Powrót

Z historii powstania zbiornika na Sole w Porąbce. Artykuł autorstwa inż. Adama Bielańskiego

28.05.2026

Budowa Zapory Porąbka. Ze zbiorów Piotra Kowenickiego

GOSPODARKA WODNA

D W U M I E S I Ę C Z N I K

Rok II Warszawa, Listopad - Grudzień 1936 r. Nr. 6

Inż. Adam Bielański

Z historii powstania zbiornika na Sole w Porąbce

 

Soła, jeden z sześciu większych karpackich dopływów Wisły, bardzo silnie oddziaływa, ze względu na swój specyficzny charakter, na stosunki wodne w dolinie Wisły. Źródliska Soły leżą na północnvm stoku Beskidu Zachodniego na wysokości ok.760 m nad p. m. Adr. w okolicy Ujsoły. Dalej płynie Soła w kierunku prostopadłym od linii Karpat ku północy stosunkowo wąską doliną, dochodzącą koło Żvwca do szerokości ok. 900 m. Na przestrzeni od Tresnej do Porąbki przedziera się Soła przez ostatnie podłużne pasmo Beskidu i przechodzi w równinę, ciągnącą się do Oświęcimia. W górnym biegu spadki wahają się od 16 do 2  , w dolnym od 3,5 do 1 .

Pokłady geologiczne dorzecza Soły należą do eocenu i oligocenu z różnymi odmianami od młodszych formacyj, leżących bliżej ku południowi, w formie piaskowców magórskich, godulskich, mikuszowickich — do warstw cieszyńskich, zalegających na północnym krańcu karpackiego dorzecza.
Samą dolinę rzeki wyściełają pokłady gliny, rumowiska i żwiru. Dorzecze jest naogół nieprzepuszczalne, bardzo silnie wyrzeźbione i podzielone na ogromną ilość większych i mniejszych ścieków.

Nieprzepuszczalność zlewni, słabe stosunkowo zalesienie, wynoszące zaledwie 26% całego dorzecza, brak zbiorników wody wgłębnej — sprawiają, że podobnie jak i na innych rzekach karpackichobjętości przepływu w czasie niskich stanów są małe, natomiast podczas deszczów ulewnych przepływy są niezwykle wielkie.

Szkody wyrządzane przez powodzie rz. Soły są bardzo znaczne, musiały więc znaleźć się środki zaradcze, aby niebezpieczeństwo powodzi zmniejszyć. Jednym z tych środków i to najskuteczniejszym i najszybszym do przeprowadzenia są zbiorniki retencyjne. Sprawę budowy zbiorników w b. Galicji podniósł w literaturze technicznej prof. Pomianowski.
Opierając się na wynikach studiów prof. Pomianowskiego, zwalczając liczne trudności, zdołał wprowadzić dyr. inż. Kędzior budowę zbiorników w program robót, wykonywanych z funduszu kanałowego. Wtedy to zapadła uchwała Komisji dla regulacii rzek kanałowych o budowie zbiorników w b. Galicji, która uzyskała sankcję i spowodowała ustawę krajową z dnia 9 maja 1907 r. (ogłoszoną w Dz. Ust- Kraj. Nr. 54. Wykonanie tej uchwały powierzył Wydział Krajowy — Biuru Melioracyjnemu, którego Dyrektorem był Dr. h. c. Inż. Andrzej Kędzior.

W latach 1908—1912 zbadano 18 dolin rzek, a komisja dla regulacji rzek kanałowych na posiedzeniu 2 lipca 1912 r. zatwierdziła 5 projektów zbiorników retencyjnych z wyłączeniem zakładów wodno-elektrycznych w dorzeczu Wisły na kwotę 24,990.000 koron. Na posiedzeniu dnia 24 lutego 1914 r. uchwaliła komisja dotację na rozpoczęcie budowy tylko jednego zbiornika na Sole w Porąbce ze względu na jego ważność dla alimentacji kanału żeglownego Odra—Wisła. Dotacja wynosiła 100.000 koron na czas od 1 stycznia 1914 r. do 30 czerwca 1915 r..

Wydział krajowy poruczył kierownictwo Budowy tego zbiornika projektantowi Inż. Tadeuszowi Baeckerowi i przydzielił mu do pomocy inż. Kazimierza Maćkowskiego. Inżynierowie ci opracowali projekt, jednak z powodu wybuchu wojny robota została wstrzymana.

