Powrót

Minister Tomasz Siemoniak w TVN24: Władze polskie będą zabiegały do skutku, żeby Ziobro i Romanowski stanęli przed sądem

15.05.2026

- To po prostu groteskowe. Trudno nawet komentować próby robienia z osób podejrzanych o poważne przestępstwa kryminalne jakichś ofiar politycznych prześladowań. Tak nie jest. Jest wielki, mocny materiał dowodowy zebrany przez ABW oraz prokuraturę i oni uciekają ze strachu przed tym materiałem. Dokładnie wiedzą, co zrobili - mówił minister Tomasz Siemoniak na antenie TVN24 o sprawie Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

Na zdjęciu widać wnętrze studia TVN24. Przy stole siedzą dwie osoby: minister Tomasz Siemoniak (po lewej) oraz redaktor Agata Adamek (po prawej, siedzi tyłem do obiektywu). Na stole szklanka z wodą. Po prawej stronie widać prompter oraz monitor. W tle niebieski napis na białym tle - nazwa programu "Jeden na jeden".

W piątek, 15 maja br., minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak był gościem redaktor Agaty Adamek w programie „Jeden na jeden”.

Sprawa nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości 

Minister wyjaśnił, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski dokładnie wiedzą, że świadek z wewnątrz, dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, powiedział, jaki był patologiczny mechanizm wydzielenia pieniędzy.

Dlatego się boją. Dlatego uciekają. Ale gdziekolwiek się odnajdą, będziemy zabiegali, władze polskie będą zabiegały do skutku o to, żeby Ziobro i Romanowski stanęli przed sądem. Wtedy sąd niech to ocenia. Jeśli są niewinni, to sąd ich uniewinni

– zaznaczył.

Koordynator służb specjalnych był pytany o miejsce pobytu Marcina Romanowskiego. Jak stwierdził „służby mają pewne przypuszczenia”.

Gdziekolwiek jest, jest ścigany europejskim nakazem aresztowania i gdziekolwiek się odnajdzie, to polska prokuratura, polskie władze podejmą kroki, żeby go ściągnąć przed sąd

– zapowiedział.

Kwestia ENA dla Zbigniewa Ziobry

Odnosząc się do wyjazdu Zbigniewa Ziobry z Węgier zwrócił uwagę, że sąd nie wystawił europejskiego nakazu aresztowania byłego ministra sprawiedliwości.

Świat jest tak skonstruowany, że służby specjalne czy Policja nie ścigają ludzi za granicą. Występuje się do innego państwa i to państwo we właściwej procedurze decyduje o wydaniu takiej osoby. Również Polska ma suwerenność w takich kwestiach. Przypomnę sprawę obywatela Ukrainy podejrzanego o wysadzenie Nord Stream. Niemcy się domagali ekstradycji. Polski sąd się nie zgodził. Tak samo obywatel Rosji, który został wymieniony za Andrzeja Poczobuta, domagała się go Ukraina

– mówił minister koordynator. 

Jedno z pytań dotyczyło tempa działania sądu w sprawie ENA dla Zbigniewa Ziobry.

Jestem rozczarowany i daję temu wyraz, bo uważam, że w takich sprawach prokuratura zrobiła wszystko, jak trzeba. W lutym sąd miał się zająć sprawą. Sąd oczywiście miał prawo powiedzieć nie, nie zgadzamy się na ENA, uważamy, że ten materiał nie jest do europejskiego nakazu aresztowania. Ale to, że od lutego ta sprawa trwa, że wyznaczono termin posiedzenia na wrzesień, jest po prostu niesłychane. Jeśli osoby podejrzane o poważne przestępstwa będą tak traktowane, będziemy w sytuacji absurdalnej

– podkreślił minister Tomasz Siemoniak. 

Jednocześnie stwierdził, że jeśli „Ziobro uważa, że wieloletnie ukrywanie się za granicą jest jakimś sposobem na życie, to się grubo myli”.

Ziobro zdecydował się na rolę kogoś, kto ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości i na tej roli nie zyska. Czeka go smutny los, coraz mniej budzącego zainteresowanie emigranta, który był osiem lat ministrem sprawiedliwości, jest wiceprezesem największej partii opozycyjnej. Gorąco apeluję o to, żeby widzieć sprawy we właściwych proporcjach i nie podważać siły polskiego państwa w takich sprawach

– tłumaczył. 

Gwarancje amerykańskie są fundamentem NATO

Minister koordynator był pytany o doniesienia dotyczące obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Jesteśmy zapewniani, że ta obecność amerykańska w Polsce się nie zmniejszy

- powiedział. 

Podkreślił również znaczenie bazy antyrakietowej w Redzikowie.

To jest trwała, warta setki milionów dolarów instalacja amerykańska. Mamy różne struktury dowódcze amerykańskie, mamy amerykańskie gwarancje jądrowe. Wreszcie mamy bardzo jednoznaczne deklaracje prezydenta Trumpa

– wyjaśnił. 

Koordynator służb specjalnych nawiązał również do planowanego na początek lipca szczytu NATO w Turcji. W jego ocenie będzie to „cięższy okres” dla NATO.

Będzie rozliczenie sojuszników z tego, jak zwiększyli wydatki na obronę w ciągu ostatniego roku, do czego się zobowiązywali. Myślę, że tutaj prezydent Trump będzie niezadowolony. Co do Polski i to jest elementem każdej mojej rozmowy z Amerykanami, wszyscy widzą, jak wielki wysiłek podejmujemy, jak rozbudowujemy armię, jakich zakupów dokonujemy w Stanach Zjednoczonych

– zaznaczył.

Ameryka wie, że Polska w Europie Wschodniej, Środkowej jest filarem obrony NATO. To jest zupełnie inna sytuacja niż ta, jak wchodziliśmy do NATO w 1999 r., byliśmy wtedy importerem bezpieczeństwa, a teraz to bezpieczeństwo dajemy. Stany Zjednoczone to doskonale wiedzą. Ja jestem spokojny i to nie jest urzędowy optymizm. Wiem, że Amerykanie są żelaznym sojusznikiem Polski

– podsumował. 

{"register":{"columns":[]}}