20 osób oskarżonych w związku z udziałem w grupie przestępczej trudniącej się m.in. oszustwami podatkowymi w związku z rzekomym obrotem kryptowalutą
26.08.2026
Prokuratura Regionalna w Łodzi skierowała akt oskarżenia przeciwko 20 osobom (11 mężczyznom i 9 kobietom) w wieku od 29 do 74 lat, zarzucając im udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu wyłudzanie zwrotu nadwyżki podatku VAT (naliczonego nad należnym), w związku z karuzelowym obrotem bitcoinami oraz pozornym obrotem oprogramowaniem komputerowym. Sformułowane zarzuty dotyczą ponadto wielomilionowych oszustw podatkowych, przestępstw skarbowych, nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych, prania brudnych pieniędzy, podrabiania dokumentów i poświadczania nieprawdy w fakturach. Szacuje się, że w ujętym w akcie oskarżenia procederze wykorzystano kilka tysięcy faktur na łączną kwotę ponad 30 mln zł. Oskarżeni to „podstawieni” prezesi spółek wykorzystywanych w działalności przestępczej. Grożą im kary pozbawienia w wymiarze do lat 10.
Jak wynika z dowodów zebranych w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi oraz CBŚP, w centrum karuzeli finansowej, służącej wyłudzeniu podatku VAT, znajdowała się spółka, której „podstawionym” prezesem była ujęta w akcie oskarżenia 43 – latka. Firma ta pozorowała prowadzenie giełdy mającej teoretycznie pośredniczyć w kojarzeniu kupujących i sprzedających bitcoiny.
W rzeczywistości działalności takiej nie prowadziła. Nie dysponowała nawet stosownym oprogramowaniem, które umożliwiałoby klientom logowanie się do systemu, lokowanie środków i zlecanie przeprowadzenia transakcji. Pełniła więc jedynie rolę ogniwa w łańcuchu podmiotów, które tworzyły klasyczną tzw. „karuzelę podatkową”. Wykazywała ona jako dostawców kryptowalut dwie inne spółki, funkcjonujące jako tzw. „znikający podatnicy”. Następnie firma zarządzana przez 43 – latkę wykazywała sprzedaż bitcoinów 5 innym spółkom, które pełnić miały funkcje brokerów. W składanych deklaracjach podatkowych, wykazywały one świadczenie usług poza terytorium kraju, co nie podlegało opodatkowaniu na trenie Polski lub dostawy wewnątrzwspólnotowe towarów, na które stawka podatku VAT to 0%. Odbiorcami zagranicznymi bitcoinów miały być spółki z siedzibami na Cyprze i na terenie Wielkiej Brytanii. W rezultacie „brokerzy” wykazywali nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym i składali wnioski o zwrot podatku nadpłacanego. Z kolei rzekomi nabywcy zagraniczni, wykazywali zbycie kryptowalut dwóm polskim firmom, które wskazywane były jako ich sprzedawcy znajdującej się w centrum „karuzeli” spółce zarządzanej przez 43- letnia oskarżoną. Ustalenia wskazują, że prawdopodobnie nabyto na początku działalności pewną ilość kryptowaluty bitcoin, która następnie „krążyła” pomiędzy podmiotami zaangażowanymi w proceder symulując rzeczywisty obrót. W ślad za deklarowanymi transakcjami w zdecydowanej większości przypadków dokonywano przelewów środków pomiędzy rachunkami bankowymi podmiotów uczestniczących w „karuzeli”.
Kolejny stworzony mechanizm, który miał służyć wyłudzeniu podatku VAT polegał na pozorowanym obrocie oprogramowaniem komputerowym. W tym celu utworzone zostały spółki, które miały w takim obrocie uczestniczyć. Trzy z nich rzekomo stworzyły projekt aplikacji komputerowej, która po poddaniu audytowi przez podmiot zewnętrzny, miała być sprzedana spółce zarządzanej przez objętego aktem oskarżenia 59 – letniego, „podstawionego” prezesa – z zawodu malarza. Następnymi krokami było zbycie aplikacji kolejnym spółkom, a na końcu łańcucha sprzedaż jej poza granice Polski i złożenie wniosku o zwrot nadwyżki VAT – u. Zagranicznymi nabywcami miały się stać spółki z siedzibą w Wielkiej Brytanii, Hongkongu i finalnie na Cyprze. Do wyłudzenia podatku ostatecznie nie doszło, ponieważ już pierwsza płatność spółki cypryjskiej na rachunek w polskim banku została zablokowana.
Podstawieni prezesi polskich spółek, które były kupowane na potrzeby procederu, jedynie firmowali działania podejmowane przez jego organizatorów, co do których toczy się odrębne postępowanie. Jako siedziby tych podmiotów wskazywane były różne części kraju w tym : Łódź, Poznań, Bydgoszcz, Płock, choć najczęściej nie dysponowały one lokalami umożliwiającymi prowadzenie działalności gospodarczej. Ich rzekomych prezesów pozyskiwano przez znajomych. Na ławie oskarżonych zasiądą osoby o rożnym wykształceniu, począwszy od podstawowego do wyższego prawniczego, a wśród nich także bezrobotni, utrzymujący się z prac dorywczych, jak
i zatrudnieni jako pracownicy fizyczni. Akt oskarżenia jest bardzo obszerny – zawiera się na ponad 800 stronach.
Rzecznik Prasowy
Prokuratury Regionalnej w Łodzi
Krzysztof Kopania