Szlachetna Paczka 2025
02.03.2026
„Nie możemy pomóc każdemu,
ale każdy może pomóc komuś...”
~ Ronald Reagan
„Łódzki Plastyk” po raz kolejny wziął udział w „Szlachetnej Paczce”. Tym razem Szkolny Klub Wolontariatu ogłosił zbiórkę darów dla pani Zofii i jej szesnastoletniej córki Mai. W szkole zebrano rzeczy pierwszej potrzeby (m.in. produkty spożywcze, kosmetyki, środki pielęgnacyjne i czystości), które trafiły do rodziny w czasie „weekendu cudów” (13 i 14 grudnia).
Pani Zofia i Maja od roku mieszkają same. Niedawno zmarli rodzice pani Zofii, na których wsparcie wcześniej mogły liczyć. Obie znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, ponieważ utrzymują się z renty chorobowej. Pani Zofia jest bowiem niepełnosprawna. Cierpi na porażenie mózgowe (niedowład kończyn dolnych) i zmaga się także z cukrzycą typu 2 – z tego powodu nie pracuje. Pomimo fizycznych niedomagań stara się jak najlepiej prowadzić dom i wychowywać córkę. Maja ma szereg zainteresowań, które rozwija (śpiewa i gra w koszykówkę). Kocha zwierzęta, dlatego planuje zostać weterynarzem.
Historia rodziny poruszyła serca społeczności „Łódzkiego Plastyka”. W ciągu dwóch tygodni (od 1 do 12 grudnia) udało się zebrać mnóstwo darów, których ilość zaskoczyła samych wolontariuszy. Można powiedzieć, że ponownie uczniowie, nauczyciele i rodzice stanęli na wysokości zadania, bo dzięki ich mobilizacji, udało się wesprzeć tych, którzy pomocy bardzo potrzebują.
Karolina Zaorska
opiekun Szkolnego Klubu Wolontariatu
*
„Pani Zofia przywitała nas w eleganckiej granatowej sukience. Uśmiechała się serdecznie, ale z niedowierzaniem patrzyła na rosnącą górę kolorowych paczek, które wypełniały przedpokój, a potem kolejne pomieszczenia. Maja, wychodząc ze swojego pokoju, serdecznie przytuliła się do wolontariuszek. Najpierw wręczyłyśmy dwa eleganckie pudełeczka z kartami podarunkowymi – obie Panie skrzętnie przejrzały ich zawartość i uśmiechnęły się delikatnie. Kolejne rozpakowywane prezenty stopniowo zmieniały wyraz ich twarzy. U pani Zofii bardzo szybko pojawiły się łzy wzruszenia – „Oj, dziękuję, za wszystko dziękuję, tak bardzo dziękuję...” – powtarzała. Nowa szafa, wieża, kosmetyki… Ogrom prezentów sprawił, że Maja zaniemówiła, ale widać było, że jest szczęśliwa. Stała w osłupieniu i nic nie mówiła […]. Wiele prezentów, wiele radości i bardzo dużo łez szczęścia wylała pani Zofia w ten niedzielny, pamiętny wieczór”.
„Kochani Darczyńcy! Dziękujemy za wspaniałą współpracę i przekazaną pomoc rodzinie. Kierujemy szczególne podziękowania do Pani Joanny, która była łącznikiem między nami. Wiem, że za nią kryje się wiele osób o pięknych sercach, których nie miałam możliwości poznać. Dziękujemy wszystkim i każdemu z osobna. Przyjaciołom, znajomym i rodzinie pani Joanny. Dodatkowy ukłon należy się też Państwowemu Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi przy ulicy Mahatmy Gandhiego 14. Wyrazy uznania za Państwa inicjatywę i niezwykle trafione pomysły, zdecydowanie wykraczające poza potrzeby zamieszczone w arkuszu”.
Beata i Magda
wolontariuszki
*
„Jestem niezwykle poruszona, szczęśliwa i zaskoczona Państwa dobrocią i hojnością. Nasza radość jest ogromna. Słowo „dziękuję” nie oddaje naszej wdzięczności. Przygotowuję dla Państwa podziękowania, które przekaże wolontariuszka”.
Pani Zofia
Fot. K. Zaorska