Stanowisko Prokuratury Okręgowej w Zamościu w związku z artykułem opublikowanym w Gazecie Wyborczej w dniu 4 maja 2026 r.
10.06.2026
W związku z publikacją pod tytułem „Ścigają Natalię Sidor handlującą sukienkami w sieci za 405 zł. W tle brat policjant i szwagier prokurator” opublikowaną w Gazecie Wyborczej 4 maja 2026 r., Prokuratura Okręgowa w Zamościu przedstawia następujące informacje dotyczące prowadzonego w Prokuraturze Rejonowej w Biłgoraju dochodzenia sygn. 4184-0.Ds.1118.2025 w sprawie przeciwko Natalii S. oskarżonej o czyn z art. 286 par. 1 k.k.
Przede wszystkim na wstępie należy wskazać, że postępowanie karne i rozstrzyganie o winie sprawcy po skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu – podlega wyłącznie decyzji Sądu. To w toku rozpraw sądowych strony mają prawo prezentować dowody przemawiające za winą osoby oskarżonej lub jej brakiem.
Niemniej jednak z uwagi na podjęcie się przez oskarżoną i jej pełnomocnika obrony medialnej, zasadnym jest przywołanie ustaleń poczynionych w wyżej opisanym dochodzeniu.
Pokrzywdzony w sprawie na portalu ogłoszeniowym OLX znalazł ogłoszenie sprzedawcy opisanego jako „ASOS Hurtownia Odzieży premium Outlet – 100 sztuk za 14.000 zł”. Oferta miała dotyczyć odzieży nowej, w większości z metkami, z końcówek kolekcji lub małymi wadami fabrycznymi. Skontaktował się pod wskazany w ogłoszeniu numer telefonu, gdzie rozmawiał z kobietą przedstawiającą się jako Anna Michalak. Kolejne uzgodnienia prowadzone były pomiędzy nimi za pośrednictwem poczty elektronicznej. Tam uzgodniono ostatecznie zakup 400 sztuk za kwotę 4.920 zł – po wpłaceniu zaliczki. Sprzedawca podpisywał się w wiadomościach jako „Anna Michalak. Zalando”. W dniu 11 maja 2023 r. pokrzywdzony odebrał towar, którego jakość zakwestionował jako niezgodny z ogłoszeniem i od razu poinformował o tym sprzedawcę i podjął wszelkie działania celem zwrotu towaru i odzyskania pieniędzy. Podjęte próby połączenia się na numer telefonu komórkowego, z którym kontaktował się ze sprzedawcą okazały się nieskuteczne. Próbował w związku z tym uzyskać kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej, w której to korespondencji informował sprzedawcę o niezgodności zamówienia z ogłoszeniem, przesyłał zdjęcia towaru informując, że ubrania są bardzo niskiej jakości, pozszywane i brudne. Informował także, że po wskazaniu mu adresu firmy odwiezie towar. Prosił o kontakt, o możliwość załatwienia polubownego sprawy, wskazując, że w ostateczności będzie musiał zawiadomić policję i inne podmioty jak chociażby Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej. Uzyskał tylko odpowiedź, że sprzedawca wyraził ubolewanie z powodu niezadowolenia klienta i że przy sprzedaży hurtowej zwroty nie są przyjmowane. Nikt nie informował go o możliwości skorzystania z reklamacji. Jak wynika z jego zeznań w firmie przewozowej ustalił nazwę i adres nadawcy i udał się do Lublina w poszukiwaniu tej firmy. Niestety pod tym adresem było wiele hurtowni i nikt z obecnych na miejscu nie mógł mu pomóc.
Dopiero wówczas, uznając, że stał się ofiarą oszustwa, w dniu 13 maja 2023 r. złożył zawiadomienie na Policji.
Wskazać należy, że w dniu 15 maja 2023 r. Natalia S. podpisująca się jako Anna Michalak Zalando, potwierdziła w emailu skierowanym do pokrzywdzonego, że wie, że sprawa została zgłoszona do prokuratury, że próbowano się z nią skontaktować telefonicznie. Wskazała, że obawia się kontaktu z nim. Pomimo tej wiedzy nie podjęła żadnych działań zmierzających do rozstrzygnięcia sporu.
Po zgłoszeniu sprawy do policji, w sprawie podjęto działania zmierzające do przesłuchania w charakterze świadka Anny Michalak celem ustalenia okoliczności transakcji i weryfikacji wersji przedstawionej przez pokrzywdzonego. W toku tych czynności skontaktowano się telefonicznie na numer z ogłoszenia, gdzie telefon odebrała Natalia S.- właścicielka firmy L. w Lublinie i poinformowała funkcjonariusza Policji, że nie zna osoby Anny Michalak i taka osoba nigdy nie była jej pracownikiem.
W związku z kolejnymi ustaleniami w sprawie podjęto próbę przesłuchania w charakterze świadka Natalii S. - właścicielki firmy L. w Lublinie. Pod ustalonym adresem zamieszkania w dniu 29 listopada 2023 r . przesłuchano jej babcię, która wskazała, że wymieniona faktycznie nie mieszka pod tym adresem i nie miała wiedzy na temat adresu jej pobytu. W związku z tym funkcjonariusz Policji w Lublinie dwukrotnie telefonicznie umówił się z Natalią S. na termin przesłuchania w Komisariacie Policji w Lublinie i dwukrotnie wymieniona nie stawiła się na te czynności bez usprawiedliwienia. Nadto nie chciała podać faktycznego adresu zamieszkania, co umożliwiłoby wysłanie jej pisemnego wezwania. W dniu 4 stycznia 2024 r. kolejny funkcjonariusz Policji w Lublinie podjął próbę doręczenia wezwania na jedyny ustalony adres zamieszkania Natalii S. Obecna na miejscu babcia w/w poinformowała, że wnuczka nie mieszka tam od 3 lat, nie ma z nią kontaktu, nie wie gdzie faktycznie mieszka, że na ten adres przychodzi korespondencja do Natalii S., której nikt nie odbiera. Wskazać przy tym należy, że jest to też adres, pod którym zarejestrowana jest firma L. należąca do Natalii S. Następnie w styczniu 2024 r. podejmowano kolejne bezskuteczne próby telefonicznego kontaktu z Natalią S., jednak jej telefon był nieaktywny. W dniu 23 stycznia 2024 r. nawiązano kontakt na numer użytkowany przez Natalię S., jednak osoba, która go odebrała odmówiła dalszej rozmowy.
23 stycznia 2024 r. w sprawie wydano postanowienie o ogłoszeniu zarzutu Natalii S. dotyczącego popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. tj. oszustwa.
W marcu 2024 r. ponownie funkcjonariusz Policji z Lublina udał się pod ustalony adres zamieszkania i zarejestrowania firmy Natalii S., gdzie ponownie uzyskano oświadczenie jej babci, że wymieniona nie mieszka pod wskazanym adresem.
28 marca 2024 r. postępowanie karne w niniejszej sprawie zawieszono w związku z brakiem możliwości wykonania czynności procesowych z Natalią S. W dniu 29 marca 2024 r. na podstawie art. 278 k.p.k. wydano zarządzenie o poszukiwaniu Natalii S. w celu ustalenia jej miejsca pobytu. Przeprowadzenie czynności zlecono funkcjonariuszom Policji z Lublina. W sierpniu 2024 r. Policja ponownie wysłała wezwanie na wcześniej ustalony adres.
1 lutego 2025 r., w wyniku realizacji czynności poszukiwawczych, Natalia S. napisała pisemne oświadczenie o tym, że wie, że jest poszukiwana przez Prokuraturę Rejonową w Biłgoraju (także z wiedzą o numerze sprawy), podała adres pod którym ma przebywać, zamieszkiwać i odbierać korespondencję – adres zamieszkania jej babci i gdzie wcześniej podejmowano już nieskuteczne próby jej wezwania. Policjant z Lublina podejmował następnie próby doręczenia wezwania podejrzanej pod wskazanym przez nią adresem, ale okazały się one nieskuteczne.
18 czerwca 2025 r. Sąd Rejonowy w Biłgoraju uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju i zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W uzasadnieniu tego postanowienia wskazano, że Natalia S. nie przebywa w miejscu swojego zamieszkania, nie odbiera wysłanej do siebie korespondencji, nie posiada w kraju stałego miejsca zameldowania, w pisemnym oświadczeniu podała adres swojej babci, gdzie w rzeczywistości nie przebywa. Sąd uznał zatem, że zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że ukrywa się przed organami ścigania i w ten sposób celowo utrudnia postępowanie karne. Następnie w dniu 25 czerwca 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju wydała postanowienie o poszukiwaniu podejrzanej listem gończym.
10 lipca 2025 r. Natalia S. została zatrzymana i doprowadzona do Prokuratury gdzie tego samego dnia ogłoszono jej zarzut i przesłuchano w charakterze podejrzanej. Wyjaśniła m.in., że pokrzywdzony nie zgłosił oficjalnej reklamacji, że nie zgodziła się na zwrot towaru. Wskazała, że rozmawiała raz telefonicznie z pokrzywdzonym i nie wysyłał do niej żadnych wiadomości email. Uznała, że skoro poinformowała go że zwrotów nie przyjmuje to on już zaprzestał z nią kontaktu. Tego samego dnia uchylono tymczasowe aresztowanie.
Przede wszystkim, co wynika z wyżej opisanego stanu ustalonego w toku dochodzenia, okoliczności w jakich doszło do transakcji – w szczególności używanie przez Natalię S. w jej toku fikcyjnych danych sprzedawcy jak i podmiotu który dokonał transakcji, niezgodność towaru z zamówieniem, a następnie zachowanie sprzedawcy po transakcji gdy podejmowano próby polubownego załatwienia sprawy – ograniczenie kontaktu aż do jego przerwania, brak możliwości ustalenia faktycznych danych sprzedawcy – w ocenie prokuratury wskazuje na możliwość popełnienia przestępstwa, a w konsekwencji skutkowało przedstawieniem jej zarzutu i skierowaniem w sprawie aktu oskarżenia.
