3 maja 2026 r. zaatakował sąsiada nożem, 13 sierpnia 2026 r. został skazany na 4 lata
26.08.2026
4332-1.Ds.116.2026
Prokuratura Rejonowa w Legnicy na początku lipca 2026 r. skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 43-letniemu Marcinowi P., oskarżonemu o usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u swojego sąsiada. Oskarżony 3.05.2026 r., mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie, zaatakował siedzącego na podwórku sąsiada i zadał mu co najmniej cztery ciosy nożem, m.in. w kark i plecy.
Sąd Okręgowy w Legnicy już 13.08.2026 r. skazał go i wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności, a także orzekł na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 15.000 zł.
Stan faktyczny. Konflikt pomiędzy sąsiadami
Marcin P. i pokrzywdzony mieszkali w tym samym budynku w Legnicy i znali się. W ostatnim okresie ich relacje były konfliktowe. Dochodziło pomiędzy nimi do słownych utarczek, a także rękoczynów.
3 maja 2026 r. około godz. 17.00 na podwórku budynku, w którym mieszkali odbywało się spotkanie towarzyskie, w którym uczestniczyli pokrzywdzony oraz trzej inni mężczyźni. W pewnym momencie z kamienicy wyszedł Marcin P., który wcześniej wrócił z meczu i znajdował się pod wpływem alkoholu. Pomiędzy nim a pokrzywdzonym doszło do awantury, podczas której mężczyźni szarpali się, wyzywali i bili. Zainterweniowała matka Marcina P., która odciągnęła syna i razem z nim wróciła do mieszkania.
Po powrocie do mieszkania Marcin P. i jego matka usłyszeli odgłosy tłuczonych szyb. Byli przekonani, że szyby wybił pokrzywdzony. Jak ustalono w toku postępowania, uszkodzenia dokonali jednak nieustaleni małoletni. Matka oskarżonego wezwała Policję, lecz ostatecznie nie zdecydowała się na złożenie zawiadomienia o zniszczeniu mienia.
Po krótkim czasie Marcin P. ponownie opuścił mieszkanie. Pokrzywdzony siedział wówczas przy stole na podwórku, plecami do wyjścia z kamienicy. Marcin P. wybiegł z bramy i, trzymając w ręku składany nóż o długości ostrza około 9 cm, pokonał kilkunastometrową odległość dzielącą go od pokrzywdzonego. Jeden z uczestników spotkania ostrzegł pokrzywdzonego, jednak ten nie zdążył się odwrócić. Marcin P. zaatakował go znienacka, zadając nożem co najmniej cztery ciosy – w górną część pleców oraz okolice karku. Pokrzywdzony próbował się bronić, jednak nie był w stanie skutecznie odeprzeć ataku. Dalsze zadawanie ciosów przerwał jeden ze znajdujących się na miejscu mężczyzn, który wstał i odepchnął napastnika.
Marcin P. uciekł następnie do swojego mieszkania, gdzie powiedział do matki, że zabił pokrzywdzonego. Zadzwonił również pod numer alarmowy, informując dyspozytora, że zabił człowieka.
Pokrzywdzony po zadanych ciosach upadł i silnie krwawił. Jego żona próbowała zatamować krwawienie. Przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego przewiózł mężczyznę do szpitala.
Przybyli funkcjonariusze Policji udali się do mieszkania Marcina P. Drzwi otworzył im oskarżony, trzymając w ręku nóż. Na wezwanie funkcjonariuszy odrzucił go, a następnie został zatrzymany. Policjantom powiedział, że zaatakował pokrzywdzonego w odwecie za – jak wówczas sądził – wybicie szyb oraz kierowane pod jego adresem obelgi.
Badanie stanu trzeźwości wykazało u Marcina P. 2,93 promila alkoholu, natomiast u pokrzywdzonego około 2,44 promila.
W wyniku ataku pokrzywdzony doznał czterech ran kłutych, w tym dwóch ran okolicy karku drążących do kręgosłupa szyjnego. Obrażenia te spowodowały naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia na okres przekraczający 7 dni. Jednocześnie sposób zadawania ciosów oraz ich umiejscowienie naraziły pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Pokrzywdzony został poddany operacji i przebywał na oddziale neurochirurgii. Rany zlokalizowane w bezpośredniej okolicy kręgosłupa stwarzały zagrożenie dla jego życia.
Oskarżony przyznał się do popełnienia czynu
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marcin P. przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
O oskarżonym
43-latek nie był wcześniej karany. Został tymczasowo aresztowany. Jest kawalerem, o wykształceniu podstawowym, bez zawodu. Utrzymuje się z prac dorywczych w budownictwie. Ma 2 dzieci.
Akt oskarżenia
Prokurator oskarżył Marcina P. o to, że działając w zamiarze spowodowania u pokrzywdzonego ciężkiej choroby realnie zagrażającej życiu, bezpośrednio zmierzał do dokonania tego czynu poprzez zadanie mu co najmniej czterech ciosów nożem. Zamierzonego skutku nie osiągnął wskutek interwencji osoby trzeciej.
Zagrożenie karą
Czyn zakwalifikowano jako zbrodnię. Sprawcy groziła kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Wyrok sądu
Sprawę rozpoznał Sąd Okręgowego w Legnicy. Już w dniu 13 sierpnia 2026 r. sąd uznał oskarżonego Marcina P. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności oraz nawiązkę w kwocie 15.000 zł.
Wyrok oceniono jako słuszny.
Liliana Łukasiewicz - rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy