Nasza pacjentka Karolina napisała książkę, w której wspomina Górzno!
27.10.2026
Są historie, które poruszają serce, skłaniają do refleksji i przypominają nam, jak ważne są nadzieja, wytrwałość i wiara we własne możliwości. Jedną z nich jest historia Karoliny, naszej pacjentki, która napisała książkę o swoim życiu ze stwardnieniem rozsianym (SM). W swojej poruszającej opowieści Karolina dzieli się również wspomnieniami z pobytu w naszym Centrum.
Swoją opowieść rozpoczyna od słów:
„Choroba ma w sobie coś, co trudno opisać komuś, kto jej nie zna: potrafi sprawić, że własne ciało przestaje być czymś oczywistym. Zanim pojawiły się medyczne nazwy, wyniki badań i kolejne decyzje, byłam po prostu młodą dziewczyną, która miała swoje plany.”
To pierwsze słowa jej książki, a zarazem początek bardzo osobistej opowieści. Sama Karolina tak pisze o swojej publikacji:
„To osobista historia o życiu ze stwardnieniem rozsianym, miłości, trudnych chwilach, walce o siebie i nadziei, która pozwala iść dalej.
Napisałam ją, aby pokazać, że mimo przeciwności warto marzyć, a osoby z niepełnosprawnościami również mogą pomagać innym i spełniać swoje marzenia.”
W swojej książce Karolina wraca wspomnieniami do pobytu w naszym Centrum. Opisuje rehabilitację, codzienną pracę nad sprawnością i znaczenie nawet najmniejszych postępów:
„Podczas jednego z turnusów rehabilitacyjnych trafiłam do miejsca położonego nad jeziorem, otoczonego lasami. Było tam wiele osób chorujących na SM. Mieliśmy kilka zajęć dziennie - ćwiczenia indywidualne i grupowe, spotkania z psychologiem, zajęcia z logopedą i dogoterapię. Psiaki pokochałam od pierwszego wejrzenia.
Była Rita. Był też owczarek niemiecki Tajkan, potomek psa znanego z serialu „Komisarz Alex”. Nie trzeba mi było wiele więcej do szczęścia. Mogłam pogłaskać psy, zrobić sobie z nimi zdjęcie i choć przez chwilę przestać myśleć o chorobie.”
„W Górznie szczególnie ważne było dla mnie to, że mogłam sprawdzać swoje możliwości bez ciągłego porównywania się z tym, jak chodziłam dawniej. Bieżnia, ćwiczenia i próby nowych rozwiązań wymagały wysiłku, ale dawały też poczucie działania. Najbardziej ceniłam jednak momenty, w których sama mogłam zauważyć choćby niewielką różnicę.”
Karolino, dziękujemy, że podzieliłaś się z nami swoją historią i że Górzno stało się częścią Twojej książki. Życzymy Ci nieustającej siły, spełnienia marzeń i wielu powodów do radości!
Zachęcamy wszystkich do poznania historii Karoliny!
Bezpłatny e-book można przeczytać tutaj:
https://drive.google.com/file/d/1cs_COuTQif6jxUr-FwtAKnaZGusf-jBy/view?usp=sharing