Wbrew twierdzeniom Natalii S. i jej obrony, była ona informowana wielokrotnie przez pokrzywdzonego o wadach towaru, próbach kontaktu i nakłaniana do polubownego załatwienia sprawy. Nie poinformowała pokrzywdzonego o prawie do reklamacji, a jedynie odmówiła przyjęcia zwrotu towaru. Wskazać w tym miejscu należy, że twierdzenie, że pokrzywdzony mógł skorzystać z prawa do reklamacji stoi w sprzeczności z faktem, iż Natalia S. nie podała mu żadnych danych podmiotu, do którego mógł ją skierować. Nie była to również sprzedaż w sklepie internetowym tylko z ogłoszenia na portalu OLX. W korespondencji mailowej z Natalią S. nie dość, że nie pojawiają się jej dane ani jej firmy to posługiwała się danymi fikcyjnej osoby. Takie zachowanie niewątpliwie mogło uniemożliwić pokrzywdzonemu dochodzenie swoich roszczeń w drodze cywilnej.
Z uwagi na postawę Natalii S. w niniejszej sprawie Sąd zastosował na etapie dochodzenia środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania i była poszukiwana listem gończym. To jej oportunistyczna postawa wobec prób wezwania jej na czynności, początkowo przesłuchania jako świadka a następnie podejrzanej doprowadziły do konieczności stosowania najbardziej dolegliwych środków. Fakt, że zgodnie z jej medialną relacją uznawała, że wezwania na czynności procesowe przez policjantów za pośrednictwem telefonu nie są wiarygodne i nie musi się do nich stosować przy jednoczesnej odmowie wskazania adresu dla doręczeń wezwań – skutkował wszczęciem poszukiwań ogólnych. Natomiast świadome podanie organom ścigania adresu pobytu i dla doręczeń, pod którym miała nie mieszkać od wielu lat i nie odbierać tam żadnej korespondencji skutkował zastosowaniem tymczasowego aresztowania i listu gończego.
Nie znajduje uzasadnienia pogląd Natalii S., że po jej przesłuchaniu w charakterze podejrzanej tymczasowe aresztowanie zostało uchylone dlatego że było bezzasadne. Wręcz przeciwnie. Dopiero ten środek połączony z poszukiwaniem listem gończym umożliwił wykonanie z podejrzaną czynności procesowych. Środek ten został zastosowany właśnie w tym celu, a po wykonaniu przesłuchania został uchylony.
Wskazany w artykule zarzut jakoby po tym przesłuchaniu „...procedura prokuratorska nabrała tempa...” i skierowano do Sądu akt oskarżenia jest nielogiczny. Procedura karna winna być zawsze szybka i właśnie skuteczne przesłuchanie podejrzanej, co wcześniej było z jej winy niemożliwe, umożliwiło zakończenie postępowania i skierowanie aktu oskarżenia.
Wbrew twierdzeniom zawartym w artykule prasowym, tylko z uwagi na postawę Natalii S. dopiero po upływie ponad dwóch lat możliwe było skuteczne jej przesłuchanie. Sama, chociażby po napisaniu oświadczenia o wiedzy o sprawie prowadzonej w Prokuraturze Rejonowej w Biłgoraju nie podjęła żadnych czynności, aby ustalić jej przedmiot i dążyć do jej wyjaśnienia lub skorzystania wówczas z pomocy obrońcy. Przy czym, jak wcześniej wskazano, już bezpośrednio po zdarzeniu była informowana przez pokrzywdzonego, że będzie w tej sprawie składał zawiadomienie m.in. do Policji – co świadomie zignorowała.
Podejrzany ma w prawie karnym procesowym uprawnienia, ale również obowiązki, których nierealizowanie może wiązać się z dolegliwościami.
Nie sposób podzielić stanowiska obrony, że sprawa dotyczy kwoty 405 zł. Dotyczy oszustwa na kwotę 4.920 zł. Fakt, odzyskania przez pokrzywdzonego większej części szkody nie depenalizuje faktu popełnienia przestępstwa, a jedynie w przypadku wyroku skazującego skutkuje zmniejszeniem obowiązku naprawienia szkody. Przy czym odzyskanie części szkody było możliwe dzięki działaniom organów ścigania. I wbrew twierdzeniom zawartym w artykule, organy ścigania zawsze dążą do odzyskania mienia utraconego przez pokrzywdzonych.
Jako całkowicie nieuprawione uznać należy sformułowane zarówno w tytule jak i w treści sugestie, że wpływ na ustalenia przedmiotowego dochodzenia mógł mieć fakt powiązań rodzinnych policjanta prowadzącego dochodzenie i nadzorującego je prokuratora. Jednocześnie autor artykułu, w żaden sposób nie udokumentował, aby ta sytuacja miała wpływ na bieg postępowania. Nadto przepisy Kodeksu postępowania karnego, w tym art. 47 k.p.k., szczegółowo regulują sytuacje, w których prokurator zostaje wyłączony od prowadzenia danego postępowania. Fakt opisany w artykule nie stanowi takiej podstawy.
prok. Rafał Kawalec
Rzecznik Prasowy
Prokuratury Okręgowej w Zamościu