Jak walczyć z suszą? Przywrócić naturalny stan rzek i ich dolin
Renaturyzacja - to słowo brzmi nieco hermetycznie, ale w odniesieniu do rzek w Polsce ma prosty sens: oznacza powrót do stanu sprzed ingerencji człowieka. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) wspiera finansowo projekty mające sprawić, by polskie rzeki znów były źródłem przyrodniczego piękna i bioróżnorodności, ale też ochroną przed skutkami zmian klimatu, zwłaszcza przed suszą i powodziami.
-
Ponad 80 proc. polskich rzek zostało przekształconych poprzez regulacje, obwałowania, pogłębianie i przetamowanie, tracąc swój naturalny charakter.
-
W Polsce nawet 80 tys. barier hydrotechnicznych przyczynia się do zjawiska suszy, przez co stanowią zagrożenie dla ludzi, środowiska i klimatu.
-
Renaturyzacja cofa negatywne skutki dawnych regulacji, takich jak prostowanie koryta, betonowanie brzegów czy budowa tam, które niszczą naturalne środowisko wodne.
-
Do 2030 r. prace renaturyzacyjne mają objąć przynajmniej 20 proc. wszystkich wodnych i lądowych ekosystemów, a do 2050 r. trzeba będzie wdrożyć działania dla wszystkich obszarów.
W Polsce znajduje się około 150 tys. km cieków wodnych - rzek, strumieni, potoków i strug. Ta wodna sieć stanowi integralną część krajobrazu i ekosystemów, ma wpływ na różnorodność biologiczną oraz oddziałuje na klimat i gospodarkę. Bez rzek w praktyce nie ma życia, gdyż odgrywają one zasadniczą rolę w dostarczaniu wody pitnej oraz nawadnianiu pól i łąk, a także mają duże znaczenie w gospodarce, zwłaszcza w energetyce i transporcie.
Wręcz zdumiewający jest fakt, że całkowita długość rowów melioracyjnych, wynosi w Polsce aż 450 tys. km, a więc trzy razy więcej niż naturalna sieć rzeczna. Te sztucznie wytworzone rowy odprowadzają wodę, osuszają ekosystemy, obniżają poziom wód gruntowych, pogłębiają ryzyko suszy i przez to degradują środowisko Dla uzmysłowienia skali problemu, warto zauważyć, że Wisła – najdłuższa polska rzeka, ma 1022 km, druga w kolejności Odra na polskim odcinku – 742 km (łącznie 854 km), a Warta – 808 km.
Prostowanie i betonowanie rzek
Regulacje cieków wodnych w XX. wieku, zwłaszcza w okresie PRL, uchodziły za przejaw nowoczesności, gospodarczego pragmatyzmu oraz zabezpieczenia przed klęskami żywiołowymi. Królowała „betonoza”, skłonność do upraszczania biegu rzek i ich nadmierne regulowanie, odcinanie starorzeczy, zgłębianie i wyrównywanie dna, sztuczne zapory (stopnie, progi, jazy itp.), zwiększanie przepustowości koryta, usuwanie naturalnych elementów, takich jak zakola, meandry, rozlewiska, pnie drzew, trzciny i zarośla. Rychło okazało się, że zamiast poprawiać system wodny, wszystko to prowadziło do ekologicznych dewastacji oraz do niedoboru wody albo – odwrotnie – do zagrożenia powodziowego.
Wyprostowane i wybetonowane koryta w czasie obfitych opadów działają bowiem jak rynny, zalewając miasta i okoliczne tereny. A z kolei podczas suszy nie zapewniają w dostatecznym stopniu naturalnej retencji. Przyrodnicze skutki regulacji też są negatywne, ponieważ utrudniła ona migracje gatunków wodnych. Wiele ryb (zwłaszcza łososiowate) bez odpowiedniego, żwirowego lub kamienistego podłoża oraz płycizn nie może odbywać tarła. Ryby potrzebują także odpowiedniej temperatury i natlenienia, tymczasem brzegi wielu rzek ogołocono z drzew dających cień. W wyniku tego woda zbyt szybko się nagrzewa i występuje deficyt tlenu. To zakłóca funkcjonowanie wodnej fauny i flory, a nierzadko prowadzi do destrukcyjnej przyduchy.
