Powrót

Jak polskie rzeki odzyskały czystość. 37 lat inwestycji w wodę i środowisko

W czasie upałów wiele osób szuka ochłody nad rzekami. Czysta woda, możliwość kąpieli i spaceru wzdłuż brzegu wydają się dziś czymś zupełnie naturalnym, choć wcale nie było to oczywiste 37 lat temu, kiedy działalność rozpoczynał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Zdjęcie sytuacyjne. Dzieci nad rzeką
  • Przy wsparciu NFOŚiGW wybudowano i zmodernizowano 1600 oczyszczalni ścieków, powstało ponad 89 tys. km nowej kanalizacji.  

  • Z infrastruktury kanalizacyjnej dofinansowanej z udziałem NFOŚiGW korzysta 20 mln mieszkańców. 

Od 1989 roku do dziś jakość wód w dorzeczach Wisły i Odry poprawiła się w stopniu wręcz spektakularnym. Ten ekologiczny efekt osiągnięto dzięki usunięciu z polskich wód ładunku zanieczyszczeń odpowiadającego ponad 20 mln RLM (Równoważnej Liczby Mieszkańców). Jest to jednostka stosowana w gospodarce wodno-ściekowej, określająca ilość wytwarzanych nieczystości. Bardziej obrazowo można powiedzieć, że 1 RLM odpowiada dobowemu ładunkowi ścieków wytwarzanemu przez jedną osobę. 

Rzeki i jeziora w PRL, czyli stan klęski ekologicznej  

W okresie PRL, po którym NFOŚiGW musiał nadrabiać ogromne zaległości w obszarze ochrony środowiska, problem stanowiły zarówno nieczystości komunalne wytwarzane przez mieszkańców, jak i prowadzona na masową skalę działalność zanieczyszczająca wielkiego przemysłu. Aż 80 proc. fabryk i zakładów oraz połowa miast odprowadzały wówczas ścieki bezpośrednio do rzek, bez jakiegokolwiek, nawet wstępnego, oczyszczania. Biologiczne oczyszczalnie ścieków funkcjonowały jedynie w 33 proc. miast, a sieć kanalizacyjna obejmowała zaledwie 2 proc. wsi. Taki stan rzeczy prowadził do całkowitej degradacji życia biologicznego w wielu ciekach wodnych i jeziorach. 

W 1958 r. skażenie Odry było tak duże, że wodę w szczecińskich wodociągach uznano za niezdatną do picia. Z Wisłą sytuacja wyglądała podobnie. Nawet w Krakowie, położonym nad jej górnym biegiem, z powodu dramatycznego poziomu zanieczyszczeń już w latach 60. XX wieku konieczne było wstrzymanie poboru wody z Wisły i budowa alternatywnych ujęć na Rudawie oraz Dłubni. 

Jakość wód w polskich rzekach zaczęto monitorować w sposób ciągły dopiero od 1964 r. Pierwsze badania wykazały, że do I klasy czystości, czyli wód zdatnych do bezpośredniego spożycia i hodowli ryb łososiowatych, zaliczało się jeszcze 31,6 proc. długości badanych rzek. Jednak degradacja postępowała tak szybko, że w 1990 r. wskaźnik ten wynosił już jedynie około 0,4 proc. Z kolei wód pozaklasowych, nienadających się do żadnego wykorzystania, było w 1964 r. niespełna 30 proc., natomiast w 1990 r. już połowa. Był to stan klęski ekologicznej i jednocześnie ogromne wyzwanie cywilizacyjne, którego celem było przywrócenie rzekom funkcji pełnoprawnych ekosystemów z wodą nadającą się do spożycia. W dużej mierze udało się to osiągnąć. W porównaniu z okresem PRL ilość nieoczyszczonych ścieków trafiających do wód powierzchniowych zmniejszyła się o około 75 proc. Jak doszło do tak radykalnej poprawy? 

NFOŚiGW wkracza do gry 

Po 1989 r. ochrona środowiska stała się jednym z kluczowych celów państwa, traktowanym na równi z rozwojem gospodarczym. 1 lipca 1989 r. działalność rozpoczął Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który, co bardzo znamienne, pierwszą w swojej historii umowę dotacji zawarł właśnie na budowę biologiczno-mechanicznej oczyszczalni ścieków w Krynicy Morskiej. 

Inwestycje w gospodarkę ściekową zaczęły przynosić wymierne efekty. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2003 r., czyli rok przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, z oczyszczalni ścieków korzystało już 58 proc. mieszkańców kraju, a sucha masa wytwarzanych komunalnych osadów ściekowych osiągnęła poziom 447 tys. ton rocznie. 

Prawdziwym przełomem w działaniach na rzecz poprawy jakości polskich wód okazało się jednak przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 r. Jeszcze przed akcesją nasz kraj zobowiązał się do wdrożenia wymagań dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych. W trakcie negocjacji przedakcesyjnych wynegocjowano okresy dostosowawcze i terminy przejściowe. Cel pozostawał jednoznaczny: uporządkowanie gospodarki ściekowej i radykalne ograniczenie ilości ścieków nieoczyszczonych. 

