Powrót

Akcja lodołamania na Dolnej Wiśle - od rozpoznania do pełnej operacji

10.03.2026

W styczniu i lutym 2026 r. na Dolnej Wiśle przeprowadzono jedną z najbardziej wymagających akcji lodołamania ostatniej dekady. Wisła została udrożniona aż do Torunia na odcinku 212 km. Taka konieczność wystąpiła po raz pierwszy od 2012 roku.

lodołamacz Grudziądz3747

Pierwsze łamanie lodu – styczeń 2026

W dniach 13–17 stycznia 2026 r. przeprowadzono pierwszą interwencję lodołamaczy na odcinku Wisły od km 942 (ujście) do km 922 (Gniazdowo).
W działaniach brało udział sześć jednostek: Puma, Narwal, Nerpa, Manat, Tygrys i Rekin.

Początkowo pokrywa lodowa występowała między km 932 a 914, natomiast odcinek od Przegaliny do Zatoki Gdańskiej pozostawał wolny od lodu, co stwarzało korzystne warunki dla prac.

Nieprzewidziany spływ lodu

Po pierwszym dniu działań doszło do nocnego, niekontrolowanego spływu lodu na długości ok. 8 km (922–930). Masa kry zatrzymała się następnie na odcinku ujściowym (km 941–939), gdzie na skutek działania prądów morskich powstała piaszczysta wyspa. To wymusiło zmianę planów.

Zator śryżowy i pierwsze problemy z żeglugą

14 stycznia pięć jednostek próbowało przebić się przez Wisłę od strony Zatoki Gdańskiej, lecz przy km 941,5 powstał zator śryżowy. Trzy lodołamacze (Tygrys, Puma, Nerpa) wróciły do Przegaliny.

Działania ratunkowe od strony Zatoki

15 stycznia trzy lodołamacze (Narwal, Nerpa, Puma) popłynęły trasą Przegalina – Martwa Wisła – Wisła Śmiała – Zatoka Gdańska – Ujście Wisły, udrażniając dwa kilometry rzeki. Jednocześnie lodołamacz Rekin utknął w zabitce śryżowej, co wymagało działań asekuracyjnych.

Stabilizacja sytuacji

W dniach 16–17 stycznia udrożniono odcinek km 942–922, jednak prognozowane silne mrozy poniżej –20°C wymusiły przerwanie prac.

Wnioski z operacji styczniowej

  • W przeszłości (2012, 2016) udrożnienie odcinka między Przegaliną a Zatoką Gdańską zajmowało 3–5 dni, tym razem trwało dłużej z powodu płytkości ujścia i występującej łachy.
  • Zaskoczeniem był gwałtowny spływ 8 km lodu.
  • Sukcesem było usunięcie zatoru śryżowego w km 941,5 i uzyskanie odcinka 922–942 wolnego od lodu, co pozwoliło na powstanie równomiernej tafli podczas kolejnych mrozów.
  • Operacja pozwoliła przetestować sprzęt i załogi przed główną akcją lodołamania.

Właściwa akcja lodołamania – luty 2026

Wiedząc o trudnych warunkach na ujściu, 5 lutego, skierowano tam pięć lodołamaczy. Puma jako jednostka czołowa torowała drogę na Martwej Wiśle. Cztery liniowe – Rekin, Narwal, Nerpa, Manat – po przejściu Zatoki Gdańskiej rozpoczęły łamanie lodu w górę rzeki i już pierwszego dnia udało się przedrzeć przez wąską rynnę i dotrzeć do śluzy w Przegalinie.

Postęp prac w dolnym odcinku

6 lutego – udrożniono 7 kilometrowy odcinek (935–942 km). 7 lutego – oczyszczono rzekę aż do km 830, czyli rejonu Kiezmarka. 9 lutego – rozpoczęto dalsze działania w kierunku Torunia i 10 lutego – Tygrys i Puma dotarły do Tczewa.

Podział zadań i marsz w górę Wisły

11 lutego ustalono nowy układ grup operacyjnych. W górę rzeki płynęły: Rekin, Orka, Foka, Tygrys, natomiast na odcinku ujściowym–Tczew pracowały: Narwal, Nerpa, Manat. 17 lutego czołówka akcji minęła Grudziądz i dotarła do km 823. Narwal zabezpieczał odcinek Tczew–Korzeniewo poniżej mostów w Grudziądzu i Opaleniu.

Dotarcie do Bydgoszczy–Fordonu i kulminacja działań

20 lutego cztery jednostki dotarły do Fordonu, udrażniając okolice mostu kolejowo–drogowego.
Prace lodołamaczy na tym odcinku były wizytowane przez Mateusza Balcerowicza, prezesa PGW WP, oraz Andrzej Ryńskiego, dyrektora RZGW w Gdańsku .

Sukces operacji – Toruń osiągnięty

22 lutego 2026 r. osiągnięto strategiczny cel: wyłamano lód aż do Torunia, a nawet powyżej – po ujście Drwęcy.

Część floty pozostawiono w Porcie Zimowym w Toruniu w oczekiwaniu na korzystny stan wód umożliwiający powrót do Gdańska. Ich obecność jednocześnie wzmacniała potencjał lodołamania RZGW Warszawa na Zbiorniku Włocławskim.

Ostateczny powrót lodołamaczy do bazy w Przegalinie (w Gdańsku), nastąpił 4 marca po osiągnięciu wystarczających głębokości na Wiśle, będących następstwem wzrostu ilości płynącej wody w rzece.  

Podsumowanie

Akcja lodołamania 2026 r. była jedną z najbardziej wymagających operacji prowadzonych na Dolnej Wiśle w ostatnich latach. Połączenie trudnych warunków hydrologicznych, niespodziewanych zjawisk lodowych oraz utrudnień w rejonie ujścia sprawiło, że działania wymagały wyjątkowej determinacji i dobrej koordynacji.

Dzięki pracy załóg i floty lodołamaczy RZGW Gdańsk udało się:

  • zlikwidować zagrożenie powodziowe,
  • udrożnić 212 km Wisły,
  • po raz pierwszy od 2012 r. dotrzeć z akcją aż do Torunia.

W akcję bezpośrednio było zaangażowanych 28 pracowników. 

Operacja pokazała również, że odpowiednio przygotowana flota może skutecznie reagować nawet w dynamicznie zmieniających się warunkach zimowych.

 

Autor: Tomasz Skowroński, kierownik akcji i jednocześnie kapitan jednego z lodołamaczy.

{"register":{"columns":[]}}