Powrót do przeszłości
Na początku lat 90. XX w. rozpoczęto odwrót od „przeregulowania” polskich rzek i zapoczątkowano procesy ich renaturyzacji, na przykład Wdy i Trzebiochy we Wdzydzkim Parku Krajobrazowym na Kaszubach. Celem była poprawa siedliska występującej tam endemicznej ryby – troci jeziorowej. Działania ochronne polegały na ścięciu wybranych drzew nabrzeżnych i pozostawieniu ich w korycie rzeki. Dlaczego? Bo martwe drzewa są potrzebne do zmiany kierunku przepływu wody. Powodują odpychanie zbyt silnego prądu, który podmywa brzegi i wywołuje ich erozję. Obalone pnie pomagają także w inicjowaniu naturalnych procesów rzecznych, na przykład przy tworzeniu urozmaiconych form dna. Ten pozornie prosty zabieg pozwolił wesprzeć ekosystem rzek i różnorodność siedlisk.
Również w latach 90. w pobliżu otuliny Poleskiego Parku Narodowego na Lubelszczyźnie zainicjowano jeden z pierwszych w Polsce kompleksowych programów renaturyzacji ekosystemów wodno-torfowiskowych, który polegał na ponownym zmeandrowaniu koryta rzeki Piwonia, uregulowanej w latach 60.
Istotnym i również niemal prekursorskim przedsięwzięciem renaturyzacyjnym były działania prowadzone na Pomorzu w dorzeczu Słupi, gdzie po latach zapomnienia zaczęto lokalnie przywracać możliwość migracji ryb i poprawiać warunki tarliskowe ryb łososiowatych.
Takie były początki „powrotu do natury”, ale do wykonania jest jeszcze ogrom prac. Wiele urządzeń regulacyjnych, zapór i progów, które często nie mają właściciela, od dawna nie spełnia swoich funkcji i teraz jedynie utrudnia migrację organizmom wodnym oraz zakłóca naturalny obieg wodny. W licznych ekspertyzach, dokumentach planistycznych, projektach adaptacji do zmian klimatu i programach finansowania, renaturyzacja nie jest już przedstawiana tylko jako „marzenie” i dalekosiężny cel przyrodników i ekologów, lecz jako pilna konieczność, wręcz wymóg cywilizacyjny.
Wodna misja NFOŚiGW
NFOŚiGW, który w tym roku obchodzi 37. rocznicę utworzenia, od początku swojej działalności wiele uwagi i środków przeznacza na projekty wodne. Misja NFOŚiGW wynika z pilnej potrzeby poprawy stanu i zasobności wód, zwiększenia naturalnej retencji, ograniczenia skutków suszy oraz lepszego zarządzania ryzykiem powodzi. Polska musi uwzględniać wymogi Unii Europejskiej, która w dokumencie Nature Restoration Law (rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z czerwca 2024 r.) nakłada na kraje członkowskie UE obowiązek odbudowy co najmniej 25 tys. km rzek w całej wspólnocie.
W Krajowym Programie Renaturyzacji Wód Powierzchniowych (KPRWP) wytypowano 511 rzek do przeprowadzenia robót naprawczych i ochronnych. Celem jest ogólna poprawa stanu hydromorfologicznego polskich wód (rzek i jezior), a w ujęciu praktycznym:
-
zwiększenie retencji naturalnej,
-
utrzymanie naturalnych ekosystemów,
-
łagodzenie skutków suszy,
-
zmniejszenie ryzyka powodziowego,
-
redukcja kosztów utrzymania regulacji,
-
stworzenie miejsc atrakcyjnych społecznie, służących odpoczynkowi i kontaktowi z przyrodą.
