W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

Uderzenie w krytycznym momencie

16.07.2023

Rosyjska propaganda w ostatnich dniach prowadziła wielowektorowe działania dezinformacyjne, w ramach których kolportowano współgrające tezy. Celem Kremla było poróżnienie Ukrainy i Zachodu. Operacja koncentrowała się wokół szczytu NATO.

DBN

W związku z decyzjami podjętymi na szczycie Sojuszu propaganda rosyjska rozpoczęła – jeszcze w trakcie trwania szczytu – działania mające na celu wykazywanie, że wynik szczyt Paktu nie jest satysfakcjonujący dla Ukrainy. W tym celu propaganda rosyjska wskazywała, że doszło do porażki Ukrainy i Zełeńskiego, „zdrady Zachodu”, a Kijów był w czasie szczytu osamotniony (za dowód posłużyło jednostkowe zdjęcie prezydenta W. Zełeńskiego). Dmitrij Miedwiediew sugerował nawet, że decyzje Szczytu były znane Rosji już wcześniej. Sugestia rosyjskiego polityka była jednoznaczna – praca NATO jest dla Rosji przejrzysta i korzystna. Działania rosyjskie wobec Ukrainy miały stymulować poczucie rozżalenia działaniami Zachodu.

W działaniach obliczonych na oddziaływanie na Ukrainę Rosja kolportowała również tezy pokazujące, że dla Zachodu Ukraińcy są jedynie „mięsem armatnim”, a nie partnerem, a NATO, w szczególności USA, liczą na to, że Ukraina wykrwawi Rosję. Kreml sugerował odbiorcom, że celem Amerykanów jest przede wszystkim przedłużanie wojny, a nie pomoc w ukraińskim zwycięstwie.

W swojej operacji dezinformacyjnej Rosja starała się tworzyć i podsycać w Ukraińcach poczucie zdrady. Tak budowane emocje Kreml próbował wykorzystać przeciwko relacjom Polska-Ukraina. Maria Zacharowa sugerowała, że NATO nie zdecydowało się na zaproszenie Ukrainy z uwagi na polskie plany ataku na Ukrainę. To kłamstwo jest kontynuacją działań dezinformacyjnych Rosji przeciwko Polsce. Propaganda rosyjska od wielu miesięcy kłamliwie prezentuje RP jako zagrożenie dla Ukrainy. Celem Zacharowej było wskazanie, że to Polska zablokowała wejście Ukrainy do NATO. Żal strony ukraińskiej miał skutkować wzrostem wrogości Ukraińców wobec Polski.

W tym samym czasie swoje działania Rosjanie prowadzili oddziałując na Zachód. W operacji informacyjnej Kreml skupiał się przede wszystkim na działaniach stymulujących poczucie zmęczenia wsparciem dla Ukrainy. Propaganda Rosji wskazywała, że Ukraina działa zbyt wolno, że broń przekazywana przez Zachód marnuje się i nie jest wykorzystywana. Jednocześnie Kreml sugerował, że sprzęt nie idzie na front, ale jest rozkradany przez Ukraińców. Sugerowano również, że Zachód krytycznie patrzy na postępy ukraińskiej kontrofensywy, która idzie zbyt wolno. Działania dedykowane do zachodniego odbiorcy miały wskazywać, że dalsza pomoc Ukrainie nie ma sensu, zaś całe NATO jest już zmęczone pomocą dla UA.

Omawiane działania informacyjne były uzupełniane nowym wątkiem – w mediach rosyjskich pojawiają się w ostatnich dniach relacje „najemników z państw Zachodu”, którzy „po powrocie z frontu” opowiadają w mediach o tym, że dalsze wspieranie Ukraińców nie ma sensu. Materiały takie pojawiają się w ostatnich dniach w mediach na Zachodzie. W materiałach opartych na tych opowieściach wskazuje się na „bałagan” i „chaos” po stronie ukraińskiej, ale także na „profesjonalizm” i „skuteczność” działań Rosjan na froncie. Materiały są częścią kampanii, której celem jest wykazanie, że „wojna idzie po myśli Kremla” i jest kontynuowana zgodnie z planem.

Celem działań informacyjnych dedykowanych do odbiorców z Zachodu jest wytworzenie powszechnego przekonania, że dalsze wspieranie Ukrainy nie ma sensu i nie przyniesie żadnego przełomu na froncie. Chodzi o złamanie woli Zachodu do wspierania Ukrainy w wojnie obronnej z Rosją. Działania rosyjskiej propagandy mają wytwarzać warunki do presji na władze krajów Sojuszu, by odpuściły kwestię Ukrainy.

Omawiana aktywność informacyjna Rosji stanowi wielowektorowe odziaływanie na Ukrainę oraz państwa NATO. Celem jest doprowadzenie do wzajemnych animozji i oskarżeń oraz załamania współpracy między Ukrainą i partnerami z Zachodu. Wspomniane oddziaływanie ma również swoje znaczenie „wewnętrzne”. Kreml chce pokazać, że Rosja dalej realizuje plan działań przeciwko Ukrainie i nic jej nie może zatrzymać. Kolejny raz propaganda wzmacniała również przekaz o Rosji, która rzekomo walczy z wrogim Zachodem.

Prowadzenie skoordynowanych działań przeciwko NATO wskazuje, jak ważne dla Rosji jest rozbijanie Paktu Północnoatlantyckiego oraz destabilizowanie współpracy międzynarodowej między krajami Zachodu oraz Ukrainą.

Pełnomocnik Rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej RP.

{"register":{"columns":[]}}