Narodowe czytanie "Dziadów" Mickiewicza

07.09.2026

"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie, co to będzie?"

uczniowie przebrani za ptaki nocy: kruki i sowę, mają czarne peleryny - skrzydła i dzioby zrobione z kartonu, ostrza pazury. Sowa ma makijaż na twarzy

Cała Polska czytała „Dziady” w sobotę, za to my rozpoczęliśmy czytanie, deklamowanie i śpiewanie „Dziadów” dzisiaj o 10:35 w naszym budynku przy Rzemieślniczej 2 - tak na dobry początek tygodnia.
Czasem się zastanawiam nad tym, jak to jest, że młodzież tak sobie dzieło Mickiewicza ulubiła, choć do łatwych lektur ono nie należy. Nawet mój nastoletni syn, który wręcz nie lubi czytać - twierdzi, że „Dziady” to jego ulubiona lektura i potrafi wyrecytować z pamięci kilka jej wersów. 
W każdym razie nasi uczniowie bardzo chętnie się zaangażowali  w Narodowe Czytanie. Co fajne, nie poprzestali na otworzeniu książek czy nauczeniu się kilku wersów na pamięć. Oni zrobili coś więcej. Przygotowali dla nas  kilkanaście mikrospektakli, które w różnych miejscach naszej szkoły uruchamiały się na hasło „Dziady Adama Mickiewicza”. Mistrzowskie kostiumy, charakteryzacja, choreografia i interpretacja tekstu, która konsekwentnie budowała atmosferę obrzędu i zawieszonych w powietrzu szeptów z zaświatów. Miałam ciarki, kiedy oglądałam te etiudy. Ale wpadłam też w osłupienie - które mnie trzyma do tej pory - kiedy dwuosobowy ”chór wieśniaczek” zaprosił mnie do szkolnej windy, po czym odpalił muzę i wyrapował:
„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?”  
I.M.

Inicjatorem Narodowego Czytania w Liceum Sztuk Plastycznych w Kaliszu była pani Bogna Strzelec.
Niektóre fotografie zostały opracowane z pomocą Ai.

Zdjęcia (8)

{"register":{"columns":[]}}