Renaturyzacja rzek nie oznacza oczywiście pełnego powrotu do stanu pierwotnego, sprzed działalności człowieka. W wielu miejscach takie stuprocentowe odtworzenie naturalnego charakteru cieków wodnych jest po prostu niemożliwe – z uwagi na istniejącą infrastrukturę w postaci budynków, mostów, dróg czy wałów. Cel to daleko idąca poprawa funkcjonowania układu rzecznego poprzez:
-
zwiększanie retencji korytowej i dolinowej,
-
ograniczanie szybkiego i nadmiernego odpływu wód,
-
przywracanie starorzeczy,
-
zróżnicowanie koryta, dna i brzegów,
-
odtwarzanie mokradeł i bagien,
-
nasadzenia roślinności,
-
poprawa warunków dla siedlisk i gatunków zależnych od wody.
Trwające i planowane przedsięwzięcia Wód Polskich przy finansowym wsparciu z NFOŚiGW dotyczą usunięcia lub udrożnienia setek najbardziej problematycznych barier dla organizmów związanych z wodą. Projekty są realizowane przede wszystkim w ramach działania 2.4 Adaptacja do zmian klimatu, zapobieganie klęskom i katastrofom w programie Fundusze Europejskie na Klimat, Infrastrukturę i Środowisko (FEnIKS) 2021-2027.
Dalszych 650 km rzek ma zostać zrenaturyzowanych w ramach projektów dofinansowanych z unijnego Programu LIFE, dla którego NFOŚiGW jest w Polsce Krajowym Punktem Kontaktowym.
Dolina Nidy
Rnaturyzacja obejmie śródlądową deltę rzeki Nidy – unikatową w skali Europy formę krajobrazową, należącą do najcenniejszych obszarów przyrodniczych kontynentu. W wyniku niewłaściwie prowadzonych prac melioracyjnych w latach 80. i 90. XX wieku doszło tam do poważnych zmian w naturalnym obiegu wody,
Dzięki dofinansowaniu z Komisji Europejskiej (niemal 3,3 mln euro) i środków własnych NFOŚiGW (ponad 6,9 mln zł) udało się przywrócić naturalne stosunki wodne na obszarze śródlądowej delty Nidy. Stworzyło to warunki do odtworzenia cennych siedlisk, takich jak łęgi, starorzecza i naturalne zbiorniki eutroficzne. Projekt przyczynił się również do odbudowy populacji gatunków objętych ścisłą ochroną, m.in. żółwia błotnego, traszki grzebieniastej i kumaka nizinnego, które zostały ponownie wprowadzone do środowiska naturalnego.
W 2024 r. Wody Polskie podpisały umowę na realizację projektu „Odbudowa różnorodności biologicznej doliny Nidy” o wartości ponad 94 mln zł. Jego celem jest poprawa stanu ekosystemów poprzez odtworzenie korytarzy ekologicznych oraz zwiększenie retencji wód. Prace obejmą 124 km cieków wodnych, a 12 przeszkód ograniczających swobodną migrację organizmów wodnych zostanie usuniętych lub udrożnionych. Projekt otrzymał 76,5 mln zł wsparcia z programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021–2027.
