W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

Na pierwszym miejscu: ekologia planety.

15.07.2021

150 lat temu urodził się Henryk Arctowski – pionier ochrony ekologicznej stref polarnych.

Antarktyda_fotolia

Całoroczne stacje naukowo-badawcze w Antarktyce posiada zaledwie 20 państw, mających w ten sposób dostęp do tego największego naturalnego „laboratorium przyrody”, możliwość prowadzenia ambitnych programów badawczych i współpracy międzynarodowej. Ekstremalne warunki klimatyczne panujące w Antarktyce, wysokie wymagania dotyczące ochrony środowiska i ogromne trudności logistyczne związane z utrzymaniem stacji badawczych oraz realizacją programów naukowych sprawiają, że rejon ten stał się również laboratorium testowania nowych technologii. Jest jednym z najważniejszych rejonów badań nad zmianami ekologicznymi planety.

Polscy naukowcy byli pionierami badań w Antarktyce, a ich prekursorem był polski podróżnik, geofizyk i geograf Henryk Arctowski. Po studiach w Belgii, mając zaledwie 26 lat, Arctowski w roku 1897 współorganizował wyprawę antarktyczną, rozpoczynając swą wieloletnią badawczą przygodę polarną. Wyprawa dotarła statkiem na planowane miejsce i jako pierwsza w dziejach zimowała w lodach Antarktyki.

To właśnie na podstawie badań Arctowskiego powstało wiele nowych, odkrywczych hipotez naukowych, w tym np. potwierdzona przez współczesną naukę hipoteza Antarktandów, czyli systemu górskiego łączącego cechy budowy geologicznej Andów w Ameryce Południowej z górami na Ziemi Grahama na Półwyspie Antarktycznym. Stworzono także teorię falowego przemieszczania się cyklonów oraz teorię dotyczącą przyczyn głębszego niż w innych blokach kontynentalnych położenia szelfu antarktycznego. W latach późniejszych Arctowski uczestniczył w badaniach Spitsbergenu oraz pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w muzeach przyrody i na uniwersytetach w Belgii, Stanach Zjednoczonych i w Polsce. Nazwiskiem Arctowskiego nazwano m.in. półwysep i nunatak na Antarktydzie, górę i lodowiec na Spitsbergenie oraz polską naukową stację antarktyczną w archipelagu Szetlandów Południowych.

Od wielu lat polscy naukowcy kontynuują te piękne tradycje, prowadząc w rejonach polarnych rozległe badania, pracując zarówno w stacjach całorocznych, jak i sezonowych. Szczególne znaczenie mają dwie stacje całoroczne: zlokalizowana na półkuli południowej Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego oraz Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego w południowej części Spitsbergenu na półkuli północnej.

Istniejąca od 1977 r. Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego jest całoroczną jednostką naukowo-badawczą, kierowaną przez Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk. Stacja znajduje się na Wyspie Króla Jerzego, od Polski dzieli ją ponad 14 tys. km. Prowadzone są tam badania naukowe w takich dziedzinach, jak: oceanografia, geologia, glacjologia, geomorfologia, klimatologia, mikrobiologia, botanika, ekologia, ornitologia, genetyka, biologia i chemia morza, kartografia, a także stałe monitoringi środowiskowe. Badane są zmienności ekosystemów polarnych, ewolucja, struktura i dynamika różnorodności biologicznej oraz wpływ zmian klimatycznych w rejonie Półwyspu Antarktycznego na funkcjonowanie ekosystemów morskich i lądowych. Materiały i dane pozyskane w trakcie prowadzonych w sposób ciągły od przeszło 40 lat badań stanowią dorobek światowej nauki.

Bardzo ważne są dzisiaj w szczególności badania mające znaczenie dla problematyki globalnych zmian klimatu, monitoring ekologiczny prowadzony w celu określenia wielkości i kondycji populacji ptaków morskich i ssaków płetwonogich, co dostarcza istotnych informacji o stanie całego ekosystemu, czy monitoring stężenia węgla w opadach we wszystkich formach występowania (np. deszcz, śnieg) w celu określenia potencjalnego dopływu zanieczyszczeń pochodzących z dalekiego i lokalnego transportu atmosferycznego.

Zgodnie z Protokołem o Ochronie Środowiska do Układu Antarktycznego cała Antarktyda jest rezerwatem naturalnym poświęconym pokojowi i nauce. Pamiętać wszakże należy o sytuacji na drugim biegunie naszego globu, czyli w Arktyce. Mimo obaw o unikatowe środowisko naturalne państwa tego rejonu walczą o wpływy, zachęcając swoje koncerny wydobywcze do prowadzenia poszukiwań ropy i gazu. Co najmniej od opublikowania w roku 1972 pierwszego raportu Klubu Rzymskiego wyrażane są alarmujące opinie na temat wyczerpywania się naturalnych zasobów Ziemi. W miarę nasilania się debaty o przyszłej dostępności energii na Ziemi zakusy dotyczące dotychczas nieeksploatowanych dotąd obszarów będą przybierać na sile.

Druga z najważniejszych polskich stacji polarnych, tj. Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego  w Arktyce, rozpoczęła swą sezonową działalność już w roku 1957, a w roku 1978 przekształcona została w stację całoroczną. Stacja zarządzana jest przez Instytut Geofizyki PAN. Badania tam prowadzone mają na celu lepsze poznanie arktycznej przyrody i zachodzących w niej zmian głównie w kontekście zmian klimatycznych.

Z satysfakcją należy stwierdzić, że badania prowadzone w polskich stacjach polarnych cieszą się zasłużoną, wysoką międzynarodową renomą i stanowią istotny wkład naszego kraju w światowe badania o kluczowym znaczeniu dla przyszłości naszej planety.

Autor: Prof. Michał KLEIBER - Redaktor naczelny „Wszystko Co Najważniejsze". B. prezes Polskiej Akademii Nauk. Kawaler Orderu Orła Białego.

Tekst publikowany równocześnie w polskim miesięczniku opinii „Wszystko co Najważniejsze” w ramach projektu realizowanego z Instytutem Pamięci Narodowej oraz Narodowym Bankiem Polskim.