Utworzono Krajowy Program Oczyszczania Ścieków Komunalnych (KPOŚK). Dokument  zawiera wykaz aglomeracji, które powinny zostać wyposażone w systemy kanalizacji zbiorczej i oczyszczalnie ścieków w określonych terminach. Aktualizacje KPOŚK wyznaczającą tempo i zakres działań związanych z eliminacją zanieczyszczeń trafiających do polskich wód.  

Inwestycje, które odmieniły środowisko 

Patrząc historycznie, przez pierwsze 30 lat działalności NFOŚiGW wsparcie dla inwestycji związanych z gospodarką ściekową, finansowanych zarówno ze środków krajowych, jak i unijnych, przekroczyło 37 mld zł przy łącznej wartości projektów wynoszącej ponad 104 mld zł. Głównym źródłem finansowania przedsięwzięć wodno-ściekowych były Fundusze Europejskie. 

Środki te pozwoliły na rozbudowę i modernizację oczyszczalni ścieków, co znacząco poprawia efektywność ich działania, w tym skuteczność redukcji związków azotu. Dzięki temu możliwe jest spełnienie wymagań dyrektywy ściekowej oraz zwiększenie bezpieczeństwa środowiskowego regionów chętnie odwiedzanych przez turystów. 

Wśród działań uzupełniających jest wdrażanie inteligentnych systemów zarządzania sieciami wodociągowo-kanalizacyjnymi, a także budowa instalacji do produkcji energii elektrycznej i cieplnej ze źródeł odnawialnych, w tym z wykorzystaniem potencjału energetycznego ścieków.  

Projekty muszą dotyczyć aglomeracji wskazanych w KPOŚK jako niespełniające wymagań dyrektywy ściekowej i liczących ponad 15 tys. RLM. 

Likwidacja „białych plam” 

Mniejsze miejscowości, nieuwzględnione w głównym krajowym planie oczyszczania ścieków nie pozostają bez wsparcia NFOŚiGW. W 2019 r. uruchomiono program priorytetowy „Gospodarka wodno-ściekowa poza granicami aglomeracji”. Jego celem jest poprawa dostępu do infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej na terenach wiejskich oraz obszarach o rozproszonej zabudowie, a tym samym likwidacja swoistych „białych plam” infrastrukturalnych i ekologicznych. 

Zgodnie z założeniami programu jego początkowym efektem było objęcie dodatkowych 10 tys. osób ulepszonym systemem oczyszczania ścieków oraz poprawa dostępu do wody dla kolejnych 10 tys. mieszkańców.  Początkowo budżet programu dla obszarów położonych poza aglomeracjami wynosił 200 mln zł, a następnie został zwiększony do 790 mln zł. Program jest nadal rozwijany poprzez kolejne nabory oraz zmiany budżetowe.   

Korzystając z preferencyjnych pożyczek, samorządy mogą: 

  • budować nowe lokalne oczyszczalnie ścieków i modernizować istniejące, 

  • rozwijać sieć kanalizacji sanitarnej i wykonywać nowe przyłącza, 

  • inwestować w instalacje odbierające ścieki dowożone taborem asenizacyjnym, 

  • kupować pojazdy do transportu nieczystości ciekłych, 

  • tworzyć systemy ewidencjonowania i kontroli zbiorników bezodpływowych oraz przydomowych oczyszczalni ścieków. 

Rygorystyczne standardy oczyszczania 

Pomimo znaczących osiągnięć w ochronie wód nadal konieczne są dalsze działania. Polska nie wdrożyła jeszcze w pełni „starej” dyrektywy ściekowej, a równocześnie pojawiają się nowe wyzwania wynikające ze znowelizowanej dyrektywy unijnej z 2024 r. Dokument ten nakłada obowiązek objęcia zbiorczymi systemami kanalizacyjnymi aglomeracji liczących od 1000 do 2000 RLM do końca 2035 r. 

Nowa dyrektywa wprowadza również bardziej rygorystyczne standardy oczyszczania ścieków, zobowiązując państwa członkowskie do usuwania z największych oczyszczalni mikrozanieczyszczeń, takich jak farmaceutyki.  

O znaczeniu tego problemu przekonali się między innymi Brytyjczycy, gdy do Tamizy wraz ze ściekami komunalnymi trafiały estrogeny pochodzące z tabletek antykoncepcyjnych. W rezultacie część ryb w głównej rzece Anglii wykazywała zaburzenia rozrodcze i feminizację. Choć jest to przykład często przywoływany przez ekologów jako ostrzeżenie, dobrze obrazuje skalę wyzwań związanych z mikrozanieczyszczeniami. 

W odpowiedzi na te wyzwania NFOŚiGW wdraża i planuje kolejne kompleksowe instrumenty wsparcia finansowego. Dokończenie budowy infrastruktury wodno-ściekowej zarówno w polskich aglomeracjach, jak i poza nimi pozwoli na pełne wypełnienie zobowiązań wynikających z unijnych przepisów dotyczących gospodarki ściekowej. W konsekwencji przyczyni się to do dalszego ograniczania zanieczyszczeń trafiających do wód powierzchniowych oraz do ochrony Morza Bałtyckiego, do którego ostatecznie trafiają wody większości polskich rzek.

Zdjęcia (1)

{"register":{"columns":[]}}