Dolina Biebrzy
Dolina Biebrzy to wyjątkowy w skali Europy obszar podmokły położony na Podlasiu, wzdłuż meandrującego koryta rzeki Biebrzy. Jest to zarazem ostoja dla niemal 300 gatunków ptaków wodno-błotnych i miejsce lęgowe dla gatunków zagrożonych wyginięciem w skali świata, np. wodniczki i orlika grubodziobego. W ramach Programu LIFE realizowany jest dwuetapowy projekt „Renaturyzacja sieci hydrograficznej w Basenie Środkowym doliny Biebrzy”. którego celem jest odbudowa naturalnego obiegu wody na tym cennym przyrodniczo obszarze. To odpowiedź na skutki melioracji prowadzonych od drugiej połowy XIX w., kiedy osuszano bagienne tereny, aby udostępnić je rolnikom. Powstała wówczas sieć rowów i kanałów przyczyniła się do obniżenia poziomu wód gruntowych oraz pogorszenia stanu rzek Jegrzni i Ełk. Dzięki dofinansowaniu udrożniono 11 km koryta Jegrzni, zatrzymano degradację torfowisk i poprawiono warunki środowiskowe fauny związanej z wodą na obszarze niemal 13,5 tys. ha. Modernizacja węzła wodnego w Modzelówce umożliwiła skierowanie części wód rzeki Ełk do jej dawnego koryta. Pozwoliło to zatrzymać więcej wody w dolinie, podnieść poziom wód gruntowych na kilku tysiącach hektarów i zwiększyć wilgotność siedlisk.
Pilica odzyskuje naturalne piękno
Korzystne zmiany można już obserwować m.in. wzdłuż malowniczej Pilicy, która za sprawą środków unijnych odzyskuje swój naturalny charakter, a wraz z nią całe otaczające ją środowisko przyrodnicze. Wielowymiarowy projekt „LIFE Pilica”, finansowany przez KE i NFOŚiGW, to jeden z przykładów skutecznego wykorzystania środków unijnych na ochronę przyrody. Obejmuje on obszar niemal 9 tys. km2 zlewni Pilicy - największego lewobrzeżnego dopływu Wisły. Celem przedsięwzięcia jest poprawa kondycji ekosystemów w całej zlewni dzięki działaniom wzmacniającym naturalne procesy wodne, retencję oraz ochronę cennych siedlisk i gatunków. Oczekiwanym rezultatem prac jest poprawa jakości wód oraz wzrost bioróżnorodności, szczególnie w rejonie zbiornika Sulejów.
Projekt opiera się na „Planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły”, który stanowi jeden z najważniejszych dokumentów planistycznych w polskiej gospodarce wodnej.
Drawa i dorzecze Parsęty
Projekt „LIFE Drawa Bis” zakłada poprawę warunków hydrologicznych w zlewni Drawy, a „LIFE for Rivers”, dotyczy takich działań w dorzeczu Parsęty. Zabiegi renaturyzacyjne mają spowolnić odpływ wody ze zlewni oraz przywrócić ciągłość między rzeką a jej starorzeczem, a także poprawić stan ekologiczny wód.
Nysa Kłodzka, Noteć i Rega
Prawie 500 km rzek odzyska ciągłość ekologiczną dzięki najnowszym trzem projektom Wód Polskich, na które w 2026 r. NFOŚiGW przyznał dofinansowanie ze środków UE. Prace na Nysie Kłodzkiej, Noteci i Redze obejmą m.in. likwidację lub udrożnienie 41 barier migracyjnych, co nie tylko poprawi warunki życia organizmów wodnych, ale też zwiększy odporność ekosystemów rzek na skutki zmian klimatu.
Renaturyzacja Regi pozwoli udrożnić prawie 378 km rzek na terenie Pomorza Zachodniego, zwiększyć retencję i zapewnić dostęp do lepszej zielonej infrastruktury prawie 200 tys. mieszkańców. Z kolei przywrócenie ciągłości morfologicznej Nysy Kłodzkiej zwiększy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe okolicznej ludności. Inwestycja przewiduje m.in. udrożnienie ponad 111 km rzeki, stworzenie kanałów migracyjnych, przebudowę lub usunięcie barier hydrotechnicznych w rejonie jazu Michałów i zbiornika Otmuchów, przywrócenie do stanu naturalnego koryta i odtworzenie siedlisk. Podobne prace zostaną wykonane w przypadku Noteci na odcinku ponad 15 km, gdzie za sprawą usunięcia barier oraz budowy przepławek będzie możliwa swobodna migracja organizmów wodnych.
