Powrót

Projekt „ustawy medialnej” - więcej chaosu niż realnych zmian

21.01.2026

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jako instytucja stojąca na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji krytycznie odnosi się do zapisów projektu „ustawy medialnej”, przedstawionych w grudniu 2025 przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. KRRiT jest za wdrożeniem zapisów Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA), ale nie zgadza się na rozwiązania, które pod pretekstem dostosowania do rzekomych wymogów unijnych, zakładają wprowadzenie kontrowersyjnych i zbędnych zmian, destabilizujących w praktyce system medialny w Polsce. Poniżej prezentujemy główne zarzuty KRRiT dotyczące konsultowanych przepisów.

projekt_ustawy_medialnej

Projekt liczy 47 stron, z czego prawie połowę dokumentu (24 strony) poświęcono zagadnieniom niemającym bezpośredniego związku z implementacją Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA), ani z realnymi wyzwaniami rynku. Tak duża dysproporcja pokazuje wyraźnie, że priorytety autorów projektu są nieadekwatne do deklarowanych celów reformy. Co ważne, przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego właśnie zapisami w EMFA argumentują konieczność wdrożenia „ustawy medialnej”.

Polityczne cele zamiast konkretnych rozwiązań

Skala i charakter tych propozycji prowadzą do wniosku, że rzeczywistym celem projektu jest dalsze podporządkowanie rynku medialnego bieżącym interesom politycznym, a nie wzmocnienie jego niezależności.

Największe zastrzeżenia KRRiT budzą trzy obszary, którym projekt poświęca nadmierną uwagę. Są to:

  • nowy sposób powoływania władz mediów publicznych – mimo że wciąż nie rozliczono wcześniejszych, kontrowersyjnych działań wobec tych podmiotów, które w grudniu 2023 roku zostały bezprawnie przejęte i postawione w stan likwidacji;
  • zlikwidowanie opłaty abonamentowej – bez przedstawienia realnego, stabilnego i niezależnego od rządu mechanizmu finansowania mediów publicznych;
  • zmiana zasad powoływania członków KRRiT oraz funkcjonowania instytucji
    - pomimo że obecny model (oparty na udziale Sejmu, Senatu i Prezydenta RP, przy niepokrywających się kadencjach), zapewnia pluralizm i odporność na bieżące naciski polityczne.

Obniżenie rangi KRRiT

Proponowane rozwiązania dotyczące KRRiT obniżają ustrojową rangę tego konstytucyjnego organu, czyniąc z niego zaplecze kontroli proceduralnej zamiast poważnego regulatora rynku medialnego.

Projekt nowelizacji ustawy medialnej przewiduje m.in. powiększenie składu KRRiT z 5 do 9 osób, co nie znajduje uzasadnienia merytorycznego ani nie wynika z EMFA. W praktyce zapisy projektu ustawy deprecjonują rolę KRRiT.

Zwiększenie o prawie połowę składu KRRiT to przede wszystkim nieuzasadniony wzrost kosztów publicznych. Szacujemy, że byłoby to co najmniej 6 mln zł w pierwszym roku funkcjonowania oraz około 5 mln zł w kolejnych latach. Przy ogłaszanej tak często przez rząd konieczności wprowadzania oszczędności w administracji publicznej, tak znaczne zwiększenie kosztów działalności Krajowej Rady jest całkowicie niezrozumiałe i szkodliwe.

Należy podkreślić, że zwiększenie liczby członków KRRiT to również wydłużenie i komplikacja procesów decyzyjnych przy braku realnego wzmocnienia zdolności Rady do wykonywania nowych obowiązków. Projekt całkowicie pominął kluczowy wymóg EMFA, jakim jest zapewnienie regulatorowi odpowiednich zasobów finansowych, kadrowych i technicznych. Warto podkreślić, że polski parlament w znaczący sposób ograniczył budżet KRRiT.

Media publiczne uzależnione od rządu

Szczególnie niepokojące są propozycje dotyczące finansowania mediów publicznych. Zastąpienie abonamentu dotacją budżetową, ustalaną corocznie przez ministra finansów i umożliwienie mu uznaniowego określania kwoty (co zapisano w projekcie ustawy jako „nie mniej niż 2,5 mld zł” rocznie) – oznacza w praktyce uzależnienie nadawców publicznych od decyzji rządu. Jest to sprzeczne z zapisami EMFA, który wymaga skutecznych gwarancji niezależności mediów publicznych od władzy wykonawczej.

Co istotne, zasadnicza zmiana systemu udzielania pomocy publicznej z budżetu mediom publicznym wymaga notyfikacji do Komisji Europejskiej. Komisja wydaje w tym zakresie decyzję. Ocena zgodności z zasadami prawa UE jest procesem czasochłonnym – w praktyce może potrwać ona nawet około roku.

Regulacje sprzeczne z zasadami państwa prawa

Konsultowany projekt „ustawy medialnej” zawiera liczne rozwiązania budzące poważne wątpliwości konstytucyjne i systemowe, w tym m.in.:

  • pozorne działania upraszczające w obszarze koncesji i zezwoleń, które w praktyce zwiększają formalizm oraz ryzyko koncentracji rynku,
  • ingerencję państwa w samorządność organizacji branży medialnej (np. w zakresie kodeksów etyki dziennikarskiej),
  • dyskryminujące kryteria wobec kandydatów do władz mediów publicznych oraz KRRiT (wskazywanie kierunków studiów i wąskich ścieżek doświadczenia).

Europejski Akt o Wolności Mediów jako pretekst

Choć formalnie projekt ustawy odwołuje się do potrzeby wdrożenia rozwiązań ujętych w EMFA, w rzeczywistości pomija on wiele kluczowych obowiązków wynikających z tego rozporządzenia. Brakuje tu m.in.:

  • powierzenia KRRiT sprawowania nadzoru nad stosowaniem obowiązków EMFA przez dostawców usług medialnych,
  • narzędzi do koordynacji działań wobec usług medialnych spoza UE,
  • adekwatnych rozwiązań w zakresie systemów pomiaru odbiorców zgodnych z zapisami EMFA (art. 24),
  • metodologicznie spójnych i analitycznie poprawnych zasad oceny koncentracji mediów (zgodnych z art. 22 EMFA),
  • zapewnienia KRRiT odpowiednich zasobów finansowych, kadrowych i technicznych do wykonywania zadań powierzonych KRRiT na mocy EMFA (zgodnie z art. 7 ust. 3).

Chaotyczne, kosztowne i szkodliwe rozwiązania projektowanej „ustawy medialnej”

Projekt w obecnym kształcie nie stanowi spójnej reformy rynku medialnego. Zamiast wzmacniać niezależność regulatora, gwarantować pluralizm i stabilność finansową mediów publicznych, wprowadza rozwiązania chaotyczne, kosztowne i sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami wolności słowa oraz z prawem unijnym.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podkreśla, że nowelizacja ustawy wymaga gruntownego przepracowania – z wyraźnym przesunięciem akcentów z doraźnych celów politycznych na rzeczywiste wyzwania stojące przed polskim rynkiem medialnym w odniesieniu do zapisów EMFA i cyfrowej transformacji.

KRRiT, w ramach konsultacji, prześle swoje stanowisko do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odrębne uwagi do projektu zgłosi jeden z członków Rady.

{"register":{"columns":[]}}