Powrót

Waldemar Nabe

profesor Waldemar Nabe

Wspomnienia o Wybitnym Pedagogu Panu Profesorze Waldemarze Nabe

Miałem wielkie szczęście uczyć się u Pana Profesora Waldemara Nabe
przez cały okres PSM I i II stopnia im. Mieczysława Karłowicza
w Katowicach. Będąc po 7 latach nauki (1966-1973) w SOM w Katowicach-Ligocie 
u p. Zygmunta Pinkawy (którego z wdzięcznością wspominam - zmarł w 2026 r.) 
wiedziałem, że muszę dalej doskonalić grę na akordeonie. 
Od pierwszych lekcji u Profesora Nabe czułem, że jestem
na właściwej drodze. Ale nie było to łatwe. Od Niego dowiedziałem się
wszystkiego o zasadach gry, możliwościach interpretacji, techniki gry,
czy wreszcie właściwej prezentacji publicznej utworów.
Szeroki wachlarz utworów, które wtedy "przerobiłem," znacznie
poszerzył moje horyzonty interpretacyjne. Zrozumiałem, że na
akordeonie można zagrać praktycznie każdy rodzaj muzyki,
szczególnie oryginalną muzykę współczesną, tworzoną przez 
kompozytorów specjalnie na akordeon. Trzeba tu wspomnieć o ś.p. Andrzeju
Krzanowskim, wybitnym polskim kompozytorze, wychowanku
Pana Profesora, którego twórczość wniosła nową jakość do
światowej akordeonistyki. Miałem sposobność poznać Andrzeja
i śledzić na bieżąco twórczość oraz grać Jego kompozycje.
Profesor Nabe wykształcił wielu wybitnych akordeonistów. 
Należeć do grona Jego uczniów zawsze będzie dla mnie 
nie tylko pięknym wspomnieniem, ale zaszczytem,
powodem do dumy i satysfakcji. Wiedza, którą mi przekazał mogła
procentować późniejszymi studiami w AM w Katowicach
oraz mojej pracy jako wykonawcy i pedagoga z już prawie 50-letnim stażem. 
Pan Profesor Waldemar Nabe zmarł w 1996 roku, a Jego grób
znajduje się na cmentarzu w Świętoszówce k. Bielska-Białej. 

Bogusław Seweryn, Katowice, sierpień 2026 r.

{"register":{"columns":[]}}