„Stonoga” zjechała z inspekcyjnych wag na parking strzeżony
22.05.2026
52 tony złomu stalowego przewożono ośmioosiowym zestawem o dopuszczalnej masie całkowitej - 40 t. Tak znaczne obciążenie ładunkiem spowodowało także przekroczenia norm nacisków osi na drogę. Sam zestaw składał się z trzech zamiast dwóch pojazdów. Z kolei kierowca nie stosował się do limitów czasu prowadzenia pojazdu oraz nie odbierał wymaganych przerw i odpoczynków. „Stonogę” zatrzymali funkcjonariusze mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego z Radomia.
W czwartek (21 maja), na ekspresowej „siódemce”, w pobliżu granicy powiatu radomskiego i szydłowieckiego, oznakowany patrol ITD zatrzymał do kontroli ciągnik siodłowy z rozpinaną naczepą. Powodem była już sama konfiguracja ośmioosiowego zespołu pojazdu i podejrzenie przekroczenia dopuszczalnych parametrów wagowych. Zespół pojazdów należy do polskiego przedsiębiorcy. Kierowcą był obywatel Ukrainy. W momencie interwencji realizował krajowy transport dwóch kontenerów 20-stopowych. „Stonoga” przewoziła 52 t złomu stalowego z terenu województwa świętokrzyskiego do Gdańska. W trakcie zatrzymania poruszała się z podniesioną jedną osią (IV).
Niemal każda oś znacznie przeciążona
Zestaw skierowano do wyznaczonej zatoki i na inspekcyjne urządzenia kontrolno-pomiarowe. Jego rzeczywista masa całkowita wynosiła 73,1 t przy dopuszczalnych 40 t. Znacznie za duża masa przewożonego ładunku podzielnego spowodowała również przekroczenia nacisków osi na drogę. Suma nacisków podwójnej osi samochodu ciężarowego, z czego jedna oś jest osią napędową a druga bez napędu, wynosiła 23.3 t przy normie – 19 t. Czyli za dużo o 4,3 t. Z kolei naciski pozostałych osi, czyli przedniej i tylnej naczepy, były przekroczone w granicach od 0,8 t do 4 t.
Kierowca nie okazał inspektorom wymaganego w tym przypadku zezwolenia kategorii V na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. „Stonoga” jechała bez pojazdu pilotującego. Przy takim tonażu - wyznaczona w zezwoleniu trasa przejazdu nienormatywnej ciężarówki - musi być zabezpieczana przez pilota.
Kilkanaście naruszeń w pięć dni pracy
Kontrola danych cyfrowych z tachografu i karty kierowcy wykazała rażące naruszenia. W okresie ostatnich 5 dni pracy kierowcy stwierdzono kilkanaście naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Kierowca przekraczał limity czasu prowadzenia pojazdu oraz nie odbierał wymaganych przerw i odpoczynków. Najpoważniejsze naruszenia polegały m.in. na przekroczeniu dziennego czasu prowadzenia pojazdu o 15 godzin i 42 minuty. Natomiast najpoważniejsze przekroczenie maksymalnego dwutygodniowego czasu prowadzenia pojazdu wynosiło 21 godz. i 27 min. W okresie tym kierowca prowadził pojazd przez 111 godz. i 27 min. Oprócz tego skrócił dzienny czas odpoczynku o 5 godz. i 37 min. Kierowca rażąco naruszał również obowiązek odbierania wymaganych przerw. Kontrolerzy stwierdzili bowiem przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o 7 godz. i 27 min. W tym okresie kierowca prowadził pojazd przez 11 godz. i 57 min.
Analiza zapisów cyfrowych jego czasu pracy wykazała także pomijanie wymogu ręcznego wprowadzania danych na kartę kierowcy. Nie robił wpisów manualnych dotyczących m.in. symbolu kraju rozpoczęcia dziennego okresu pracy i symbolu kraju zakończenia dziennego okresu pracy. Kierowca nie okazał do kontroli wydruków uzasadniających odstąpienia od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków.
Oprócz tego przedsiębiorca nie sczytywał w wymaganym terminie danych z karty kierowcy do tachografu. Obowiązkowy termin na pobranie danych przekroczono o 80 dni.
„Stonoga” skierowana na parking strzeżony
Kontrola drogowa zakończyła się wydaniem kierowcy zakazu dalszej jazdy i skierowaniem nienormatywnego zestawu na wyznaczony parking strzeżony. Kierowcę ukarano mandatami. Inspektorzy sporządzili protokół z kontroli drogowej. Na jego podstawie będą prowadzone postępowania administracyjne. Przewoźnikowi drogowemu grozi kara w łącznej wysokości 30 000 złotych (PoRD: 18 000 zł i UTD: 12 000 zł). Oprócz tego nałożenia kary w wysokości 3000 zł może spodziewać się osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie. W toku postępowań administracyjnych ustalany będzie załadowca i jego ewentualny udział w przekroczeniu dopuszczalnych parametrów wagowych ciężarówki.
Wielotonowe kolosy niszczą drogi i mosty
Przeciążone pojazdy przyczyniają się do szybszej degradacji nawierzchni jezdni i konstrukcji drogowych obiektów inżynieryjnych (przepustów, mostów oraz wiaduktów). Przeładowane pojazdy zagrażają również bezpieczeństwu ruchu drogowego. Taki pojazd ma dłuższą drogę hamowania i zaburzoną stateczność. Przewożenie za dużej ilości ładunku to także przejaw nieuczciwej konkurencji na rynku transportu drogowego.
Niebezpieczeństwo i nieuczciwa konkurencja
Rejestrowanie danych w zakresie czasu pracy kierowcy z wykorzystaniem tachografu umożliwia m.in. sprawdzenie czy kierowca stosuje się do limitów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów odpoczynku. Zawodowy kierowca i przewoźnik, którzy biorą odpowiedzialność za realizowane przewozy, powinni być świadomi ryzyka, z jakim wiąże się prowadzenie pojazdu niezgodnie z normami czasu pracy. Zmęczenie powoduje u kierowcy spowolnienie czasu reakcji i upośledza zdolność do prowadzenia pojazdu. Prowadzenie pojazdu ponad ustanowione limity czasu pracy stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jest to przejaw nieuczciwej konkurencji na rynku transportu drogowego. Dlatego jednym z kluczowych zadań ustawowych ITD jest kontrola przestrzegania przepisów w transporcie drogowym rzeczy i przewozie osób. Działania w tym zakresie mają na celu poprawę bezpieczeństwa i ochronę rynku transportu przed nieuczciwą konkurencją.