Powrót

Sztab kryzysowy omówił sytuację po nawałnicach na Dolnym Śląsku

Podsumowanie działań służb po przejściu frontu burzowego na Dolnym Śląsku

We wtorek po południu i w nocy przez województwo dolnośląskie przeszła silna strefa burzowa. W środę rano w siedzibie Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego zebrał się Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego (WZZK), aby omówić dotychczasowe działania służb, stan infrastruktury i dalsze ryzyko pogodowe.

Służby na bieżąco usuwają skutki nawałnic, a sytuacja w regionie jest stale monitorowana. Najważniejszą informacją jest fakt, że w wyniku zdarzeń nikt nie odniósł obrażeń.

Według danych Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, do godziny 7:00 rano w środę strażacy interweniowali w całym województwie 425 razy. Działania skupiały się przede wszystkim na usuwaniu powalonych drzew i konarów, zabezpieczaniu uszkodzonych budynków oraz udrażnianiu zablokowanych dróg.

Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w powiecie karkonoskim oraz Jeleniej Górze, gdzie odnotowano aż 254 zdarzenia. Pozostałe interwencje miały miejsce m.in. w powiatach: lwóweckim (40), wrocławskim i we Wrocławiu (38), trzebnickim (25), bolesławieckim (18) oraz kamiennogórskim i kłodzkim (po 15).

Bezpieczeństwo mieszkańców i turystów wypoczywających na Dolnym Śląsku

Priorytetem dla służb pozostaje bezpieczeństwo osób przebywających na terenach leśnych. Organizatorzy podjęli decyzję o prewencyjnej ewakuacji 23 z 34 obozów harcerskich działających w regionie. Państwowa Straż Pożarna pozostaje w stałym kontakcie z opiekunami grup, monitorując sytuację na bieżąco.

Sprawnie przebiega również przywracanie dostaw energii elektrycznej. O ile o godzinie 6:00 bez prądu pozostawało ponad 5 tysięcy odbiorców, o tyle o godzinie 9:00 liczba ta spadła do niespełna 400. Z kolei Policja informuje, że główne trasy komunikacyjne w województwie są przejezdne i nie odnotowano na nich większych utrudnień.

Sytuacja hydrologiczna i prognozy meteo

Największe opady deszczu odnotowano w Obornikach Śląskich (ok. 80 mm). Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej przekazał, że woda z opadów spływa obecnie do rzek, co powoduje wzrosty stanów wód do średnich i miejscami wysokich. Niemniej jednak zbiorniki retencyjne pracują stabilnie i nie odnotowano sytuacji kryzysowych w gospodarce wodnej. TAURON Ekoenergia monitoruje dopływ do zbiornika Pilchowickiego, który mieści się w granicach normy.

Według prognoz IMGW, najgroźniejsza strefa opadów powinna opuścić Dolny Śląsk do godzin wieczornych w środę. Na czwartek, 16 lipca, zapowiadane są już tylko słabsze opady, głównie w rejonach podgórskich.

Wojewódzkie służby podkreślają, że liczba dostępnych sił i środków jest wystarczająca. W razie potrzeby przygotowano mechanizmy przerzucania wsparcia pomiędzy powiatami, aby najszybciej nieść pomoc tam, gdzie liczba interwencji jest największa.

{"register":{"columns":[]}}