Celem budowy było przede wszystkim poprawienie stosunków odpływu Soły, a pośrednio i górnej Wisły, a w szczególności:

  1. ochrona gruntów, osad, komunikacyj i robót regulacyjnych,

2. redukcja fali powodziowej i wezbrań Wisły pod Krakowem do pojemności przekroju ograniczonego wałami i bulwarami ochronnymi w Krakowie.

3. akumulacja i wyzyskanie energii wodnej.

4. podniesienie najniższych stanów wody ze względu na potrzeby żeglugi.

W odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej konieczność wykonania tej tak bardzo potrzebnej budowy została najzupełniej doceniona i na wniosek komisji robót publicznych i wodnej Sejm Ustawodawczy uchwalił dnia 9 lipca 1919 r. ustawę o budowie kanałów żeglownych, o regulacji rzek żeglownych i spławnych i o budowie zbiorników wodnych.

Celem dostarczenia zarobku ludności bezrobotnej, upoważniła ta ustawa Ministra Robót Publicznych do natychmiastowego rozpoczęcia robót kanałowych, regulacyjnych oraz rozpoczęcia budowy zbiornika na Sole w Porąbce.

Z powodu wojny można było przystąpić do budowy w roku 1921 po plebiscycie śląskim i zawarciu traktatu w Rydze.

Ówczesny Minister Robót Publicznych śp. Prezydent prof. Gabryel Narutowicz poruczył kierownictwo budowy inż. Tadeuszowi Baeckerowi, któremu polecił zmienić projekt techniczny na wzór zbudowanej w roku 1917 i projektowanej przez śp. prof. Narutowicza zapory i zakładu na rzece Aarze' w Miihleberg w Szwajcarii. W przekroju poprzecznym zapory wprowadzono nieznaczne zmiany: podniesiono wysokość zapory o 80 cm., t. j . o 1,60 m ponad poziom najwyższego piętrzenia, rozszerzono koronę do 6,00 m, dalej zmieniono nieznacznie nachylenie ścian przegrody.

Oś podłużną zapory zmieniono z łuku na prostą w wykonaniu zamiast kamienia łamanego przyjęto beton lany przy P=200 kg. cementu na 1 m3 betonu. Poszczególne bloki zapory miały być łączone za pomocą wystających żeber, a fugi dylatatacyjne miały być uszczelnione wbetonowanymi blachami miedzianymi.

Uszczelnienie fundamentu zapory projektowano od strony odwodnej w ostrodze za pomocą zastrzyków z zaprawy cementowej do głębokości 7 m.

Znaczniejsze zmiany natomiast wprowadzono w urządzeniach do odprowadzania wody ze zbiornika. Zamiast pierwotnie projektowanych przelewów po obu stronach zapory na stokach, do których to przelewów miała woda dopływać przez otwory w murze zapory, tudzież 10 upustów i 3 spustów w dolnej części zapory, zaprojektowano przelewy w koronie zapory, 4 m wysokie, o łącznej długości 45 m, zamykane częściowo stawidłami, częściowo automatycznymi klapami. Przelewy miały odprowadzać 720 m3'/s, a dwie projektowane sztolnie obiegowe w lewym stoku doliny miały odprowadzić 520 m3/s. Dno sztolni zaprojektowano na rzędnej 300,00 m, długość tunelu 288 m, drugiego 180 m, spad 5 ‰. Jako zamknięcie tunelu zaprojektowano pionowe żelazne zasuwy i klapy segmentowe w dwóch wieżach zamknięć. Wieże projektowano jako konstrukcje żelazo-betonowe. W projekcie przerobionym przewidziano wyzyskanie siły wody w zakładzie wodno-elektrycznym szczytowym przez zainstalowanie 3 turbin po 4.900 KM, które produkować miały średnio rocznie 27 do 28 milionów kWh, przy założeniu, że zbiornik opróżniać się będzie przez turbiny.

Zmieniony projekt obliczono na 16.889.000 zł.
Na jeden m3 zamagazynowanej wody przypada 0,525 zł. Wydatki na Zakład wodno-elektryczny według kosztorysu miały wynosić 6.511.000 zł.

