W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

Oświadczenie Ambasady w sprawie artykułu I. Burumy w "De Groene Amsterdammer"

17.06.2021

Ambasada

Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Królestwie Niderlandów z zaskoczeniem odnotowała publikację artykułu prof. Iana Burumy pt. „Wojna przeciwko Zachodowi. Grubi, zniewieściali, zepsuci”. Z przykrością musimy stwierdzić, że zawiera on sformułowania, które mogą wprowadzać w błąd Państwa Czytelników i dlatego prosimy uprzejmie o ich sprostowanie, w szczególności w odniesieniu do „nowego prawa zabraniającego mówienia o polskim współudziale w Holokauście”. Jak rozumiemy, autor odnosi się do przyjętej przez Sejm RP 26 stycznia 2018 r. nowelizacji Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Ów akt prawny w zamierzeniu projektodawców miał doprowadzić do ograniczenia użycia w przestrzeni publicznej, krzywdzących Polskę i polskie społeczeństwo, sformułowań takich jak „polskie obozy koncentracyjne”. Ich użycie może prowadzić do rozmywania winy za zbrodnie Rzeszy Niemieckiej, co stanowi jeden z przykładów Holocaust distortion wedle roboczej definicji Holocaust denial and distortion przyjętej przez International Holocaust Remembrance Alliance w 2013 r.. Przypomnijmy też, że będące przedmiotem kontrowersji przepisy karne nowelizacji ustawy o IPN zostały uchylone przez Sejm jeszcze w 2018 r. Nigdy na ich podstawie nie wytoczony został żaden proces.  

Różnego typu zafałszowań, dotyczących interpretacji II wojny światowej, jest bardzo wiele. Polska była przez wiele dziesięcioleci oddzielona od Zachodu „żelazną kurtyną”, dlatego nasze doświadczenia historyczne – nie tylko okresu wojennego i powojennego, ale także wcześniejsze – nie zawsze są dobrze znane opinii publicznej w poszczególnych krajach. Za granicą brakuje wiedzy o naszym doświadczeniu związanym z II wojną światową. Dlatego też przypominamy, że Polska jest krajem, który bardzo ucierpiał w czasie II wojny światowej, był pierwszą ofiarą Hitlera i choć doświadczył tragicznej okupacji, okupionej życiem milionów polskich obywateli, nigdy polski rząd na uchodźstwie, ani polskie Państwo Podziemne, nie podjęły jakiejkolwiek współpracy z nazistowskim najeźdźcą. O tym, jak wielu w Polsce było bohaterów, ryzykujących życie własne i najbliższych dla ratowania żydowskich współobywateli, świadczy największa liczba przyznanych tu spośród wszystkich krajów Europy tytułów Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Jednocześnie, wbrew zastrzeżeniom krytyków ustawy, trwają i publikowane są badania, ukazujące przykłady nikczemności i kolaboracji poszczególnych osób, zarówno Polaków, jak i przedstawicieli innych nacji. Problematyczne jest także ujęcie Polski w akapicie, gdzie jest mowa o przewodniku dla oficerów SS, którzy służyli w okupowanej Holandii, z zapytaniem, do jakiej części Europy należy.

Ponadto, choć artykuł reklamowany jest  jako zapis wykładu wygłoszonego przez prof. Iana Burumę 12 maja br. w ramach cyklicznego wydarzenia Wykład im. Profesora Bronisława Geremka, zwracamy uwagę, że opublikowany tekst w znacznym stopniu różni się od wersji wygłoszonej publicznie na Uniwersytecie w Lejdzie. Ustne wystąpienie p. Burumy koncentrowało się na kwestiach historycznych, nie zawierając odniesień do współczesnej polityki RP. Rozumiemy, że wersja „na żywo” wykładu w swojej naturze różni się niejednokrotnie od późniejszej wersji opublikowanej, co jest zjawiskiem typowym w pracy akademickiej i naukowej, tym niemniej, w przypadku wykładu prof. I. Burumy, uzupełnienia zmieniły znacząco wymowę tekstu, poczynając od tytułu. Wygłoszony w Lejdzie 12 maja wykład był zatytułowany jako „Granice Zachodu”; modyfikacja tytułu na „Wojna przeciwko Zachodowi….” sugeruje czytelnikom, że współczesne państwa demokratyczne pełne są podziałów i sporów, co sprzeczne jest z intencją wydarzenia, promującego współpracę i integrację europejską. Zapewniam, że Polska nie prowadzi żadnej wojny przeciwko „zachodnim” wartościom. .

Szkoda, że temat ten, ani żaden z innych zarzutów postawionych w opublikowanym tekście p. Burumy, nie pojawił się w trakcie wygłaszanego wykładu. Umożliwiłoby to ustosunkowanie się do nich ministrów ds. europejskich naszych obu krajów, którzy uczestniczyli w towarzyszącej wydarzeniu debacie. Sytuacja taka stoi w sprzeczności z duchem tego realizowanego już po raz jedenasty wydarzenia. Polska pozostaje niezmiennie otwarta na dyskusję, ale nie powinna ona polegać na monologu, a w kontekście wartości nie może z pewnością ograniczać się do obecnych w XX w. całej Europie nacjonalizmów, pomijając nie tylko rolę Polski w walce z niemieckim okupantem w II wojnie światowej, czy całego regionu Europy Środkowo – Wschodniej w walce o wolność i obalenie komunizmu, ale także towarzyszące wszystkim rządom po 1989 r. silne przywiązanie do wartości demokratycznych, proces integracji z UE i NATO, w których rozwój Polska stale aktywnie się angażuje. Co zastanawiające, w swoim wykładzie „na żywo” prof. I. Buruma wspomniał o wkładzie Polaków w wyzwolenie Holandii pod koniec II wojny światowej, jednak w wersji opublikowanej już tego wątku zabrakło.

W artykule pojawia się ponadto stwierdzenie – niepoparte żadnymi argumentami – jakoby „Polska i Węgry [były] krajami, które świadomie zwróciły się przeciwko Zachodowi”. Należy zadać pytanie, na jakiej podstawie autor artykułu wysnuwa taki wniosek? Wystarczy spojrzeć na badania opinii publicznej, w tym Eurobarometr, które wskazują, że Polacy są bardzo pozytywnie nastawieni do Unii Europejskiej, a ich zaufanie do Wspólnoty jest wyższe niż średnia UE. Ponadto zdecydowana większość Polaków czuje się obywatelami UE. Warto być może przypomnieć przy tej okazji, że Polska to kraj opowiadający się za silną UE, czyli taką, która ma poparcie tworzących ją państw i obywateli, jak i wspólnotę posiadającą rzeczywisty mandat demokratyczny, umożliwiający jej skuteczne działanie zgodnie i na rzecz promocji wspólnie wyznawanych wartości leżących u źródeł UE, z dobrze funkcjonującą strefą Schengen i realnym, konkurencyjnym wspólnym rynkiem wewnętrznym. Polska, w której głęboko zakorzeniony jest gen solidarności, jest rzecznikiem zacieśniania relacji Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską. Potwierdzeniem zaangażowania Polski we wzmacnianie współpracy państw europejskich są też formaty regionalne, których Polska jest animatorem: Trójmorze, Grupa Wyszehradzka czy Trójkąt Lubelski.

Niestety artykuł prof. Iana Burumy wpisuje się w kampanię mającą na celu zdyskredytowanie konserwatywnego rządu sprawującego władzę w Polsce od 2015 r., a kierunek jego krytyki oparty jest na stereotypach, pomówieniach i przeinaczeniach.

Materiały

https://www.groene.nl/artikel/post-week-24-2021-06-16