Powrót

16.01.2026 Recital Fortepianowy

02.01.2026

Recital Fortepianowy

Ludwig van Beethoven / Franciszek Liszt – Symfonie

Michał Kryworuczko – Fortepian

 

Recital 1, w programie:

Ludwig van Beethoven/Franciszek Liszt - III Symfonia Es-dur op. 55 "Eroica"

Ludwig van Beethoven/Franciszek Liszt - V Symfonia c-moll op. 67 

 

Sekcja fortepianu, klawesynu i akordeonu Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. F. Chopina w Bytomiu zaprasza na unikatowy cykl recitali pianistycznych, gdzie usłyszymy Symfonie Ludwiga van Beethovena, w transkrypcjach fortepianowych Franciszka Liszta.

Liszt mawiał – „Koncert to ja”...

W tym cytacie ujawnia się filozofia Twórcy, który potrafił sprawić, że w jego umyśle, a ostatecznie także w uszach słuchaczy, zacierała się granica pomiędzy brzmieniem fortepianu a orkiestry. Franciszek Liszt, jako uczeń Carla Czernego – a ten z kolei ucznia samego Ludwiga van Beethovena – zdobył odpowiednie środki, by podjąć się tak wielkiego zadania. Idea „zrób to sam”, którą propagował, znalazła swoje niepowtarzalne odzwierciedlenie w transkrypcjach symfonii L. van Beethovena, uznawanych przez wielu pianistów za najtrudniejsze dzieła w repertuarze fortepianowym.

Liszt miał wiele twarzy, jednak dziś znamy go również jako najwybitniejszego autora transkrypcji fortepianowych wszech czasów. Trudno bowiem doszukać się w historii pianistki, a także w szerokiej literaturze muzycznej, projektów o takiej skali. Warto podkreślić, iż ukończenie opracowań wszystkich symfonii Beethovena zajęło Lisztowi okres od 1837 do 1864 roku, a zatem znaczną część jego życia.

Cały ten kontekst staje się jeszcze bardziej znaczący, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż Liszt spotkał Beethovena jako dziecko, a ten udzielił mu swojego swoistego „błogosławieństwa”, przewidując wielką przyszłość młodego kompozytora. Zjawisko tych transkrypcji do dziś pozostaje bez precedensu – stanowi przykład nieograniczonej wyobraźni pianistycznej i dźwiękowej. Liszt, jako swoisty „tłumacz muzyczny”, otwiera jednocześnie wiele dróg interpretacyjnych dla wykonawcy.

Faktycznie, fortepian nie posiada takiego bogactwa i różnorodności brzmienia jak orkiestra, istnieje również szereg innych, zrozumiałych ograniczeń. Niemniej jednak wizja kompozytora może otworzyć słuchacza na bardziej osobisty odbiór tej muzyki, tworząc odmienną perspektywę i pozwalając na wyraźniejsze dostrzeżenie istoty konstrukcji myśli muzycznej pierwowzorów. Dotyczy to między innymi różnorodności detali artykulacyjnych oraz frazowania, które niekiedy mogą pozostawać ukryte dla odbiorcy.

Finalnie jednak nie powinno pojawiać się pytanie, która wersja jest bardziej „zasadna”, bowiem piękno muzyki polega na samym fakcie istnienia dwóch bytów. Orkiestra rządzi się swoimi prawami, a fortepian żyje własnym życiem – w tych dziełach dwa tak odmienne światy wzajemnie się uzupełniają, odnajdując wspólną harmonię.

 

{"register":{"columns":[]}}