Interoperacyjność w przygranicznych JST
09.03.2026
Granica, to nie tylko linia na mapie - to ścieżki, którymi co dzień przemieszczają się setki tysięcy pracowników, uczniów i pacjentów. Choć granice wewnętrzne Unii Europejskiej przestały być przeszkodą w podróżowaniu, wciąż często stanowią mur dla cyfrowych usług publicznych. To właśnie tu, w regionach przygranicznych, codzienne życie pokazuje jak bardzo potrzebujemy interoperacyjności - zdolności systemów, urzędów i ludzi do sprawnego współdziałania ponad granicami.
Regiony przygraniczne Unii Europejskiej to miejsca, w których życie mieszkańców splata się z odrębnymi systemami prawnymi, administracyjnymi i technicznymi. Brak wymiany danych, niekompatybilne procedury i rozbieżne regulacje nadal utrudniają dostęp do usług publicznych, ograniczają mobilność pracowników i hamują rozwój lokalnej przedsiębiorczości. W Unii Europejskiej w pasie przygranicznym mieszka ok. 150 milionów osób, a 2 miliony codziennie przekraczają granicę w drodze do pracy lub szkoły.
Granica – codzienność, która budzi emocje
W Gubinie i Guben, Cieszynie i Českým Těšínie, Słubicach i Frankfurcie nad Odrą i wielu takich miejscach na terenie Unii Europejskiej, życie toczy się dwujęzycznie, w rytmie dwóch krajów, dwóch systemów i różnych regulacji prawnych. To tu najbardziej widać, że nawet najbardziej otwarta granica nie znosi wszystkich barier. Dla mieszkańców to nie abstrakcyjny problem – to wyzwania, z którymi trzeba się mierzyć każdego dnia.
Jak zapisać dziecko do przedszkola po drugiej stronie granicy? Czy polska karetka może zawieźć pacjenta do słowackiego szpitala? Dlaczego muszę mieć dwa różne bilety, żeby dojechać do pracy, choć miasta dzieli tylko most? To sytuacje, które pojawiają się na co dzień. Albo historia Anny, ratowniczki medycznej z Cieszyna, która otrzymuje o świcie wezwanie na akcję ratowniczą. Adres: Český Těšín, 200 metrów za mostem granicy polsko-czeskiej. Gdy wsiada do karetki, wie, że czeka ją nie tylko walka o ludzkie życie, ale też papierowa wojna z dwoma systemami zdrowotnymi, różnymi procedurami i niekompatybilnymi bazami danych. Podobne sytuacje regularnie przytrafiają się 150 milionom mieszkańców europejskich regionów przygranicznych. Pokazuje to, dlaczego interoperacyjność stała się jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej Europy.
To nie są teoretyczne rozważania naukowców. To realne sytuacje, które znajdziemy w raportach b-solutions i dokumentach Komisji Europejskiej. Czego więc brakuje? Pełnych, przemyślanych rozwiązań interoperacyjnych – stworzonych po to, by ułatwić i uspójnić funkcjonowanie administracji publicznej i usług ponad granicami. Bez niej granica staje się ścianą, nawet jeśli fizycznie jej nie widać.
Podstawowe bariery interoperacyjności
Publikacja „Życie w regionie transgranicznym. Kilka historii o ułatwianiu współpracy ponad granicami” (Living in a cross-border region), opisuje prawdziwe sytuacje pokazujące, że mimo postępów w integracji europejskiej, bariery interoperacyjności nadal znacząco wpływają na życie mieszkańców regionów przygranicznych. Problemy te dotykają wszystkich obszarów życia publicznego – od zatrudnienia i opieki zdrowotnej, przez transport i edukację, aż po bezpieczeństwo i ochronę środowiska. Historie przedstawione w publikacji mają za zadanie pokazać realia ludzi doświadczających przeszkód granicznych i sposoby ułatwiania rozwiązań transgranicznych w całej Europie.
Przykład 1 : Wspólne ratowanie przyrody – zarządzanie zasobami wodnymi
Transgraniczny park Scarpe-Escaut, stanowi przykład, jak przyroda nie uznaje granic, a jej ochrona wymaga ścisłej współpracy. Katastrofa ekologiczna pokazała, że nawet długoletnia współpraca nie gwarantuje skutecznej reakcji, jeśli brakuje zaufania, jasnych procedur i szybkiej komunikacji. Historia ta uświadamia konieczność budowania trwałych, zinstytucjonalizowanych mechanizmów współpracy, które pozwalają na natychmiastowe i skoordynowane działania w sytuacjach kryzysowych, a także w codziennym zarządzaniu środowiskiem.