Ogółem koszta wykonania zapory, urządzenia zbiornika i zakładu wodno-elektrycznego według projektu zmienionego przez śp. prof. Narutowicza wynosić miały 23.400.000 zł., w porównaniu z pierwotnym kosztorysem Wydziału Krajowego o 6.624,969 zł, więcej.

Kierownictwo budowy po wykończeniu zmian w projekcie zapory przystąpiło w roku 1921 do pierwszych robót. Personel Kierownictwa składał się z kierownika budowy Inż. Tadeusza Baeckera, Inż. Maksymiliana Bittnera, Inż. Józefa Pietruszewicza, Inż. Wacława Leskiego, Łukasza Obtułowicza i Henryka Grzybowskiego,

W roku 1921 i 1922 roboty ograniczyły się do wykonania baraków pomocniczych, magazynów, baraków mieszkalnych dla robotników, kładki pomocniczej na Sole, mostu drewnianego, budowy dwóch domów dla przesiedlonych włościan, przełożenia koryta Małej Żarnówki, rozpoczęcia budowy domu administracyjnego i 5 drewnianych budynków mieszkalnych dla personelu, rozpoczęcia budowy sztolni obiegowych. Sztolnie w latach tych wykonane zostały na długości 36 m, o łącznej kubaturze wyłomu 1037 m3.
Koszta budowy w latach 1921—1922 wyniosły 120,944 zł. W roku 1923 wykończono budowę reszty baraków i budynków mieszkalnych, wykonywano w dalszym ciągu sztolnię o łącznej objętości 3673 m3, rozpoczęto budowę mostu betonowego na Małej Żarnowce oraz cały szereg robót przygotowawczych dla zapory i pomiary. Wyłom sztolni oddano do wykonania firmie Zwoniczek i Sińczak, Koszta robót w roku 1923 wyniosły 107.185 zł. W roku 1924 dokończono budowę mostu na M. Żarnowce, rozpoczęto budowę drogi wojewódzkiej, wykonano różne drobniejsze roboty. Budowę sztolni obiegowych oddano do wykonania firmie Inż, Ksawery Glazer. Wykonano zaporę na potoku Suchym, zaporę na Małej Żarnowce. Zakupiono folwark Czaniec i wpłacono pierwszą ratę 50.000 zł. Rok ten był dla budowy bardzo niekorzystny z powodu szkód, wyrządzonych przez powódź, a jeszcze więcej z powodu zamknięcia kredytów tak, że na wypłatę robocizny zmuszone było kierownictwo sprzedać zapas cementu. Razem w roku 1924 wydano 291.104 zł.

W roku 1925 i 1926 kontynuowano roboty przy drogach, zaporach na potokach, głównie jednak prowadzono roboty w sztolniach obiegowych i rozpoczęto wykop pod lewy przyczółek zapory.

Koszta robót w tym okresie wyniosły: w 1925 roku 729.847 zł., w 1926 roku 773.159 zł.

Siedzibę Kierownictwa przeniesiono w roku 1925 z Żywca do Porąbki. Nastąpiła też zmiana w obsadzie Kierownictwa. Prócz Kierownika budowy Inż. Tadeusza Baeckera i referendarza Henryka Grzybowskiego pracował Inż. Teofil Masłowski.

Lata te zaznaczyły się także niekorzystnie. Kilkakrotne powodzie w roku 1925, z 29-VI, 3-VIII i 27-VIII wyrządziły bardzo wielkie szkody w sztolniach, a powódź z 3-VIII tego roku odznaczała się taką gwałtownością, że nie można było uratować narzędzi i materiałów. Niekorzystne warunki budowy naraziły również na znaczne straty przedsiębiorcę Inż. Ksawerego Glazera, z którym rozwiązano umowę na mocy ugody sądowej. Dalszą budowę sztolni od grudnia 1925 r. poleciło Ministerstwo Robót Publicznych prowadzić sposobem gospodarczym. Wobec zmiany cen materiałów i robocizny przeliczono koszta budowy, które objęte nowym kosztorysem dały kwotę 16.800.000 zł.

