Minister Tomasz Siemoniak w TOK FM: Andrzej Poczobut jest wolnym człowiekiem w wolnym kraju
29.04.2026
- Rozmowy polityczne prowadziliśmy wspólnie z MSZ, o wszystkim wiedział premier, też takie rozmowy odbywały się na poziomie służb. Tutaj polityka przenika się trochę ze służbami, więc ten ciężar rzeczywiście spoczywał na Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - tak o przygotowaniach do wymiany na polsko-białoruskiej granicy opowiadał w radiu TOK FM koordynator służb specjalnych.
W środę, 29 kwietnia br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Karoliny Lewickiej w audycji „Wywiad Polityczny”.
Andrzej Poczobut jest pod opieką polskich lekarzy
Minister koordynator zapewnił, że zwolniony z więzienia dziennikarz ma w Polsce najlepszą z możliwych opiekę medyczną.
Widać uśmiech na jego twarzy. W Polsce są wokół niego wszędzie życzliwi ludzie. Po pięciu latach kolonii karnej, więzienia, aresztów to jest zupełnie inna sytuacja. Sądzę, że tutaj jego kondycja psychiczna na pewno będzie się poprawiała. Natomiast o zdrowie trzeba zadbać, bo takie wyniszczenie, złe odżywianie, brak odpowiedniej opieki zdrowotnej, choroby, to wszystko nie pozostaje bez śladu
– tłumaczył.
Zaznaczył jednocześnie, że Andrzej Poczobut „jest wolnym człowiekiem w wolnym kraju”.
Rzeczywiście bardzo zależało mu od pierwszych minut obecności w Polsce na potwierdzeniu tego, że może wrócić na Białoruś. Tak też rozmawiał z białoruskimi władzami i z tymi, którzy go do granicy dowieźli. Na pewno nikt nie będzie na niego naciskał. Ta wolność jest wolnością absolutnie 100 proc. Natomiast wszyscy uważają, że co najmniej ze względów zdrowotnych dużo lepiej, żeby pozostał przez jakiś czas w Polsce, a potem podejmował ewentualne decyzje
– wyjaśnił minister Tomasz Siemoniak.
Ogromna praca ABW i AW
Jak przypomniał koordynator służb specjalnych, była to wymiana pięć na pięć. Ze strony Polski w tej wymianie zostały przekazane na Białoruś osoby, na których z różnych powodów Łukaszence bardzo zależało, też osoby spoza Białorusi.
To wysiłek bardzo wielu osób, ogromna, skuteczna praca i wielki profesjonalizm Agencji Wywiadu oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To było skomplikowane przedsięwzięcie, przewiezienia osób, doprowadzenia do tego, żeby to wszystko sprawnie się odbyło. Przecież nikt nie ma doświadczeń takiej wymiany, na taką skalę nikt w Polsce tego nie przeprowadzał
– ocenił minister Tomasz Siemoniak.
Wymiany dokonywały służby. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu dograły szczegóły z drugą stroną i jeden za jednego, jeden za jednego, tak to było wszystko przeprowadzane - doprowadzenie, identyfikacja, wymiana i tak dalej i tak dalej
– mówił o kulisach akcji na granicy.
Kluczowe relacje Stany Zjednoczone – Białoruś
Zajmowaliśmy się tą wymianą pięć na pięć z wieloma różnymi krajami. Podkreślę decydującą w tym wszystkim rolę USA. Trzeba zauważyć, że Stany Zjednoczone od wielu miesięcy prowadzą dialog z Białorusią. Były zwolnienia więźniów politycznych, w zamian za to Stany Zjednoczone znosiły sankcje, na przykład na białoruskie linie lotnicze czy na zakłady nawozowe
– zaznaczył minister koordynator.
Wskazał równocześnie na dużą rolę Rumunii i Mołdawii.
Lepsze relacje Stanów Zjednoczonych z Białorusią od wielu miesięcy, dwie kolejne edycje uwalniania więźniów politycznych, nadzieje prezydenta Łukaszenki na rozmowy w Białym Domu, to wszystko stworzyło taki klimat, że sprawa nie była już dwustronna
– powiedział.
Koordynator służb specjalnych poinformował, że spotkał się już w Warszawie z amerykańskim zespołem zaangażowanym w organizację wymiany.
Jeszcze jesteśmy w tych emocjach. Na naszych oczach działa się historia. Wszyscy mają poczucie, że ta bliskość polsko-amerykańska przyniosła coś bardzo dobrego
– stwierdził.
Ostrożnie budujmy przyszłą agendę w stosunkach z Białorusią
Minister Tomasz Siemoniak był pytany o aktualne relacje polsko-białoruskie.
Wymiana pokazuje, że są takie elementy, które te relacje mogą poprawiać. Natomiast w Polsce jesteśmy bardzo ostrożni, bo relacje przez ponad 30 lat, gdy Łukaszenka jest prezydentem, miały taką sinusoidę
– zastrzegł.
Róbmy krok po kroku. Andrzej Poczobut jest wolny, nie ma presji na granicy, a to oznacza ogromną ulgę dla setek funkcjonariuszy i żołnierzy, którzy tam służą i jest to coś, co należy zauważyć. Odbywa się też ruch graniczny przez przejścia. Jest to w obustronnym interesie, bo przecież nasi przedsiębiorcy też korzystają z tego ruchu
– tłumaczył koordynator służb specjalnych.
Podkreślił, że jednak mamy do czynienia z państwem, które nie jest demokratyczne, które nie jest państwem prawa, w którym za krytykę władzy można być potraktowanym tak jak Andrzej Poczobut.
Ostrożnie budujmy przyszłą agendę, gdyż są sprawy, które nas bardzo mocno dzielą i niepokoją, więc działajmy w taki sposób, że patrząc na interes Polski, róbmy to, co jest w naszym interesie
– podsumował.
Ustawa o rynku kryptoaktywów
Minister podkreślił, że premier polecił służbom przygotowanie informacji. Gdy otrzymał te informacje, zdecydował o tym, że zwraca się do marszałka Sejmu o punkt tajny na posiedzeniu Sejmu.
Tam przedstawił, w obecności szefa Kancelarii Prezydenta, wszystkie informacje i następnie poszło już kilka obszernych informacji na temat konkretnej firmy, rynku kryptowalut i ocena ABW, co do ustawy. Nie przeszkodziło to prezydentowi drugi raz zawetować ustawę
– przypomniał minister Tomasz Siemoniak.
Służby analizowały wątki dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Przyglądały się firmie Zondacrypto od dłuższego czasu, biorąc pod uwagę rosyjskie powiązania. Gdy uzyskały wiarygodne informacje, właśnie na przełomie listopada i grudnia, to takie informacje zostały przygotowane i przekazane
– dodał.