Przykład 2: Na drodze do dynamicznego transgranicznego rynku pracy
Region Øresund (Dania–Szwecja), miał być przykładem płynnego rynku pracy, gdzie kompetencje i mobilność pracowników przekraczają granice. W praktyce jednak różnice w systemach ubezpieczenia społecznego, podatkach i regulacjach czy uznawaniem kwalifikacji zawodowych, skutkują paradoksalnym ograniczeniem swobody zatrudnienia. Okazuje się zatem, że prawdziwa integracja rynku pracy wymaga nie tylko otwartych granic, ale i głębokiej harmonizacji systemów społecznych oraz eliminacji podwójnych obciążeń.
Przykład 3: Nauka z myślą o przyszłości – wybór szkoły dla dzieci
Rodziny w regionach przygranicznych chcą, by dzieci korzystały z edukacji dostosowanej do ich potrzeb kulturowych i językowych. Podkreśla się jak ważne jest prawo do swobodnego wyboru szkoły w kraju sąsiada, które jednak napotyka na sztywność krajowych systemów edukacyjnych i biurokratyczne przeszkody. Pokazuje, że prawdziwa integracja wymaga uznania transgranicznej tożsamości a także elastyczności w stosowaniu przepisów
Przykład 4: Samowystarczalność dzięki transgranicznej produkcji energii
Wspólna produkcja energii odnawialnej przez społeczności po obu stronach granicy (Niemcy–Austria) to model nowoczesnej, zdecentralizowanej energetyki. Jednak nawet przy zgodzie społecznej i technicznej kompatybilności, bariery prawne i brak odpowiednich regulacji blokują rozwój takich inicjatyw. Pokazuje to potrzebę stworzenia ram prawnych, umożliwiających funkcjonowanie transgranicznych społeczności energetycznych.
Przykład 5: Pokonywanie barier w dostępie do opieki zdrowotnej dla pracowników transgranicznych
Codzienna mobilność pracowników (Hiszpania–Portugalia), powinna iść w parze z ciągłością dostępu do usług zdrowotnych. Historia pokazuje, że nawet drobne różnice proceduralne mogą prowadzić do okresowego wykluczenia z opieki zdrowotnej. Dlatego konieczna jest integracja systemów informatycznych i uproszczenie procedur, aby zapewnić nieprzerwany dostęp do świadczeń.
Wspólne wyzwania
Analizując te rzeczywiste sytuacje z regionów przygranicznych Europy widać, że mimo różnorodności lokalnych kontekstów, mieszkańcy i samorządy wszędzie napotykają na podobne, powtarzające się przeszkody. Jako najważniejsze wyzwania, które wymagają szybkiego, systemowego rozwiązania, można więc wskazać:
- rozbieżności prawne i brak spójnych ram,
- bariery administracyjne i proceduralne,
- ograniczenia techniczne i brak interoperacyjności systemów,
- problemy z ochroną danych osobowych (RODO),
- bariery językowe i kulturowe,
- brak spójnej informacji o dostępnych możliwościach.
Te wyzwania są uniwersalne dla regionów przygranicznych w całej Europie. Ich pokonanie wymaga nie tylko zmian prawnych i technologicznych, ale także budowy zaufania, współpracy i systematycznego dzielenia się doświadczeniami między samorządami oraz wsparcia ze strony instytucji krajowych i unijnych.
Co więc robią przygraniczne JST?
Przygraniczne JST (Jednostki Samorządu Terytorialnego) w Europie podejmują szereg działań, by ułatwić życie mieszkańcom regionów granicznych i przezwyciężać bariery administracyjne, prawne oraz technologiczne.
JST powołują euroregiony (np. Euroregion Nysa, Euroregion Beskidy, Euroregion Bałtyk) oraz eurocity (np. Gubin-Guben, Cieszyn–Český Těšín), by wspólnie realizować projekty infrastrukturalne, edukacyjne i społeczne.
Nowatorskim narzędziem jest tzw. Cross-Border Functional Area (CFA). Przykładem jest polsko-litewski pilotaż, w którym JST z obu stron granicy tworzą wspólną strukturę do zarządzania projektami i usługami publicznymi. Inicjatywa ta pokazuje, że nawet mimo braku jasnych regulacji krajowych, można skutecznie wprowadzać ponadgraniczne modele współpracy.
JST zgłaszają również realne bariery do europejskiego programu b-solutions, gdzie eksperci analizują przypadki i proponują konkretne ścieżki rozwiązania – od zmiany lokalnych przepisów, po wdrożenie nowych modeli współpracy.
