Powrót

Minister Tomasz Siemoniak w TVN24: Węgry pokazały, że wartości europejskie są dla nich ważne

14.04.2026

- To bardzo ważne zwycięstwo dla Europy, bo Europa potrzebowała takiego impulsu. Węgry przez ostatnich kilkanaście lat odchodziły od Europy, od Unii Europejskiej, od wartości europejskich. I tak masywna wygrana w niedzielę sił proeuropejskich, które chcą pracować w Europie, jest sygnałem dla tych wszystkich, którzy są w kryzysie - powiedział minister Tomasz Siemoniak na antenie TVN24, podsumowując wynik węgierskich wyborów.

Na zdjęciu widać ekran, który pokazuje widok z kamery w studiu TVN24. Na ekranie dwie osoby - po lewej minister Tomasz Siemoniak, a po prawej redaktor Monika Olejnik (siedząca tyłem). Na dole zdjęcia widać klawiatury, konsole i ekrany.

We wtorek, 14 kwietnia br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i”.

„Węgry są po stronie Europy”

Deklaracje nowego przywódcy Węgier, Petera Magyara są jasne, co do tego po jakiej stronie są Węgry. Są po stronie Europy, będą wspierać Ukrainę, odblokują różne rzeczy

– podkreślił minister Tomasz Siemoniak.

Dodał jednak, że 16 lat uzależniania Węgier od Rosji, zwłaszcza jeśli chodzi o surowce, to nie da się tego przeciąć w ciągu jednego dnia.

Koordynator służb specjalnych nawiązał również do ujawnionych nagrań rosyjskiego ministra Siergieja Ławrowa z szefem węgierskiej dyplomacji Peterem Szijjarto.

Oceniam, że te nagrania z telefonów Ławrowa i Szijjarto odegrały ogromną rolę. Węgrzy zobaczyli, że po prostu ich minister spraw zagranicznych, tak naprawdę postać numer dwa w tej władzy Orbana, jest chłopakiem na posyłki

– mówił.

Przypomniał, że premier Orban budował całą swoją władzę na węgierskiej dumie, na odwoływaniu się do historii, na suwerenności.

Okazało się, że są lokajami Putina po prostu. To był wybór między kandydatem Putina i kandydatem Europy, kandydatem w interesie Polski

– wyjaśnił minister.

Odniósł się też do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i braku gratulacji dla zwycięzcy wyborów.

To pokazuje, że prezes Kaczyński jest kompletnie oderwany od rzeczywistości. Dlatego PiS zbliża się do 20 punktów procentowych. Jeszcze parę takich wypowiedzi prezesa i będzie 10 punktów procentowych. Bo to po prostu pokazuje, że nie jest w stanie politycznie tego ocenić. Ja rozumiem, popierał Orbana, popierał kandydata Putina, powinien coś politycznego w tym momencie powiedzieć. I dla dobra Polski powinien powiedzieć „gratuluję nowemu przywódcy Węgier”. A on po prostu opowiada jakieś niestworzone historie, które są zmyślone

– zaznaczył.

Skomentował wynik wyborów jako pokazanie, że „Węgrzy są samodzielni i mądrzy”.

To jest bardzo dobrze dla wszystkich w Europie, bardzo dobrze też dla Zachodu. To jest takie pokazanie, że jesteśmy na Zachodzie, mamy swoje wartości i takie kombinowanie w stylu Orbana, który właśnie uwikłał się tak bardzo w te rosyjskie układy, kończy się po prostu źle. Kto gra z Putinem, kończy źle

- podsumował.

Węgry przestały być schronieniem dla ludzi, którzy są podejrzani o przestępstwa

Minister Tomasz Siemoniak był pytany o kwestie związane ze statusem Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

Nie ma w posiadaniu polskich władz żadnych dokumentów, które dotyczą ich statusu. Trzeba ustalić stan formalny i doprowadzić do jak najszybszej ekstradycji, czyli przywiezienia Romanowskiego i Ziobry do Polski. To jest dla prokuratora generalnego priorytet w tym momencie

– poinformował.

Jednocześnie zaznaczył, że liczy na to, że działania Węgier będą szybkie.

Ale jeśli trzeba poczekać kilka tygodni, to poczekamy. To jest też ważny efekt tych wyborów, że dumne Węgry przestały być schronieniem dla ludzi, którzy są podejrzani o przestępstwa

– dodał.

Najlepiej niech przyjadą, niech się poddadzą wymiarowi sprawiedliwości i tyle. To jest tak kompromitujące, zwłaszcza dla Ziobry, kiedyś lidera samodzielnej partii, wielkiego szeryfa, że się ukrywa za granicą, że boi się tutaj przyjechać. Naprawdę dziwię się temu bardzo, że się w taki sposób zachowuje

– stwierdził koordynator służb specjalnych.

Ważna rola Polski na wschodniej flance NATO

Jednym z tematów rozmowy była również wojna w Iranie, sytuacja w cieśninie Ormuz oraz ostatnie wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Dla nas najważniejsze jest to, że prezydent Trump jest jednoznaczny, jeśli chodzi o sojusz z Polską, obronę Polski. I tego się powinniśmy trzymać

– tłumaczył minister Tomasz Siemoniak.

Zwracał również uwagę na ważną rolę Polski na wschodniej flance NATO.

Jesteśmy państwem przyfrontowym, wspieramy Ukrainę. Byliśmy narażeni w ostatnich miesiącach na ataki dronowe, na wojnę hybrydową. I każdy w NATO dokładnie rozumie, że miejsce polskich żołnierzy, polskiego sprzętu jest tu, w Polsce. I to, co dotyczy wojny rosyjsko-ukraińskiej się nie uchyliło wraz z wojną w Iranie

– wyjaśnił.

Jednocześnie zaapelował, aby nie skupiać się na „oprawie polityki” i tym, co kto mówi, tylko bardziej na tym, co kto robi.

Mamy szczyt NATO w Ankarze. Problemem realnym będzie tam, że wiele krajów nie dotrzymuje słowa, jeśli chodzi o wydatki na obronę. I my, jako Polska, która wydaje bardzo dużo i też Stany Zjednoczone będziemy mogli mieć słuszne pretensje do innych, że się zobowiązali, a tego nie robią

– argumentował.

Polacy korzystający z kryptowalut powinni być chronieni

W kontekście firmy Zondacrypto, koordynator służb specjalnych ocenił, że wpłacanie pieniędzy na fundacje prowadzone przez polityków w czasie, gdy ustawa o rynku kryptowalut była przedmiotem prac parlamentarnych oraz późniejsze weto prezydenta jest sytuacją bardzo dwuznaczną.

Prokuratura to bada. Oczywiście jest to kwestia legalności czy nielegalności. Natomiast w sensie politycznym, to jest dyskwalifikujące, żeby brać pieniądze od firmy, w której interesie jest nieuchwalenie tej ustawy, która poszukała licencji w Estonii i która w Polsce nie podlega żadnej kontroli Komisji Nadzoru Finansowego

– stwierdził minister Tomasz Siemoniak.

Dlaczego Polacy, którzy chcą korzystać z kryptowalut, mają nie mieć takiej ochrony, jaka jest w dwudziestu kilku krajach Unii Europejskiej? Dlaczego nie ma żadnej kontroli nad tym, co się tam dzieje? Dla mnie to weto jest kompletnie niezrozumiałe

– dodał.

Minister Tomasz Siemoniak o działaniu posła Berkowicza: To kompletny skandal

Brak słów. To kompletny skandal, że coś takiego może się zdarzyć w polskim Sejmie, w polskim parlamencie w dniu Marszu Żywych, który dzisiaj się odbywał. To pokazuje, że wielu polityków Konfederacji jest po prostu antysemitami. I wykorzystywanie do tego celu jeszcze swastyki…

– mówił minister koordynator.

Stwierdził też, że był zszokowany, choć w tym Sejmie widział już wszystko.

Natomiast widok Berkowicza ze swastyką ustylizowaną na flagę Izraela, to było coś obrzydliwego. Spodziewam się, że prokuratura i Sejm powinny wyciągać bardzo ostre konsekwencje. Bo są jakieś granice. To było robione na taki obrazek, żeby pokazać w świecie, jak wygląda polski parlament. Coś nieprawdopodobnego to było

– podkreślił.

Niedopuszczalne blokowanie Trybunału Konstytucyjnego

Redaktor Monika Olejnik pytała także o aktualną sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Minister Tomasz Siemoniak określił działania prezydenta oraz prezesa TK jako „absolutnie skandaliczne, niedopuszczalne blokowanie Trybunału Konstytucyjnego”.

Obydwaj są politykami PiS. Pan Święczkowski nawet kandydował do Sejmu w swoim czasie. I realizują agendę pisowską. To znaczy nie chcą doprowadzić do tego, żeby legalnie wybrani przez Sejm, w zgodzie z ustawą, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego objęli swoje obowiązki

– powiedział.

{"register":{"columns":[]}}