Minister Tomasz Siemoniak w Programie 1 Polskiego Radia
30.04.2026
Kulisy uwolnienia Andrzeja Poczobuta i rola polskich służb specjalnych w tym przedsięwzięciu oraz próby regulacji rynku kryptoaktywów w Polsce były głównymi tematami porannej rozmowy w Programie 1 Polskiego Radia. Gościem audycji „Sygnały Dnia” był minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
W czwartkowy poranek, 30 kwietnia br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Agaty Kondzińskiej w audycji „Sygnały Dnia” w Programie 1 Polskiego Radia.
Stany Zjednoczone podjęły dialog z Łukaszenką
W ocenie koordynatora służb specjalnych było kilka czynników, które bardzo sprzyjały powodzeniu wymiany na granicy polsko-białoruskiej.
To nie było tylko między Polską a Białorusią, uczestniczyło w tym wiele innych państw, w tym po naszej stronie bardzo aktywnie Stany Zjednoczone, które od kilku miesięcy podjęły dialog z Łukaszenką. Na pewno też to, że Rosja była w to zaangażowana i Łukaszenka chciał zapewne pokazać Rosji, że potrafi takie rzeczy przeprowadzać. Było też przekonanie po tamtej stronie, że osoby, które my wydajemy, są bardzo wartościowe dla drugiej strony
– tłumaczył.
Był również pytany o krytyczny wpis Jarosława Kaczyńskiego, dotyczący czasu uwolnienia Andrzeja Poczobuta.
Nie można raz, jednego dnia, kiedy Andrzej Poczobut i dwójka Polaków jest wolna w wyniku pracy wielu dziesiątek ludzi, raz oszczędzić sobie takiego ciągłego marudzenia i krytykowania? Ja mógłbym tak samo mówić. A jak rządził PiS, to co?
– skomentował minister Tomasz Siemoniak.
Jak dodał, przy okazji wymiany amerykańsko-rosyjskiej w Ankarze ta sprawa nie była do załatwienia nawet przez Stany Zjednoczone, choć Polska to oczywiście podnosiła.
„To jest praca całego państwa”
Minister podkreślał też profesjonalizm Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.
Wymagało to bardzo skomplikowanych ustaleń między stronami, które mają do siebie ograniczone zaufanie. Zgranie tego wszystkiego, przeprowadzenie wymiany jest to ogromne osiągnięcie. Jestem wdzięczny amerykańskim przyjaciołom, którzy razem ze mną byli na granicy i też w ogromnych emocjach to wszystko obserwowali
– powiedział.
Zaznaczył, że mamy świetnych funkcjonariuszy, bardzo szanowanych na świecie.
Oni ten ciężar ponieśli i cieszmy się z tego, bo to są ludzie, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo. Im bardziej są profesjonalni, im bardziej czują wsparcie, tym lepiej
– stwierdził.
Nie jest to zasługa jednej osoby czy jednej instytucji, to jest praca całego państwa. Możemy być dumni z państwa, które tak potrafiło to wszystko przeprowadzić. Myślę, że ludzie to właściwie oceniają, bo to po prostu wielka rzecz
– podsumował.
Dwa razy Sejm uchwalił ustawy o rynku kryptowalut
Rozmowa dotyczyła również uregulowania rynku kryptoaktywów.
Przygotowaliśmy regulacje. Dwa razy Sejm uchwalił ustawy o rynku kryptowalut tak, żeby był nadzór, żeby ci inwestorzy mieli poczucie, że polska władza jakoś to kontroluje
– przypomniał koordynator służb specjalnych.
Wyjaśnił, że przy drugim wecie prezydent wszystko wiedział. Był tajny punkt na posiedzeniu Sejmu, na którym był minister Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.
Potem prezydent otrzymał całą serię informacji od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i drugie weto w żaden sposób się nie broni. To jest kompletnie niezrozumiałe i zrzucanie na kogoś winy jest takim działaniem, w którym próbuje się uciec od odpowiedzialności
– ocenił minister koordynator.
Odniósł się także do zarzutów PKOl dotyczących ABW.
Prezes Piesiewicz wysłał pismo, w którym bardzo ogólnie poinformował o jakichś zamiarach. Nie pytał o firmę, nie pytał o kryptowaluty. Umowa już była przygotowana, więc to wszystko było kompletną fikcją. Przecież sobie zdawali sprawę z tego, że to jest firma, która działa poza polską jurysdykcją, jest zarejestrowana w Estonii, że jest to coś, co jest w Polsce nieuregulowane
– przekonywał minister Tomasz Siemoniak.