Inicjatywa b-solutions[
W odpowiedzi na rosnące wyzwania związane z barierami transgranicznymi, w Europie powstała inicjatywa b-solutions – innowacyjny program Unii Europejskiej, który od 2018 roku wspiera regiony przygraniczne w pokonywaniu przeszkód prawnych i administracyjnych.
Jego głównym celem jest identyfikowanie, analizowanie oraz rozwiązywanie barier prawnych i administracyjnych, które utrudniają współpracę transgraniczną w regionach przygranicznych państw UE, krajów EFTA (Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu) oraz IPA (Instrument Pomocy Przedakcesyjnej).
Biblioteka dostępna na stronie internetowej, www.b-solutionsproject.com/library, stanowi prawdziwe kompendium wiedzy – zgromadzono tam ponad 165 rzeczywistych przypadków barier wraz z opisami sposobów ich rozwiązania lub propozycjami przezwyciężenia. Zasoby te są regularnie aktualizowane i dostępne w 24 językach Unii Europejskiej.
Jak działa b-solutions?
Zgłoszenie problemu: JST, euroregiony, EGTC (European Grouping of Territorial Cooperation) lub inne podmioty transgraniczne zgłaszają konkretną barierę (np. brak uznawania kwalifikacji, trudności w rozliczeniach zdrowotnych, niekompatybilne systemy IT).
Analiza ekspercka: Każdy przypadek jest szczegółowo badany przez ekspertów prawnych i administracyjnych, którzy przygotowują raport oraz rekomendacje.
Mapa drogowa wdrożenia: Eksperci wskazują, jakie kroki należy podjąć – od lokalnych porozumień po zmiany legislacyjne.
Upowszechnianie wiedzy: Wszystkie przypadki, rekomendacje i efekty wdrożeń są publikowane w bibliotece, by mogły z nich korzystać inne regiony i instytucje w Europie.
Nowa edycja programu b-solutions 3.0 na lata 2024–2026, oferuje nie tylko wsparcie eksperckie, ale także dofinansowania pilotażowych wdrożeń (tzw. sub-granty) oraz kładzie większy nacisk na praktyczne testowanie rozwiązań i upowszechnianie dobrych praktyk w całej Europie.
Przyszłość bez granic
Regiony przygraniczne są dziś miejscem, gdzie codzienne życie najpełniej pokazuje, jak ważna jest interoperacyjność – rozumiana szeroko jako zdolność do współpracy ponad barierami prawa, administracji, technologii i mentalności. Analiza rzeczywistych historii mieszkańców pogranicza oraz doświadczeń polskich JST i partnerów z innych krajów dowodzi, że nawet najbardziej skomplikowane przeszkody można pokonać, jeśli połączy się lokalną inicjatywę, wsparcie eksperckie i europejską współpracę.
Należy jednak pamiętać, że nawet najbardziej innowacyjne lokalne inicjatywy mają swoje ograniczenia, jeśli nie są wsparte zmianami legislacyjnymi na poziomie centralnym. To właśnie od woli ustawodawcy i dostosowania prawa krajowego zależy, czy rozwiązania wypracowane na pograniczu będą mogły być wdrożone na szerszą skalę i przynieść trwałą zmianę. Bez jasnych, spójnych regulacji centralnych – zarówno w Polsce, jak i w innych krajach UE – żadne lokalne porozumienia, pilotaże czy dobre praktyki nie osiągną pełnego potencjału. Dlatego tak ważne jest, by doświadczenia regionów przygranicznych były inspiracją dla zmian systemowych, a nie tylko lokalnymi wyjątkami.
W odpowiedzi na te wyzwania przyjęto w Unii Europejskiej w 2024 r., tzw. Akt o Interoperacyjnej Europie (rozporządzenie UE2024/903), który ustanawia ramy i narzędzia współpracy cyfrowej dla organów administracji. To ważny krok, który może ułatwić tworzenie transgranicznych usług publicznych – jednak równie istotne będą konkretne działania wdrożeniowe na poziomie krajowym i lokalnym. Dopiero wtedy Europa bez barier, stanie się rzeczywistością dla wszystkich jej obywateli.
Historia ratowniczki medycznej Anny z Cieszyna nie musi kończyć się frustracją. Dzięki odpowiednim rozwiązaniom interoperacyjności, jej najbliższe wezwanie do Českého Těšína, może być tak samo proste jak interwencja po polskiej stronie granicy.
To właśnie jest prawdziwa wizja zjednoczonej Europy i wyzwanie, które dziś stoi przed polskimi i europejskimi JST.