W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

NIE GASNĄ POŻARY SADZY…

15.02.2021

Pomimo nieustających ostrzeżeń i apeli, pleszewscy strażacy wciąż wyjeżdżają gasić palącą się w kominach sadzę. Od rozpoczęcia sezonu grzewczego Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Pleszewie otrzymało trzydzieści trzy zgłoszenia o pożarach tego typu.

Na pierwszym planie zdjęcia widać budynek z wysokim kominem, w którym doszło do zapalanie sadzy. Z komina wydobywają się kłęby jasnego dymu, a tuż za nimi można dostrzec strażaków, który pracują w koszu podnośnika hydraulicznego usuwając zagrożenie.

Ostatni z tych pożarów miał miejsce 14 lutego br. w Niniewie. Chociaż gaszenie tego typu pożarów jest dla strażaków stosunkowo proste i nie stanowi dla nich większego problemu to samo zjawisko może mieć bardzo poważne konsekwencje. Warto więc zastanowić się jakie są jego przyczyny i jak można mu zapobiec.
Na czym polega zjawisko pożaru sadzy?
O pożarze sadzy mówimy, gdy dochodzi do zapalenia się nagromadzonych wewnątrz przewodu kominowego pozostałości po pracy urządzenia grzewczego, czyli sadzy. Powstaje ona w wyniku niepełnego spalania się różnych materiałów stałych, jak np. mokrego drewna, śmieci i odpadów komunalnych, których przecież nie wolno w ten sposób utylizować.
Kiedy dochodzi do pożaru sadzy?
Bezpośrednią przyczynę tego zjawiska należy upatrywać w zaniedbaniach, których dopuszczają się właściciele lub zarządcy budynków w kwestii regularnego czyszczenia przewodów dymowych i spalinowych. Pośrednio do pożaru sadzy przyczynia się także niewłaściwa eksploatacja urządzeń grzewczych, np. wrzucanie do pieca materiałów o złożonym składzie chemicznym, jak np. śmieci. Nie powinno się ich palić nie tylko ze względów ekologicznych. Wytwarzają one wiele sadzy, która osiada na wewnętrznych ściankach komina i niewyczyszczona stanowi poważne zagrożenie dla mieszkańców domu.
Naprawdę trudno tego nie zauważyć.
Pożarowi sadzy w kominie towarzyszy bardzo głośny szum spowodowany gwałtowną reakcją spalania w przewodzie kominowym. W niektórych przypadkach z komina dobywają się płomienie ognia, strzelają z niego iskry oraz pojawia się gęsty, ciemny dym. Wysoka temperatura dochodząca podczas pożaru sadzy nawet do 1000°C doprowadza często do rozszczelnienia komina, co w konsekwencji może spowodować zapalenie się poddasza i pomieszczeń przylegających do przewodów dymowych. Przy uszkodzeniu komina może dojść nawet do rozprzestrzenienia się ognia na cały budynek. Pęknięty komin stwarza także niebezpieczeństwo zaczadzenia mieszkańców budynku.
Konsekwencje pożaru sadzy mogą być bardzo poważne… 
Chodzi tu bowiem o czyjeś życie, bezpieczeństwo i często gromadzony przez całe życie majątek, dlatego nie wolno lekceważyć obowiązku przeglądu i czyszczenia przewodów kominowych.
Co zrobić, gdy sadza się już zapali?
Należy niezwłocznie wezwać Straż Pożarną, informując szczegółowo dyspozytora o aktualnej sytuacji. Powinniśmy także wygasić ogień w piecu lub kominku oraz zamknąć dopływ powietrza do tych urządzeń. Należy jednak podkreślić, że absolutnie nie wolno wlewać do palącego się komina wody, gdyż grozi to jego rozerwaniem!
Czy komin po takim pożarze nadaje się jeszcze do użycia?
Wszystko zależy od rodzaju komina i skali zniszczeń dokonanych przez ogień. Każdorazowo, po pożarze sadzy należy dokonać szczegółowej inspekcji komina. Odpowiednio wykwalifikowany mistrz kominiarski jest najbardziej kompetentną osobą. To on musi zdecydować, czy konkretny komin nadaje się do dalszej eksploatacji, czy też wymagane są jakieś działania naprawcze.
Oprazowanie: asp. Mariusz Glapa, Ewa Dobrzyńska - KP PSP Pleszew
Zdjęcia:  mł. ogn. Damian Drążek, archiwum KP PSP Pleszew

 

 

Zdjęcia (3)

{"register":{"columns":[]}}