W roku 1927 dzięki większej dotacji roboty ruszyły wydatnie naprzód przy wykonaniu drogi wojewódzkiej, przy budowie sztolni oraz przy właściwej zaporze, gdzie rozpoczęto wykonanie prawego przyczółka. W tym też roku wypłacono resztę należności za majątek Czaniec. Koszta w roku 1927 wyniosły 934.067 zł. W maju tego roku zmarł kierownik budowy Inż. Tadeusz Baecker, niestety nie było mu danem oglądanie gotowej zapory. Ubył z jego śmiercią zdolny inżynier, który pracował z całym oddaniem się umiłowanej budowie. Pilnością i pracą pociągał za sobą wszystkich współpracowników. Śmierć Jego pozostawiła wielką i bolesną szczerbę w szeregach inżynierów wodnych.

Dalsze Kierownictwo budowy poruczyło Ministerstwo Robót Publicznych od maja 1927 r. inż. Marianowi Nawrockiemu.


W latach 1928 i 1929 wykonano większość robót w kanale dopływowym i odpływowym dla sztolni. Przy samej zaporze wykonano prawy przyczółek, poza tym prowadzono roboty na drodze wojewódzkiej, — wykonano most na Wielkiej Żarnowce, zabudowano częściowo potoki Roztokę, Ponikiew, Głęboki. W roku tym zamówiono w Szwajcarii w firmie „Gisserei — Bern" zamknięcia do sztolni. Zamknięcia te, jako chronione patentem, mogły być jedynie przez tę firmę wykonane, mimo to firma zobowiązała się część konstrukcji wykonać w Polsce, w Hucie Laura na Śląsku. Koszta robót w latach 1928 i 1929 wyniosły 2.872.089 zł. Do robót zaangażowano inż. Stanisława Serafina i Jana Stonawskiego.

W roku 1930/31 ograniczono niestety budowę z powodu zmniejszenia dotacji, prowadzono w dalszym ciągu tylko drobne roboty przy drogach i wykończono sztolnie, rozpoczęto budowę wież, wykonano budowę mostu żelbetowego na Ponikwie i na potoku Basioraczka oraz prowadzono regulację potoków. Koszta w tym roku wyniosły 892.403 zł.

Z końcem roku 1931/32 zostały kredyty jeszcze bardziej zmniejszone tak, że budowa została prawie zupełnie wstrzymana, personel zredukowano, a wykonywano tylko roboty rozpoczęte w poprzednim sezonie, wydając 350.665 zł.

Po uzyskaniu niewielkich kredytów przystąpiono do wykupna gruntów w małym zakresie.

W roku 1932/33 Kierownik budowy inż. Marian Nawrocki przeszedł na emeryturę. Mimo szczupłości kredytów, przeznaczonych na budowę za Jago kierownictwa, okres ten został wyzyskany dla robót celowo i umiejętnie dzięki sprężystemu i fachowemu prowadzeniu tych robót przez inż. Nawrockiego.

Budowa zbiornika została następnie podporządkowana Państwowemu Zarządowi Wodnemuw Żywcu. Na budowie w Porąbce pozostali referendarz Henryk Grzybowski, inż. Stanisław Serafin i inż. Eugeniusz Binder.

Do lipca 1933 roku trwał ten stan bez zmiany. Nowy etap rozpoczął się po utworzeniu Funduszu Pracy oraz dzięki energii i stanowisku, zajętemu przez Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Komunikacji inż. Juliana Piaseckiego.

         

Wykończenie zbiornika zostało włączone do programu robót z tego funduszu.
Po przydzieleniu kredytów przystąpiono natychmiast do dalszej budowy wież zamknięć, drogi wojewódzkiej oraz dodatkowych badań geologicznych fundamentów. Z końcem tego roku zamianowany został kierownikiem budowy inż, Jerzy Skrzyński. Koszta budowy w tym roku wyniosły:
z Funduszu Pracy 228.400 zł.
z budżetu 261.940 zł.
razem 490.340 zł.

Dotacje z roku 1933, choć skromne, pozwoliły jednak ruszyć budowę z martwego punktu i obudzić ogólne zainteresowanie, czego dowodem było przyznanie kredytu z Funduszu Pracy w wysokości 1.600.000 zł. na rok 1934/35.

Był to rok zwrotny dla budowy dzięki zapewnieniu kredytów z jednej strony, z drugiej dzięki szczególnemu zainteresowaniu się budową Pana Wiceministra Piaseckiego.

