Jechał bez karty w tachografie i podczas wakacyjnego zakazu
01.07.2026
Kierowca i zarazem przedsiębiorca nie rejestrował swojego czasu pracy, prędkości pojazdu i przebytej drogi. Prowadził 18-tonową ciężarówkę bez karty w tachografie. Jechał w okresie wakacyjnego zakazu ruchu dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. Inspektorzy mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego z Warszawy stwierdzili również naruszenia przepisów prawa w zakresie przewozu ładunku zakwalifikowanego jako odpady.
W sobotę (27 czerwca), na jednej z dróg powiatowych w miejscowości Bieniewice (powiat warszawski zachodni), oznakowany patrol ITD zatrzymał do kontroli samochód ciężarowy. Powodem interwencji było przede wszystkim niezastosowanie się do znaku ograniczenia tonażowego przez kierującego 18-tonową wywrotką i niezabezpieczenie ładunku sypkiego plandeką. Oprócz znaku ograniczenia tonażowego zignorował wakacyjny, okresowy zakaz ruchu dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 t.
Kierowcą był jednocześnie polski przedsiębiorca. Wykonywał on krajowy przewóz drogowy ładunku na potrzeby własne. Okazało się, że mężczyzna nie rejestruje swojego czasu pracy, prędkości pojazdu i przebytej drogi. W chwili zatrzymania do kontroli prowadził ciężarówkę bez karty zalogowanej w tachografie. Inspektorzy stwierdzili również naruszenie obowiązku terminowego pobierania danych z pamięci tachografu. Ostatni odczyt danych z urządzenia rejestrującego wykonano w połowie stycznia 2026 roku.
W trakcie kontroli ładowni pojazdu ustalono, że przewożony ładunek w postaci urobku gleby i ziemi zmieszanej z kamieniami to odpady o kodzie 17 05 04. Tymczasem na przodzie pojazdu nie było umieszczonej białej tablicy z napisem „odpady”. Taki obowiązek wynika z przepisów w sprawie wymagań dla transportu odpadów. Poza tym kierowca i zarazem przedsiębiorca nie miał przy sobie i nie okazał do kontroli dokumentu potwierdzającego rodzaj transportowanych odpadów. W tym przypadku przewóz odpadów nie był zgłoszony do rejestru systemu teleinformatycznego BDO (Baza Danych o Odpadach), który służy do monitorowania gospodarki odpadami.
Kontrola zakończyła się dla kierowcy i zarazem przedsiębiorcy zatrzymaniem prawa jazdy na najbliższe trzy miesiące za nierejestrowanie aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi na karcie do tachografu. Natomiast za niezastosowanie się do znaku zakazu tonażowego oraz niezabezpieczenie ładunku sypkiego plandeką nałożono na niego dwa mandaty karne. To nie wszystkie konsekwencje, jakie grożą przedsiębiorcy. Za wykryte podczas kontroli naruszenia ustawy o transporcie drogowym będzie prowadzone postępowanie administracyjne.