Powrót

Akt oskarżenia wobec 82 osób popełniających przestępstwa na szkodę klientów klubów go-go

07.01.2026

AO_gogo

Prokurator z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu skierował w dniu 30 grudnia 2025 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia w śledztwie dotyczącym zorganizowanej grupy przestępczej dokonujących oszustw na  klientach nocnych klubów go-go.

Aktem oskarżenia objęto 82 osoby. 
O udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 kk) oskarżono 76 osób, a 4 osoby oskarżono o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą (art. 258 § 3 kk).
Wśród osób kierujących ww. grupą był Dariusz G. -  ówczesny czynny funkcjonariusz policji pełniący służbę w jednym ze stołecznych komisariatów policji. 
Łącznie aktem oskarżenia objęto 747 czynów zabronionych kwalifikowanych jako popełnione w ramach zorganizowanej grupy przestępczej: rozboje (art. 280 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk), oszustwa (art. 286 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk), a także posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych (art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii), posiadanie amunicji bez zezwolenia (art. 263 § 2 kk), niezaspokojenie roszczeń wierzycieli (art. 300 § 2 kk), utrudnianie postępowania karnego (art. 239 § 1 kk) oraz niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 § 1 kk).

W akcie oskarżenia występują nie tylko osoby dokonujące bezpośrednio przestępstw na terenie klubów, tj. tancerki i kelnerki, ale także kierowniczki klubów, które nie tylko nadzorowały i kreowały popełnianie czynów zabronionych na szkodę klientów klubu, ale również były łącznikami pomiędzy personelem klubu, a tzw. operatorem z centrum monitoringu, którego zadaniem było motywowanie podległych pracowników do popełniania przestępstw, jak również dyscyplinowanie, wymierzanie kar kelnerkom i tancerkom za zachowania zagrażające bezpieczeństwu zorganizowanej grupy przestępczej oraz nieosiągnięcie zysku oczekiwanego przez kierownictwo sieci. 

Wśród objętych aktem oskarżenia osób, które w ramach porozumienia w grupie wykonywały swoje zadanie w centrum monitoringu mieszczącym się w Piasecznie, znajduje się trzech byłych funkcjonariuszy Policji: Maciej T., Paweł J., Cezary C , a także żona funkcjonariusza policji Magdalena B., którzy byli nieformalnie zatrudnieni przez kierującego grupą policjanta Dariusza G. 
Materiał dowody w sprawie zawarto w 329 tomach akt, a sposób działania członków grupy został opisany w akcie oskarżenia liczącym ponad 1000 stron. 


Mechanizm działania grupy

Działalność grupy polegała na pozorowaniu w latach 2018-2021 legalnej aktywności gospodarczej poprzez prowadzenie sieci klubów go-go, obejmującej kluby „Gold House”,  „Royal Gentlemen’s Club” w Warszawie, a także klub „Al Capone” we Wrocławiu. W rzeczywistości kluby te stanowiły narzędzie do popełniania przestępstw na szkodę ich klientów.
Celem działalności grupy było doprowadzanie klientów do stanu znacznego upojenia alkoholowego lub nieprzytomności, skutkującego utratą świadomości, zdolności postrzegania rzeczywistości, oceny sytuacji oraz możliwości podejmowania racjonalnych decyzji i przeciwdziałania czynnościom skierowanym przeciwko nim oraz ich mieniu. Stan ten osiągano poprzez podawanie alkoholu etylowego, w tym specjalnie przygotowanych mieszanek alkoholi, o których składzie i działaniu klienci nie byli informowani, a w niektórych przypadkach również przy użyciu innych środków psychoaktywnych.
Po doprowadzeniu klientów do takiego stanu oskarżeni dokonywali zaboru ich mienia w celu przywłaszczenia, a także doprowadzali ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem m.in. poprzez wprowadzanie w błąd, wykorzystanie niezdolności pokrzywdzonych do należytego pojmowania podejmowanych czynności. Działania te polegały w szczególności na realizowaniu transakcji płatniczych za rzekomo oferowane towary i usługi, które faktycznie nie odpowiadały rzeczywistości.

