Powrót

„Jak jest praca to trzeba jeździć”

.

W piątek, 31 lipca br., szczecińscy inspektorzy prowadzili działania ukierunkowane na ważenie ciężarówek. Szczególną uwagę inspektorów zwrócił pojazd, który przewoził ciężkie zbiorniki betonowe. Ciężarówkę skierowano na punkt kontrolny wyposażony w miejsce do ważenia pojazdów, w celu sprawdzenia jej masy. Urządzenia pomiarowe wskazały rzeczywistą masę całkowitą pojazdu 38,6 t, zatem dopuszczalną normę 26 t przekroczono o 12,60 tony. Dodatkowo dopuszczalny nacisk podwójnej osi napędowej wyniósł 28,60 t, zatem dopuszczalną normę 19 t przekroczył o 9,6 ton. Poza ważeniem przeprowadzono także analizę czasu pracy kierowców. Wyniki kontroli całkowicie zaskoczyły kontrolujących inspektorów.

Analiza danych cyfrowych z tachografu i kart kierowców z ostatnich 56 dni i dnia bieżącego, wykazała 101 naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym, na łączną kwotę ponad 230.000,00 złotych dla przewoźnika oraz 57 naruszeń na kwotę ponad 28.000,00 złotych, wobec osoby zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie. Jak ustalono kontrolowani kierowcy wielokrotnie przekraczali określone w przepisach limity czasu prowadzenia pojazdu, czego skutkiem było powstanie naruszeń polegających na przekroczeniu dziennego czasu prowadzenia pojazdu, przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz skróceniu wymaganego okresu odpoczynku dziennego. 

Podwójna obsada kojarzy się w branży transportowej z profesjonalizmem, ekspresowym tempem dostaw i ścisłym trzymaniem się procedur. Przedmiotowa kontrola wykazała, że przedsiębiorstwo przestrzegało jedynie zasady ekspresowego terminu dostaw. Beztroska, rażąca niewiedza i totalna improwizacja sprawiły, że lista zarzutów wobec osób wykonujących i nadzorujących przewóz rosła z każdą minutą analizy czasu pracy. Kwintesencją całej sytuacji stało się jednak oświadczenie samych szoferów, którzy zapytani o powody łamania prawa, odpowiedzieli rozbrajająco: „Jak jest praca, to trzeba jeździć, a nie patrzeć na zegarek”.

Kontrola zakończyła się wydaniem zakazu dalszej jazdy, usunięciem nadmiaru przewożonego ładunku oraz poleceniem dla kierowców odebrania prawidłowego odpoczynku dziennego.

Nagromadzenie tak dużej liczby ciężkich przewinień sprawiło, że zarówno na przedsiębiorcę, jak i osobę zarządzającą transportem nałożone mogą zostać maksymalne, przewidziane w ustawie o transporcie drogowym kary, które wynoszą odpowiednio 12.000,00zł i 3.000,00zł. Kierowcy odmówili przyjęcia mandatów karnych, dlatego wobec nich zostanie skierowany do sądu wniosek o ukaranie.

Zdjęcia (1)

{"register":{"columns":[]}}