Polskie lokomotywy w Libanie
31.03.2026
W relacjach polsko-libańskich, wśród wielu różnorodnych wątków, pojawia się osobliwy temat kolei. Jego symbolem są lokomotywy spalinowe polskiej produkcji, które Liban zakupił w latach 70. XX wieku.
Ambasada RP w Bejrucie zabiega o podkreślenie faktu użytkowania lokomotyw, będących osiągnieciem polskiego przemysłu, w libańskiej sieci kolejowej - niegdyś pionierskiej na Bliskim Wschodzie. We współpracy z Dyrekcją Generalną Kolei i Zarządu Transportu Publicznego libańskiego Ministerstwa Robót Publicznych i Transportu promujemy zagadnienie eksportu polskich lokomotyw SU45 do Libanu i nawiązujemy do współpracy polsko-libańskiej w tym zakresie.
Podczas kilkukrotnych wizyt przedstawicieli Ambasady na terenie bazy, gdzie znajdują się obecnie polskie maszyny, podkreślono wagę tego typu projektów z przeszłości w utrwalaniu obecnych więzi między oboma krajami.
Placówka zamierza zorganizować wydarzenie promujące obecność polskich lokomotyw w Libanie. Na terenie dawnej stacji kolejowej Baabda planowana jest wystawa fotografii ilustrujących libańską sieć kolejową oraz polski tabor kolejowy na przestrzeni lat. Dodatkowo zostanie zaprezentowany film fabularny poświęcony produkcji, eksploatacji i eksportowi lokomotyw do Libanu. Przedsięwzięcie odbędzie się we współpracy z libańskimi organizacjami pozarządowymi, dbającymi o zachowanie dziedzictwa kolejowego oraz polskimi i libańskimi miłośnikami kolei.
W latach 1970-1976 Zakłady Metalowe im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu produkowały uniwersalne i nowoczesne technologicznie, jak na tamte czasy, lokomotywy spalinowe SU45, które z uwagi na wyposażenie w silnik na licencji włoskiej marki motoryzacyjnej zwane były przez kolejarzy „Fiatem”. Libańskie Koleje Państwowe (CEL) planowały zakup kilkunastu takich pojazdów, ale wojna domowa przerwała możliwość dalszych dostaw. Ostatecznie do Libanu dotarły trzy lokomotywy spalinowe SU45 typu 301Dc wyprodukowane w 1975 roku.
Ekspedycja maszyn do Libanu odbyła się latem 1976 roku i trwała miesiąc. Trasa kolejowa przebiegała przez ówczesną Czechosłowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję i Syrię. Transport, poza wyeksportowanymi lokomotywami, zawierał wagony towarowe z zapasem części zamiennych. Członkami konwoju była załoga techników z Zakładów Cegielskiego, która zamieszkała w Bejrucie, by szkolić libańskich kolejarzy z obsługi maszyn oraz ich serwisu. Lokomotywy SU45 były oceniane przez miejscowych kolejarzy jako niezawodne.
Polskie lokomotywy przetrwały wojnę domową w Libanie i pozostawały w użyciu aż do 1997 roku, służąc głównie do przewozu towarów. Obecnie maszyny znajdują się na terenie bazy wojskowej w Bejrucie. Są nieużywane, ale wciąż sprawne.
Historia polskich lokomotyw sprzedanych do Libanu to intrygująca opowieść, która została przedstawiona w filmie dokumentalnym „Pochwała z Bejrutu”, zrealizowanym przez inżyniera i pasjonata kolei Michała Bis.