W przypadkach, gdy wytypowano klientów posiadających znaczne środki finansowe na rachunkach bankowych, doprowadzano ich do stanu nieprzytomności i w takim stanie dokonywano pozorowanych płatności kartami płatniczymi na rzecz klubów. W ten sposób pobierano od pokrzywdzonych od kilku tysięcy złotych do kwot przekraczających 200.000 zł. Na telefonach klientów instalowano aplikacje bankowe, dokonywano przelewów z rachunków oszczędnościowych oraz lokat, a także zaciągano na ich dane pożyczki bankowe, których środki w całości trafiały na konta spółek prowadzących kluby.

W jednym z udokumentowanych przypadków pokrzywdzony miał rzekomo dobrowolnie zaciągnąć pożyczkę w wysokości blisko 70.000 zł, a następnie w ciągu jednej godziny dokonać trzech płatności na rzecz klubu, wydając całość tych środków na fikcyjne towary i usługi.

Jeżeli realizacja transakcji bezgotówkowych była utrudniona, personel klubów udawał się z klientami do bankomatów, „pomagając” im wypłacić gotówkę. Tancerki aktywnie uczestniczyły również w rozmowach klientów z infoliniami banków, mając na celu odblokowanie kart płatniczych lub zwiększenie limitów transakcyjnych. Przy pobieraniu wysokich kwot sporządzano od osób znajdujących się w stanie nieprzytomności specjalnie przygotowane oświadczenia, mające pozorować świadome i dobrowolne nabycie towarów oraz usług.

W niektórych przypadkach takie osoby przetrzymywano w klubach od godzin nocnych do godzin popołudniowych dnia następnego, w trakcie czego sukcesywnie opróżniano ich rachunki bankowe. Jeden z pokrzywdzonych przebywał w klubie do godziny 15:40, a po jego opuszczeniu nie potrafił ustalić, w jakim mieście się znajduje. Grupa przestępcza była w szczególności nastawiona na popełnianie przestępstw wobec cudzoziemców.

Również wobec klientów, którzy nie zostali doprowadzeni do stanu nieprzytomności, stosowano liczne oszustwa. Polegały one m.in. na podawaniu niskiej ceny usługi (kilkaset złotych), a następnie wprowadzaniu do terminala płatniczego kwoty wielokrotnie wyższej, np. poprzez dopisanie zera.
Stosowano także praktykę informowania klientów, że w terminalu widnieje taka sama, niska kwota jak poprzednio, podczas gdy faktycznie pobierano znacznie wyższe sumy.

W sytuacjach, gdy klient zorientował się, że został oszukany, odmawiano mu zwrotu pieniędzy, a niekiedy usuwano go z klubu. Zdarzało się również, że pod pozorem realizacji zwrotu środków pobierano od klienta kolejną, wysoką kwotę. Na potrzeby uzasadnienia takich transakcji wystawiano paragony fiskalne obejmujące fikcyjne towary i usługi.
Dodatkowo klientów wprowadzano w błąd, informując ich o rzekomo odrzuconych transakcjach, które w rzeczywistości zostały zrealizowane, a także w zakresie waluty transakcji – twierdzono, że oznaczenia na terminalu dotyczą kraju pochodzenia karty, a nie waluty płatności.
Inną stosowaną metodą było przekonywanie klientów, że pierwsza cyfra widoczna na terminalu stanowi numer urządzenia, co powodowało, że nieświadomie zatwierdzali oni transakcje kodem PIN na kwoty znacznie wyższe niż deklarowane przez personel.


prok. Katarzyna Calów-Jaszewska
Dział Prasowy
Prokuratury Krajowej

{"register":{"columns":[]}}