Ochrona przed powodziami
Prowadząc działania renaturyzacyjne, nie można zapominać, że wiele miejsc w Polsce - od mocno zurbanizowanych po takie, gdzie trwają procesy miastotwórcze - doświadcza często zjawisk powodziowych. Tam priorytetem staje się ochrona mieszkańców i mienia z zastosowaniem nowoczesnej hydrotechniki. Po doświadczeniach z powodzi w 2024 r. bardzo duże znaczenie społeczne, ale i ekologiczne ma realizacja wspieranych przez NFOŚiGW projektów zapobiegających takim klęskom żywiołowym.
Należy do nich inwestycja polegająca na kompleksowej ochronie przeciwpowodziowej Bystrzycy Dusznickiej (dopływ Nysy Kłodzkiej) i Kamiennego Potoku, która zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców Dusznik-Zdroju i Szczytnej, zabudowy miejskiej czy Muzeum Papiernictwa. Ponad 103 mln zł z programu FEnIKS trafi na:
-
poprawę przepustowości rzeki i jej dopływów,
-
modernizację urządzeń regulacyjnych,
-
usunięcie barier migracyjnych, które utrudniają przepływ wód wezbraniowych i migrację organizmów wodnych.
Z lepszej ochrony przed powodzią skorzysta około 4 tys. mieszkańców. Zabezpieczenie obejmie 22 ha terenów położonych w dolinie Bystrzycy Dusznickiej.
Poza wymienionymi inwestycjami, do równie pilnych i niezbędnych należą także:
-
budowa suchego zbiornika Rzymówka na rzece Kaczawie,
-
kompleksowe zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław (etap IIIA),
-
modernizacja obwałowań Wisły, Gostynki i Mlecznej,
-
modernizacja wału Sanu w gminach Stalowa Wola i Zaleszany,
-
poprawa bezpieczeństwa powodziowego Dęblina,
-
przebudowa polderu Żelazna (II etap),
-
popowodziowa odbudowa cieków Miedzianka i Witka.
Dzięki efektywnej współpracy z NFOŚiGW, Wody Polskie realizują 16 projektów w ramach FEnIKS (działanie 2.4) o łącznej wartości dofinansowania ponad 1,3 mld zł.
To inwestycje spójne z unijną polityką odbudowy przyrody wyznaczoną przez Nature Restoration Law oraz wpisujące się w strategiczne cele określone w Krajowym Programie Renaturyzacji Wód Powierzchniowych.
Niezbędna renaturyzacja polskich rzek będzie procesem długotrwałym, rozłożonym na wiele lat, bo też ingerencja człowieka (antropopresja) w system wodny ma długą historię. Już w XII w. zakony cystersów prowadziły działania melioracyjne, w XVI w. osadnicy z Niderlandów (Olędrzy) intensywnie osuszali tereny zalewowe i doliny rzek, a po II wojnie światowej melioracja stała się powszechnym sposobem przekształcania krajobrazu wodnego na potrzeby rolnictwa, osadnictwa, przemysłu i energetyki.
Teraz trzeba ten historyczny proces odwrócić. Rzeki, które były prostowane, regulowane, zamieniane w kanały, przegradzane budowlami piętrzącymi wodę i wygradzane umocnieniami z kamienia i betonu, na powrót powinny zyskać kręte koryta, podmyte brzegi, zakola, meandry, łachy oraz naturalną roślinność na brzegach i w dolinach. Wszystko po to, aby woda została zatrzymana w krajobrazie, co zwiększy bioróżnorodność, a nade wszystko pomoże w walce ze zmianami klimatu, wśród których susza (obok powodzi) jawi się obecnie jako największe zagrożenie.
Nabory wniosków o dofinansowanie: