragmenty dwóch białych kamer. Na pierwszym planie siedząca tyłem wydawczyni, mikrofon, mikser radiowy. Po prawej i lewej stronie zdjęcia widać monitory.

W poniedziałek (8 czerwca br.) minister członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Dominiki Wielowieyskiej w programie „Poranek TOK FM”.

„Oczekujemy wycofania się z tej decyzji”

Jednym z tematów rozmowy była wizyty w Polsce Kyryła Budanowa, szefa Biura Prezydenta Ukrainy.

To było spotkanie w cztery oczy, więc oczywiście nie będę mówił o żadnych szczegółach. W poważnej części rzeczywiście dotyczyło ostatniego napięcia, wywołanego decyzją Zełenskiego o nadaniu imienia bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych. Nasze stanowisko jest jasne, wyrażane wielokrotnie

- poinformował minister Tomasz Siemoniak.

Jak dodał, Budanow to postać bardzo znana, ciesząca się dużym poparciem społecznym w Ukrainie.

Spotykając się z bardzo różnymi osobami reprezentującymi rząd i prezydenta, usłyszał to samo, że nie da się nas podzielić. Myślę, że taki przekaz zawiózł do Kijowa. Mimo, że w Polsce są różne ośrodki polityczne, to w tej sprawie mówimy jednym głosem

– zaznaczył.

W opinii koordynatora służb specjalnych, Budanow dobrze zrozumiał przekaz polskiej strony, że ruch należy do władz ukraińskich.

Wszyscy rozmówcy Kyryła Budanowa, w tym ja, mówili, że oczekujemy wycofania się z tej decyzji. Nie może padać słowo UPA w nazwie jakiejkolwiek ukraińskiej jednostki wojskowej

– stwierdził.

Sprawa Marcina Romanowskiego

Minister koordynator był pytany o działania polskiego wymiaru sprawiedliwości w sprawie Marcina Romanowskiego. Na wstępie zaznaczył, że Węgrzy zaczęli bardzo intensywnie współpracować.

Miejmy świadomość, że rząd premiera Magyara jest od kilka tygodni. Po 16 latach rządów Orbana, dojście do tego, żeby w pełni sterować służbami, czy przygotować pewne wnioski prokuratury do sądu, to wymagało trochę czasu. Ważne, że to ruszyło i rozpoczęła się procedura, badania czy odbierania prawa do azylu

– podkreślił.

Jednocześnie minister Tomasz Siemoniak zapowiedział, że gdziekolwiek mógłby się ukrywać Marcin Romanowski, to z tymi państwami i ich służbami będziemy bardzo konsekwentnie współpracowali, aż do skutku.

Determinacji naszemu wymiarowi sprawiedliwości nie zabraknie w tych kwestiach, bo ta sprawa jest poważna i ma wielki ciężar gatunkowy

– powiedział.

{"register":{"columns":[]}}