Powrót

Dolnośląskie służby w pełnej gotowości. Podsumowanie wymagającego weekendu

Dolnośląskie służby w pełnej gotowości. Podsumowanie wymagającego weekendu

Ostatnie dni na Dolnym Śląsku stały pod znakiem ekstremalnych zjawisk pogodowych – od rekordowych upałów po gwałtowne burze. Bilans blisko 1000 interwencji straży pożarnej, setki napraw sieci energetycznych oraz wielogodzinne akcje ratunkowe potwierdzają najwyższy profesjonalizm i oddanie dolnośląskich służb, które przez całą dobę dbały o bezpieczeństwo mieszkańców regionu.

Weekend przyniósł skumulowanie niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. Już w piątek i sobotę strażacy odnotowali blisko 200 interwencji. Kulminacja nastąpiła w niedzielę, kiedy to liczba wyjazdów wzrosła do blisko 500 w ciągu jednej doby. Kolejne 300 działań podjęto w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Najwięcej pracy służby miały we Wrocławiu, gdzie odnotowano m.in. 55 zdarzeń w sobotę i aż 150 w niedzielę. Intensywne działania prowadzono również w powiatach: kłodzkim, jaworskim, zgorzeleckim, świdnickim, trzebnickim oraz oleśnickim.

Walka z żywiołem i skutkami nawałnic

Działania służb ratunkowych obejmowały szeroki wachlarz zadań:

  • Usuwanie skutków silnego wiatru: Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych drzew i połamanych konarów, które blokowały drogi i zagrażały przechodniom. W miejscowości Suszyna (gm. Radków) porywisty wiatr częściowo zerwał dach z budynku mieszkalnego.
  • Zabezpieczanie mienia: Strażacy wypompowywali wodę z zalanych posesji i piwnic oraz zabezpieczali uszkodzone budynki. W Lewinie Kłodzkim doszło m.in. do zalania pomieszczeń Centrum Kultury.
  • Awarie energetyczne: Służby energetyczne nieustannie pracowały nad przywracaniem zasilania. W szczytowym momencie bez prądu pozostawało ponad tysiąc odbiorców, głównie w powiatach wołowskim i kłodzkim. Dzięki sprawnym naprawom liczba ta sukcesywnie malała.


Akcje ratunkowe i bezpieczeństwo nad wodą
 

Ogromnym wyzwaniem była akcja na Zalewie Mietkowskim, gdzie gwałtowne załamanie pogody w sobotę doprowadziło do wywrócenia się deski SUP, na której znajdowały się dwie osoby. Dzięki błyskawicznej reakcji ratowników WOPR jednego z mężczyzn udało się uratować.

Mimo licznych groźnych zdarzeń, w tym zawalenia się pustostanu w miejscowości Rudzica, nie odnotowano osób poszkodowanych w wyniku bezpośredniego działania warunków pogodowych.

Współpraca i profesjonalizm
 

Skuteczna walka ze skutkami nawałnic nie byłaby możliwa bez wzorowej koordynacji działań. W gotowości pozostawały m.in. Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna, Policja, służby hydrologiczne (Wody Polskie RZGW Wrocław) monitorujące stany rzek, w tym Ślęzy i Pełcznicy, ratownicy WOPR, GOPR (Grupa Sudecka i Karkonoska) oraz Wodna Służba Ratownicza.

Sytuacja była na bieżąco monitorowana przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB), które wysyłało alerty ostrzegające przed burzami i wiatrem osiągającym w porywach nawet 100 km/h.

Stabilizacja sytuacji
 

Obecnie sytuacja hydrologiczna i meteorologiczna w regionie stabilizuje się. Choć rzeka Ślęza okresowo przekraczała stan ostrzegawczy, wodowskazy wskazują tendencję spadkową. W najbliższych godzinach nie prognozuje się dalszych ostrzeżeń przed upałami czy gwałtownymi burzami.

Wojewoda Dolnośląski oraz służby ratunkowe apelują o dalsze śledzenie komunikatów pogodowych i korzystanie z aplikacji Regionalny System Ostrzegania (RSO), która pozwala na bieżąco otrzymywać kluczowe informacje o zagrożeniach.

 

Zdjęcie: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Jaworze

{"register":{"columns":[]}}