Areszt dla sprawcy, który ugodził żonę nożem w nogę i przeciął jej tętnicę podkolanową. Kobieta zmarła na skutek wykrwawienia
12.10.2026
4332- 4.Ds.260.2026
Prokuratura Rejonowa w Legnicy wszczęła śledztwo przeciwko 58-letniemu Dariuszowi S. zatrzymanemu w związku z ugodzeniem żony nożem w okolice kolana, na skutek czego doprowadził do przecięcia tętnicy podkolanowej i bardzo szybkiej śmierci kobiety przez wykrwawienie. Podejrzany został aresztowany na okres 3 miesięcy.
Dariusz S. i jego żona pozostawali małżeństwie od ponad 30 lat. Mieli skłonności do nadużywania alkoholu. Pili zarówno w sobotę po południu, jak i w niedzielę rano. Kłócili się. W niedzielę, po kolejnej kłótni, pozostając w stanie nietrzeźwości podejrzany przyniósł z kuchni nóż i wbił go, leżącej już wówczas na łóżku żonie w udo. Cios spowodował przecięcie tętnicy podkolanowej, co doprowadziło do śmierci kobiety przez wykrwawienie. Początkowo podejrzany próbował sprzątać mieszkanie i przykrył ciało kobiety kocem. Około 14:00 mężczyzna zadzwonił do członka rodziny informując, że pokrzywdzona nie żyje, twierdził, że nic nie zrobił. Następnie wyszedł z domu do kolegi. Przybyłe na miejsce pogotowie ratunkowe stwierdziło zgon kobiety. Nie miała ona na ciele innych obrażeń. Dariusza S. zatrzymano około godziny 15:00. Był nietrzeźwy. Miał 1,19-1,03 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
W dniu 12 października 2026 r. – w poniedziałek, po wytrzeźwieniu, mężczyzna został doprowadzony do prokuratury. Prokurator postawił ww. zarzut umyślnego jednokrotnego ugodzenia nożem pokrzywdzonej i spowodowania u niej obrażeń ciała stanowiących ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, co doprowadziło do śmierci kobiety, tj. o czyn z art. 156 § 1 pkt 2 i § 3 k.k.
Dariusz S. przyznał się do popełnienia zarzuconej mu zbrodni i złożył wyjaśnienia korelujące z ustalonym stanem faktycznym. Nie potrafił wyjaśnić motywów swojego działania. Twierdził, że chciał zatamować krew podkoszulkiem, ale tryskała tak mocno, że nic to nie dawało. Przyznał, że po alkoholu czasem nie kontrolował się i że w domu często były interwencje policji. Żałował tego co zrobił.
Prokurator jeszcze 12.10.2026 r. skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na 3 miesiące. Uzasadniając go prokurator wskazał na obawę utrudniania postępowania z uwagi na początkowe zaprzeczanie czynowi, jak też obawę ukrycia się ww. przed wymiarem sprawiedliwości z uwagi na grożącą sprawcy surową karę.
Za przestępstwo, którego dopuścił się podejrzany, którego skutkiem była śmierć pokrzywdzonej grozi mu kara od 5 do 30 lat pozbawienia wolności lub nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec Dariusza S. areszt na okres 3 miesięcy.
Podejrzany jest rencistą. Ma wykształcenie podstawowe. Żona także była rencistką, jednak pracowała jeszcze jako pracownik ochrony.
Śledztwo jest w toku.
Liliana Łukasiewicz
rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy