„Epoka lodowcowa”, czyli wyniki kontroli lodów
10.07.2026
Sezon wakacyjnych przygód rozkręca się na dobre, a jednym z jego najsłodszych symboli są oczywiście lody. IJHARS wyruszyła więc do „krainy lodu”, by sprawdzić, co naprawdę kryje się w ofercie lodziarni.
Sprawdź nazwę i skład — znajdź swój ulubiony smak
Lody od lat kojarzą się ze słodkim deserem, ale lodziarnie coraz śmielej wychodzą poza klasyczne smaki i proponują zaskakujące kompozycje — na przykład warzywne czy ziołowe. Niezależnie od fantazji producentów jedno pozostaje niezmienne: w miejscu sprzedaży konsument powinien znaleźć nazwę i skład lodów oraz dane ich producenta (nazwę albo imię i nazwisko). Informacje te mogą być podane konsumentowi w różnej formie — cenówki, folderu, katalogu czy umieszczone na tablicy — ale muszą być dostępne bezpośrednio dla każdego kupującego, bez konieczności pytania obsługi.
Nazwa to często pierwszy element, na który zwracamy uwagę — i nierzadko właśnie ona decyduje o wyborze. Dlatego powinna jasno informować, z jakim produktem mamy do czynienia. Lody „tęczowe” czy „smerfowe” brzmią ciekawie, ale co właściwie oznaczają? Takie fantazyjne określenia nie wystarczą. Powinna im towarzyszyć nazwa opisowa zgodna ze składem, np. „lody śmietankowe z owocową posypką” albo „sorbet jagodowy”. Wtedy od razu wiadomo, co trafia do wafelków lub pucharków.
Nazwa lodów powinna iść w parze z ich składem. „Lody truskawkowe” i „lody o smaku truskawkowym” to nie to samo — choć brzmią podobnie, mogą znacząco różnić się składem. W lodach „truskawkowych” powinny znaleźć się truskawki w ilości wystarczającej do nadania deklarowanego smaku. Lody „o smaku truskawkowym” mogą natomiast zawierać wyłącznie aromat. Podobnie lody „czekoladowe” powinny zawierać czekoladę, a „kakaowe” — kakao.
Wybieraj więc świadomie i nie kieruj się wyłącznie kolorem czy smakiem. „Przełam lody” i sprawdź, co naprawdę znajduje się w składzie. Intensywna barwa może świadczyć o użyciu barwnika, a smak „gumy balonowej” najczęściej pochodzi od aromatu. Zwróć uwagę także na alergeny, np. mleko — powinny być wyróżnione w wykazie składników, aby łatwo było je zauważyć. Istotna jest również kolejność składników: podaje się je od największej do najmniejszej zawartości. Warto przyjrzeć się także wafelkowi, sosom i posypkom, bo ich skład również powinien być dostępny w miejscu sprzedaży.
Nie daj się zwieść marketingowym hasłom takim jak „naturalne”, „tradycyjne” czy „rzemieślnicze”. Nie zawsze odzwierciedlają one skład lodów ani sposób ich produkcji. Bądź świadomym „lodożercą” i zawsze sprawdzaj, co kupujesz.
Jakość na deser, czyli wyniki kontroli
IJHARS skontrolowała jakość lodów oferowanych w punktach gastronomicznych. Wyniki pokazują, że problemem najczęściej było znakowanie — nieprawidłowości w tym zakresie stwierdzono u 60% skontrolowanych podmiotów.
Sprawdzono 20 partii lodów. W 12 przypadkach, czyli w 60%, zakwestionowano sposób oznakowania. Nieprawidłowości dotyczyły m.in.:
- brak wykazu składników;
- podanie w miejscu sprzedaży składu lodów niezgodnego z deklaracją producenta półproduktów stosowanych do ich produkcji;
- stosowanie nazwy nieadekwatnej do składu, w tym określenia „czekoladowe” dla lodów zawierających jedynie kakao albo „śmietankowe” dla lodów, których podstawowym składnikiem było mleko pełne w proszku lub masa o smaku waniliowo-śmietankowym (a nie śmietanka);
- podanie niespójnych nazw w miejscu sprzedaży, tj. „śmietankowe” i „o smaku śmietankowym” oraz „czekoladowe” i „o smaku czekoladowym”;
- stosowanie określenia „rzemieślnicze” w odniesieniu do lodów pochodzących z zakupu w hurtowni lub od producenta prowadzącego produkcję na masową skalę;
- brak danych producenta.
Kontrola nie wykazała zastrzeżeń do cech organoleptycznych ani parametrów fizykochemicznych lodów. Skontrolowane produkty były przechowywane prawidłowo, w warunkach zapewniających odpowiednią jakość i bezpieczeństwo.
Wobec stwierdzonych nieprawidłowości zastosowano sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach prawa żywnościowego.
Obejrzyj film: https://www.youtube.com/shorts/hmeOA0iy1to