Od wczesnej wiosny rozpoczęły się intensywne roboty przy wieżach, drogach, przy dokończeniu zabudowy potoku Ponikiew, dokończeniu wlotów i wylotów sztolni oraz przystąpiono do najważniejszej części budowy, t. j , do wykonania prawobrzeżnego fundamentu właściwej zapory. W kwietniu rozpoczęto budowę żelazo-betonowego łukowego mostu w Tresnej na Sole o świetle 75 m, Most ten ukończono w listopadzie 1934 r.

W marcu tego roku rozpisano na polecenie Ministerstwa Komunikacji przetarg na wykonanie muru przegrody, a z końcem czerwca 1934 r., na mocy zawartej przez Ministerstwo Komunikacji umowy, oddano budowę zapory na długości około 157 m. t, j . około 80.000 m3 betonu firmie Polsko-Francuskie Towarzystwo dla Robót Publicznych. Firma objęła budowę na warunkach kredytowych i przystąpiła do pracy w pierwszej połowie lipca 1934 roku. Intensywność i zakres prac na budowie zwiększyły się, gdyż prócz robót prowadzonych sposobem gospodarczym przybyły roboty wykonywane przez firmę. Ogólna ilość robotników zatrudnionych wzrosła do 2.500 ludzi. Nadto pracowało na budowie 6 drużyn junackich razem około 500 junaków.

 

Personel kierownictwa powiększył się również.

Prócz kierownika budowy inż. Jerzego Skrzyńskiego i zastępcy ref. Henryka Grzybowskiego, oraz inż. Serafina, który prowadził budowę wież, inż. Bindera, prowadzącego budowę mostu i drogi, zaangażowano inż. Karola Zarembę, który objął zabudowanie potoków, dalej inż. Kornela Lewickiego do laboratorium i budowy wlotów i wylotów sztolni.

W październiku 1934 roku, po przeniesieniu inż. Ludwika Wierzbowskiego do Augustowa, zamianowano kierownikiem Państwowego Zarządu Wodnego w Żywcu inż. Mieczysława Michalewicza, który na tym stanowisku pozostawał do sierpnia 1935 roku. Z personelu ubył także inż. Stanisław Serafin, który dodatnio zapisał się w historii budowy zbiornika, a powołany został na kierownicze stanowisko w Zarządzie miasta Lwowa.

Przedsiębiorstwo w tym roku wykonało wykop pod fundamenty na prawym i lewym skrzydle i rozpoczęło w grudniu betonowanie prawego skrzydła. Rozpoczęto również budowę instalacji do wytwarzania betonu i budowę kolejki linowej. Z ramienia przedsiębiorstwa zatrudnieni byli przy budowie inż. Karol Kirchoff, inż. Stanisław Majewski, później inż. Władysław Finn, inż. Paul Thomas i inż. Cezary Turski.

W tym roku rozpoczęto także czynności, połączone z wykupieniem gruntów. Rozpoczęły pracę komisje sądowe z sądów w Kętach i Żywcu przy oszacowaniu poszczególnych realności.

Projekty mostu betonowego na Żarnowce Wielkiej o świetle 27 m, żelazo-betonowego łukowego o rozpiętości 75 m na Sole w Tresnej oraz obliczenie statyczne wież zamknięć wykonał Prof. Dr. inż. Włodzimierz Burzyński ze Lwowa.

Prof, Burzyński udzielał niejednokrotnie swych porad, wskazówek i ekspertyz w czasie budowy w latach 1933, 1934 i 1935

Mimo katastrofalnej powodzi, jaka nawiedziła w lipcu 1934 r. Małopolskę, budowa zapoiy w Porąbce dzięki mniejszym opadom w dorzeczu Soły nie ucierpiała zbytnio, powstały jedynie nieznaczne straty, głównie przez zalanie wykopów fundamentowych.

Koszta robót w roku 1934/35 wyniosły:
z Funduszu Pracy 1.530.985 zł.
z budżetu 286.000 zł.
razem 1.816.985 zł.

W roku 1935 niezwykle łagodna zima umożliwiła przedsiębiorstwu dokończenie wykopu, budowy wytwórni betonu oraz kolejki linowej. W ciągu roku wykonała firma grodzę dla zamknięcia koryta Soły w celu przeprowadzenia wód przez sztolnie, wykonano resztę wykopów pod fundamenty, wykonano częściowo zastrzyki i około 40.000 m3 betonu. W bloku 6 i 7 natrafiono na bardzo ciekawy uskok warstw skalnych i szczelinę szerokości około 2 m. Z robót prowadzonych sposobem gospodarczym wykonywano w dalszym ciągu budowę drogi wojewódzkiej i gospodarczej, wykończono zabudowanie potoku Ponikiew i Isepnicy i zabudowania szeregu debr, rozpoczęto regulację progową Łękawki oraz przeprowadzono szereg drobnych robót na całym zbiorniku, sporządzono projekty, kosztorys i programy robót. Kosztorys robót zwiększył się o 400.000 zł. z powodu robót dodatkowych. Przeprowadzono również na wniosek Kierownika Budowy inż. Skrzyńskiego zmiany w konstrukcji zasuw. Zamiast opuszczanych w dół poniżej korony przelewu zaprojektowano zasuwy wyciągane do góry, oraz zamiast 8 otworów przelewowych po 6 m zaprojektowano 5 otworów po 11,80 m., wreszcie proponował inż. Skrzyński zniszczenie energii spadającej wody na jednym stopniu za pomocą poduszki wodnej. Badania nad kształtem korony przelewu, oraz badania sposobu zniszczenia energii przeprowadzono w laboratorium Politechniki Warszawskiej pod kierunkiem profesorów inż. Mieczysława Rybczyńskiego i dra Karola Pomianowskiego, w rezultacie zastosowano mechaniczne zniszczenie energii za pomocą trzech rzędów szykan.

Rok 1935 zakończono bardzo znacznym postępem wszelkich robót, a zabetonowane fundamenty zmniejszyły bardzo znacznie ryzyko i niebezpieczeństwo zaszutrowania wykopu w razie powodzi i możliwości uszkodzenia wykonanych bloków zapory. Część budowy, z którą łączyła się stale obawa uszkodzenia, została ukończona, można było odetchnąć i spokojniej pracować dalej.

Ukończono również prace przy oszacowaniu gruntów i domów. Oszacowano 410 ha — razem 220 gospodarstw.

Koszta budowy w roku 1935/36 wyniosły:
Z Funduszu Pracy 1.849.387 zł.
Z Budżetu 1.699.898 
razem 3.549.286 zł.

Druga z rzędu łagodna zima r. 1936 pozwoliła przedsiębiorstwu na wykonywanie zastrzyków oraz rozpoczęcie betonowania już z początkiem marca, to też do końca sezonu wykonano około 70.000 m3 betonu, wykonano przeszło 4.000 mb. otworów dla zastrzyków i wstrzyknięto około 500.000 kg cementu. W okresie wiosennym i letnim nie było stanów wody wyższych ponad 220 cm na wodowskazie w Porąbce. Roboty mogły się posuwać prawie bez przerwy. Z robót gospodarczych dokończono budowę drogi wojewódzkiej i dróg gospodarczych oraz reszty drobnych robót. Wywłaszczenie gruntów weszło również w stadium realizacji.

W październiku 1936 r. stan robót przedstawiał się następująco:
1. wykonano zaporę długości 320 m, wysoką 25 m, o łącznej objętości betonu 100.000 m3 wykopów fundamentowych 600.000 m3, wykonano 4.800 mb. otworów i zastrzyknięto 770.000 kg cementu;
2. dwie wieże żelazo-betonowe z zamknięciami, przy wlocie do dwóch sztolni o długości 468 m;
3. wykończono 8 km drogi wojewódzkiej z 5 mostami żelazo-betonowymi i murami oporowymi;
4. wykończono 5,5 km dróg gospodarczych z 2 mostami żelbet, i szeregiem przepustów;
5. zabudowano 6 potoków górskich w zasięgu zalewu z 9 zaporami, korekcjami, żłobami, o łącznej długości 5 km;
6. wykonano kolonię mieszkalną, składającą się z 6 domów mieszkalnych;
7. wywłaszczono 380 ha gruntów, na których znajdowało się 226 gospodarstw.

Ogólne koszta budowy do października 1936 roku wyniosły 15.596.000 zł. Ogólne koszta wykupna gruntów w 1936 r. wyniosły 4.000.000 zł.
Zatem koszta zapory i zbiornika bez elektrowni wynoszą okrągło 20.000.000 zł. Przepracowano około 25 milionów robotnikogodzin.

Mimo ciężkich warunków pracy, robotnicy zatrudnieni odnosili się do budowy po obywatelsku,ze zrozumieniem znaczenia gospodarczego wykonywanej zapory.

W okresie budowy nie było żadnych zatargów, ani nieporozumień. Wielu robotników pracowało w bardzo długich okresach, a są i tacy, jak Jan Wawrzyczek, który pracuje nieprzerwanie od roku 1921.

Niestety nie obyło się na budowie bez wypadków. W roku 1928 w październiku zginął przy załadowywaniu konstrukcyj żelaznych dla sztolni robotnik Bartłomiej Słowiak. W roku 1935, 19 stycznia został przysypany ziemią w wykopie robotnik Zontek Rudolf, zaś 8 listopada 1935 r. w wykopie przegrody — Żemczak Karol, 3 października 1936 roku spadł z rusztowania Wawak Józef.

Cześć pamięci tych ludzi, którzy padli na posterunku!

Większość robót, i to robót najtrudniejszych, wykonywano od roku 1934 t. j . w okresie, kiedy kierownikiem budowy został mianowany inż. Jerzy Skrzyński.

Prócz głębokich wiadomości teoretycznych i praktycznych, które nabył przy budowach zapór w Szwajcarii w firmie „Motor-Columbus" i jako zastępca kierownika budowy zapory i zakładu wodnego w Żurze na Pomorzu, wniósł inż. Skrzyński zamiłowanie, pilność, dokładność, zmysł organizacyjny i jeszcze jedną wielką zaletę, t. j . niezwykłe wyczucie budowy. Życzyć mu należy szczerze, aby nabyte tu doświadczenie mógł spożytkować przy budowie dalszych zapór w Polsce.

Wytrwałymi pomocnikami Kierownika inż. Skrzyńskiego byli: zastępca, referendarz Henryk Grzybowski, zatrudniony na budowie od początku nieprzerwanie od 1921 r., zawsze czynny, niezwykle pracowity, wiedzący i pamiętający wszystko, wreszcie inż Herman Ulrich, dzielny i energiczny pracownik, architekt inż. Mieczysław Veit, inż. Eugeniusz Binder, inż. Jan Makarzec, Eugeniusz Buszma i kancelista Józef Klenka, zatrudniony od samego początku, t. j . od l.VII 1921 r.

W Urzędzie Wojewódzkim referentem spraw budowy zbiornika w Porąbce był inż. Maksymilian Bittner. Trudne to i niewdzięczne zadanie spełnił bardzo umiejętnie, wkładając w nie cały zasób wiedzy inżynierskiej, doświadczenia i pracowitości.

W czasie budowy korzystano również z porad i ekspertyz fachowych.

W kwietniu 1934 r. korzystano z porad inż. Brodowskiego, Dr. Guglera, dalej Dr. Romualda Rosłońskiego i dr. Czesława Kuźniara, inż. Kodelskiego, Prof. Bohdana Tretera, którzy w szeregu ekspertyz i oceny projektów przyczynili sią do budowy.

Wszystkie te wysiłki i prace zbiorowe zostały zrealizowane pod opieką Biura Dróg Wodnych w Ministerstwie Komunikacji, a przede wszystkim Dyrektora inż, Edwarda Romańskiego, pod jego energicznym, fachowym kierownictwem i zarządzeniami, dyktowanymi wielką praktyką, Kierownika Referatu zbiorników w Biurze Dróg Wodnych inż. Henryka Herbicha oraz inż. Stefana Fercha, referenta dla spraw Porąbki, któremu przypadło w udziale trudne zadanie rozwiązywania skomplikowanych spraw budowy i wykupna gruntów.

W opisie tym starano się zobrazować wielostronne wysiłki inżynierów wodnych, mechaników, architektów, prawników oraz efekt włożonej przez nich pracy w celu zrealizowania wyłącznie polskimi siłami dzieła, które wybitnie zaważy swym wpływem w dziedzinie gospodarki wodnej.

Należy mieć nadzieję, że budowa zapory wodnej na Sole w Porąbce będzie zapowiedzią dalszych poważnych robót wodnych w Polsce.

Zdjęcia (6)

{"register":{"columns":[]}}