Powrót

Decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie felietonu Tomasza Jastruna opublikowanego w tygodniku "Przegląd" w dniu 27 kwietnia 2026 r.

16.06.2026

Komunikaty - Warszawa Okręg Jastrun

Prokuratura Okręgowa w Warszawie postanowieniem z dnia 8 czerwca 2026 r. odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zaistniałego w dniu 27 kwietnia 2026 r. publicznego pochwalania stosowania przemocy, w tym zabójstwa, wobec grupy osób o określonym światopoglądzie oraz wobec poszczególnych osób z powodu ich przynależności politycznej, poprzez opublikowanie na łamach tygodnika "Przegląd" felietonu pt. Pęknięcie, tj. o czyn z art. 126a kk – na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk, wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Postępowanie zostało zainicjowane z urzędu, zaś po zarejestrowaniu sprawy dołączono do jej akt zawiadomienie osoby prywatnej. 

Jak ustalono w trakcie czynności sprawdzających,  dniu 27 kwietnia 2026 r. ukazał się numer 18 (1373) tygodnika "Przegląd", w którym jego felietonista Tomasz Jastrun w swojej stałej rubryce pt. Oko w oko opublikował tekst 
pt. Pęknięcie w którym zamieścił akapit o następującej treści: Nazajutrz, mając trochę czasu do odjazdu pociągu, przeglądam w czytelni biblioteki pisma. "Gazeta Polska" robi wrażenie pisma obłąkanego z nienawiści do Tuska, do ludzi liberalnie myślących. Z autorami "Gazety Polskiej", podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu

Wymieniony wyżej felieton wywołał szeroki odzew w pozostałych mediach oraz w internetowych serwisach społecznościowych. 

Tomasz Jastrun jest znanym poetą, jednakże analizowany tekst nie ma charakteru poetyckiego, zachowuje formę właściwą dla publicystyki, nie zawiera elementów fikcji literackiej ani środków stylistycznych uzasadniających przyjęcie, że autor relacjonuje cudze, nie zaś własne poglądy. Trudności w interpretowaniu analizowanego w tej sprawie krytycznego zdania wynikają z nieumiejętnego doboru sformułowań przez autora, na co zwraca uwagę przebadany prze prokuratora krytyczny stosunek autora badanych słów do agresji fizycznej. Tomasz Jastrun uważa ją za nieodłączny element przemian prowadzących do autorytarnego systemu rządzenia i pisze o niej w ostrzegawczym tonie. Stanowczo krytykuje zwłaszcza przemoc – zarówno symboliczną, jak i bezpośrednią – motywowaną przynależnością narodową czy polityczną ofiar. Piętnuje również wszelkie formy antagonizowania społeczeństwa, rozbudzania negatywnych emocji wobec osób i grup o innych cechach, dostrzega niebezpieczeństwo ich rozprzestrzeniania się.

Przytoczone poglądy i opinie Tomasza Jastruna są nie do pogodzenia z tezą, że w felietonie pt. Pęknięcie z 27 kwietnia 2026 r. zamierzał on pochwalać brutalną przemoc i mordowanie przeciwników politycznych – oczywiście pod warunkiem wykluczenia u niego radykalnej dezintegracji intelektualnej, co jednak wydaje się bezdyskusyjne, zwłaszcza że twórczość Tomasza Jastruna doczekała się licznych profesjonalnych omówieni, w których nie zawarto tego rodzaju diagnoz. 

Prokurator uznał, że słowa będące przedmiotem czynności sprawdzających są niewystarczające, by badaną wypowiedź uznać za "namawianie" odbiorców do stosowania przemocy.  

Wątpliwości w tym zakresie rozwiał ostatecznie sam Tomasz Jastrun w felietonie pt. Czy zostaje tylko przemoc?, opublikowanym dwa tygodnie później, pisząc: krzyczą, że namawiam do mordu. Nie zwariowałem. Myśl jest prosta, trzeba ją było tylko inaczej ubrać, mój głupi błąd. Powinienem napisać: doszło do takiej polaryzacji, do tak zawziętej wzajemnej nienawiści, że następny mały krok i już mamy przemoc. Z obu stron. Do której, mam nadzieję, nie dojdzie. I do której nie nawołuję. Ale tak u nas, jak i w Stanach, jest świetny materiał na wojnę domową.  

Reasumując, prokurator przyjął, że badanej wypowiedzi Tomasza Jastruna należy przypisać walor nie aprobaty dla przemocy, lecz ostrzeżenia przed przemocą grożącą społeczeństwu. Jego zachowanie nie wypełnia zatem wszystkich znamion występku z art. 126a kk ani żadnego innego przestępstwa. 

Oceniane w tej sprawie zachowanie Tomasza Jastruna nie odpowiada znamionom przestępstwa. Nie oznacza to jednak, że nie jest szkodliwe. Przeciwnie, stopień jego społecznej szkodliwości należy ocenić jako bardzo wysoki i Prokurator jako strażnik praworządności nie mógł tego nie zauważyć. 

Przyjęty przez autora gatunek literacki – felieton – zakłada dużą swobodę w zakresie formy i treści wypowiedzi, ale ogłoszenie analizowanego tekstu – oznacza nie tylko dotarcie do bardzo szerokiego kręgu odbiorców, ale również szczególną moc kierowanych do nich słów. Ekspozycja na agresywne treści wpływa na degradację norm społecznych, zarówno tych związanych z akceptacją samej "mowy nienawiści", jak i norm związanych z innymi naruszeniami ładu społecznego, w tym także przemocą fizyczną.

Pomimo, że niniejsza sprawa nie kończy się egzekwowaniem odpowiedzialności karnej ani – ze względu na prawne gwarancje wolności mediów – skierowaniem do redakcji czy do wydawcy tygodnika prokuratorskiej sygnalizacji, o której mowa w art. 19 kpk, powinna się stać prawdziwym memento dla wszystkich uczestników debaty publicznej.

Prokurator Piotr Antoni Skiba 
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie

{"register":{"columns":[]}}